Miuti pisze:Polecam convalescensa. Tylko że on jest strasznie drogi... U mnie niestety dwie stareńkie kicie się tym żywią.
Wiem że drogi,

nie raz już go kupowałam, ale mała ładnie je, więc myślę, że powinna dojść do siebie przy dobrym odżywianiu.
Obejrzałam wczoraj jej pyszczek, ząbki ma idealne, bez kamienia, dziąsła też, także wydaje mi się, że ona nie jest taka stara jak to mówiono a pani doktor co byłam ostatnio nie raczyła tego sprawdzić, choć na wejściu powiedziałam, że przyszłam na przegląd.
Mało tego, gdy już mieliśmy mieć prześwietlenie(czekając wcześniej na rozgrzanie aparatu) po usg, to w tym czasie przyszła osoba z fundacji z kotkiem i pani doktor sobie poszła(już idę było stwierdzenia do tej osoby, nie bacząc na to iż to my też jesteśmy w gabinecie) zostawiając mnie z kręcącym się już kotem, bo to już długo było i jak się potem okazało, gdy wreszcie raczyła wrócić wetka to kicia się posruchnała na rzadko.
Druga sprawa, to miałam telefon od osoby która chce kotka i gdy już taki kotek jest złapany dla niej, miała tylko go odrobaczyć, zapytała czy należę do fundacji bo będąc w lecznicy z psem, to pan doktor powiedział jej aby nie brać od osób prywatnych a tylko od fundacji bo te są zdrowe a od osób prywatnych może przynieść jakąś chorobę np.łuszczycę jak to określiła.
Rozumiem, że to jest lobbowanie, bo oni chodzą do niego z fundacji i ma z tego pieniądze, ale dla jest to świnia nie lekarz.
Tak samo jak ta osoba, bo chciało by się kotka jak najmniejszym kosztem, odrobaczonego, zaszczepionego i wysterylizowanego, bo pani chciała kocurka bo potem sterylizacja i koszta. Jest mi naprawdę przykro, ja nie śpię na kasie, odmawiam sobie wszystkiego, dostaję przedsądowe wezwania do zapłaty komornego, tylko kogo to obchodzi, kot ma być odrobaczony, zaszczepiony i wysterylizowany, najlepiej mały.
Kogo też obchodzi, że mam się pod opieką koty chore, np. połamana Sonia, kogo ona obchodzi?
viewtopic.php?f=1&t=165685Ulało mi się, przepraszam.
Trochę zdjęć Niuni na parapecie


miziu miziu

