Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
violet pisze:Czy Bobek miał robione testy Felv/Fiv?
sqbi90 pisze:violet pisze:Czy Bobek miał robione testy Felv/Fiv?
Tak, Hania również. Oboje ujemni.
Irlandzka Myszka pisze:sqbi90 pisze:violet pisze:Czy Bobek miał robione testy Felv/Fiv?
Tak, Hania również. Oboje ujemni.
Mogę coś zmyślać bo nie bardzo pamiętam ale wydaje mi się, że testy powinno się robić kociakom jak skończą 6 miesięcy bo wcześniej wyniki mogą być zakłamane.
Ewa.KM pisze:Ja na białaczke nie szczepię chociaz moje koty sa wychodzące. Znajomy wet wojewódzki swojego tez nie szczepi ani na wsciekliznę ani na białaczkę. A gdzie był szczepiony? w kark czy w tylną nózkę? Jak przeczytałam, ze zaleca się w nózkę, aby w przypadku wystąpienia mięsaka poszczepiennego mozna było odciąc tylko nózkę, to mnie utwierdziło w przekonaniu aby nie szczepić.
Irlandzka Myszka pisze:sqbi90 pisze:violet pisze:Czy Bobek miał robione testy Felv/Fiv?
Tak, Hania również. Oboje ujemni.
Mogę coś zmyślać bo nie bardzo pamiętam ale wydaje mi się, że testy powinno się robić kociakom jak skończą 6 miesięcy bo wcześniej wyniki mogą być zakłamane.
OKI pisze:Może nie zmyślasz, ale powtarzasz pewne uogólnienie, które niestety nawet niektórzy weci powtarzają![]()
sqbi90 pisze:No Purevaxem były szczepione wszystkie rodzinne koty i nigdy żaden siupów nie miał. Ale będę dmuchał na zimne. Doszczepię go w jakiś dzień wolny, żeby załatwić to z rana.
Raczej nie był to wstrząs, ale przez pierwszych kilka godzin wyglądało podobnie. Naprawdę mało nie posiwiałem.
Odnośnie Purexavu, to po prostu był niedostępny. Kilka tygodni czekałem, aż padła informacja, że pod koniec października, ale mają inną szczepionkę. Jakbym miał chociaż cień podejrzenia, że może tak zareagować, to bym się wstrzymał. Bobcio wyglądał tragicznieDo tego stopnia, że jak kilka godzin temu w ramach zabawy drapnął mnie do żywego mięcha i dodatkowo pogryzł, to się ucieszyłem jak dziecko
![]()
sqbi90 pisze:Tak w ogóle, to szczepienie na białaczkę co ile powinno się powtarzać? Bo słyszałem opinię, że co trzy lata, ale znajomy wet mówił, że co roku.
Irlandzka Myszka pisze:OKI pisze:Może nie zmyślasz, ale powtarzasz pewne uogólnienie, które niestety nawet niektórzy weci powtarzają![]()
Dobrze, że sprostowałaś bo gdzieś mi dzwoniło ale nie pamiętałam dokładnie.
OKI pisze:Tak, to zawsze cieszy![]()
Wyobrażam sobie, co czułeś wcześniej, bo moja pierwsza tymczaska podobnie mnie załatwiła.
Z tym że nie szczepienie, a po prostu kk rozwinęła sobie w ciągu paru godzin do stanu krytycznego![]()
OKI pisze:Ostatnio białaczkę też zaleca się co 2-3 lata. Na pozostałe choroby też można szczepić co trzy lata, ale po pierwszych szczepieniach doszczepia się po roku.
Czyli szczepienie robisz: w pierwszym roku 2-krotnie (z odstępem 3-4 tygodnie), rok po 2 szczepieniu dawka przypominająca, po 3 latach kolejna dawka przypominająca.
Źródło (s. 20): http://www.wsava.org/sites/default/file ... ersion.pdf
Z tym, że wściekliznę u kotów chyba co 2 lata można szczepić, ale to zależy od zaleceń producenta (tylko trzeba weta przypilnować, żeby sprawdził te zalecenia).
Ewa L. pisze:Nasza wetka nie zaleca szczepień na białaczkę. Jest ona wskazana jeśli w otoczeniu kota jest lub występował kot z białaczka. Tak samo z podstawowymi szczepieniami zaszczepić co 2 lata ale regularnie odrobaczac wychodzące co 3 lub 6 miesiecy a nie wychodzace co rok.
sqbi90 pisze:To som my. Noseł mi Hania podrapała.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 55 gości