» Śro wrz 20, 2017 14:26
Re: Dramat nadmorskich kotów- starszy,nerkowy i białaczkowy:
Organizacje, organizacjami. Moją tyle samo miejsca co i my, bo organizacje to przewaznie tylko wolontariusze. No moze poza kilkoma duzymi, TOZ, Animals, ale po jakims Ogonku do góry to bym sie wiele nie spodziewała. Ty tez możesz zarejestrowac w 5 minut w starostwie stowarzyszenie i byc organizacją. Tutaj mom zdaniem ciała dały przede wszystkim instytucje publiczne tj, gmina, policja i spóldzienia mieszkaniowa. Ona mają kasę, ludzi, fundusze i lokale. Tylko może nikt od nich tego nie wymagał. Nikt im tego nie uświadomił. Co z tego, ze Viva ze Szczecina zabierze kilka kotów, czy Ty jeszcze raz z Gusiek1 zabierzenie tyle ile uniesiecie. Reszta i tak zostanie na głowie p. karmiciela. Poza tym chyba te koty wolały by zostać tam gdzie są, dostac otwarte okno w piwnicy czy domki styrioanowe niż wyladowac w schroniskowej klatce, nierzadko w sąsiedztwie szczekających psów. Tu potrzeba zmienić mentalność, ukarać tych co zastraszaja i uświadomic tym co sa na miejscu (gminie) jakie mają obowiazki i wyegzekwowac, aby się z nich wywiązały. Ewentualnie zmusić organizację aby wystosowały zmasowany atak na urzędy. Pan karmiciel powinien dostac medal i karme z gminy a koty ciepłe drewniane domki i talony na sterylki i leczenie.
Ostatnio edytowano Śro wrz 20, 2017 14:28 przez
Ewa.KM, łącznie edytowano 1 raz