» Pt paź 07, 2016 20:38
Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania
Miałem jechać. Tak, sam. Ale nie pojechałem.
Ostatnia doba była naprawdę bardzo, bardzo ciężka.
Byłem wczoraj z Bobim na drugim szczepieniu. Po Nobivacu Tricat Trio było okej, nawet go to nie wzruszyło. Szczepionki Purevaxu z białaczką nie było wtedy, tako i teraz. Ale był Leucofeligen Virbac z białaczką w pakiecie i to właśnie Bobi dostał.
Zadowolony zapakowałem kocię do transporterka, przywiozłem i zabrałem do weta dla odmiany Hankę. Po godzince, bo w głowie miałem, że kota świeżo po szczepieniu powinno się poobserwować. I z tkwiącą w głowie wiedzą, zdobytą od weterynarzy w liczbie kilku, że wstrząs może wystąpić maksymalnie do godziny.
Z tym, że u Bobiego wystąpił później.
Jak wróciłem z Hanią, to od szczepionki Bobcia minęły dwie i pół godziny. Zaraz po powrocie był aktywny i się bawił. Ganiał wesoło. A potem zebrało mu się na wymioty i zwymiotował. Żółto, z pianą. Przeraziłem się, a lecznica już zamknięta była.
Potem dostał drgawek. Przez całą noc oka nie zmrużyłem, pilnując koteczka, dogrzewając, karmiąc i pojąc z ręki. Najsilniejszych drgawek dostał około drugiej w nocy, potem zaczęło się stopniowo uspokajać. Koło piątej znowu się trząsł, ale już mniej. I przestał mieć odruchy wymiotne (zwymiotował tylko raz, za to tak okropnie, że mało mnie nie przyprawił tym o zawał).
U weta był, wet stwierdził wstrząs, dziwny, bo pierwszy w jego karierze po takim czasie. Ale też tej szczepionki ponoć za często nie używał, bo zwykle Purevaxu. Miał podać steryd, ale już nie było co, bo drgawki przeszły. Od popołudnia widać wyraźną poprawę, wróciła Bobciowi chęć do zabawy, zjadł normalnie swoją porcję jedzenia. Nadal jest osowiały, ale jest lepiej.
Mieliśmy wczoraj jechać, ale nie pojechaliśmy, bo nie zdecydowałbym się na podróż z kotem w takim stanie. Jedziemy jutro, jeżeli wszystko będzie okej. A będzie, bo ostatnie, delikatne już drżenie, zanotowałem o piętnastej. Za to nie wiem czy uda mi się rano dobudzić, żeby być w Poznaniu o jakiejś ludzkiej godzinie.
Za kilka tygodni powinniśmy powtórzyć szczepienie przeciwko białaczce, ale nie wiem, czy się zdecyduję. To mogła być reakcja na konkretną szczepionkę niby, ale podanie Purevaxu może się skończyć podobnie, prawda? Niech mnie ktoś uświadomi.
Ksz.