
Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
klaudiafj pisze:Dzień dobry
U mnie też jeszcze kompletnie nic nie ruszone. O oknach umytych przestałam już marzyćMy też idziemy na wigilie do rodziców, ale po świętach rodzina przychodzi do nas. Powiedzmy, że mogłabym olać całe to przygotowywanie - sprzątanie i dekorowanie mieszkania, ale z jednego powodu nie mogę - z powodu kotecków
Są moimi dziećmi i zawsze się cieszą na święta
Więc, nie ma siły - muszę posprzątać i udekorować, żeby mogły się cieszyć choinką
![]()
Ja gotuję na wigilię - już tak się utarło, że każdy coś robi. Po mojej stronie są gołąbki staropolskie wegetariańskie mniam mniam. Wszyscy je polubili i jak chcę z nich zrezygnować, żeby na ten dzień po świętach zrobić to niestety są sprzeciwyWięc będę gotować i piec, a po świętach zaś
Kupiłam ostatnio pierś z kurczaka i od razu podałam kotom (wiem, że powinna być przemrożona czy sparzona, bo mogą być robaki), ale zjadły bardzo dużo z ogromnym smakiem. A ostatnio zauważyłam, że rozmrożone im nie smakuje. Od wczoraj miseczki pełne :/ Chyba będę im kupować mało i podawać świeże, co myślisz?
klaudiafj pisze:Dzień dobry
U mnie też jeszcze kompletnie nic nie ruszone. O oknach umytych przestałam już marzyćMy też idziemy na wigilie do rodziców, ale po świętach rodzina przychodzi do nas. Powiedzmy, że mogłabym olać całe to przygotowywanie - sprzątanie i dekorowanie mieszkania, ale z jednego powodu nie mogę - z powodu kotecków
Są moimi dziećmi i zawsze się cieszą na święta
Więc, nie ma siły - muszę posprzątać i udekorować, żeby mogły się cieszyć choinką
![]()
Ja gotuję na wigilię - już tak się utarło, że każdy coś robi. Po mojej stronie są gołąbki staropolskie wegetariańskie mniam mniam. Wszyscy je polubili i jak chcę z nich zrezygnować, żeby na ten dzień po świętach zrobić to niestety są sprzeciwyWięc będę gotować i piec, a po świętach zaś
Kupiłam ostatnio pierś z kurczaka i od razu podałam kotom (wiem, że powinna być przemrożona czy sparzona, bo mogą być robaki), ale zjadły bardzo dużo z ogromnym smakiem. A ostatnio zauważyłam, że rozmrożone im nie smakuje. Od wczoraj miseczki pełne :/ Chyba będę im kupować mało i podawać świeże, co myślisz?
Milena_MK pisze:Echhh dziewczyny, nie miałam czasu szyć póki co. Wracając z pracy byłam już tak zmęczona, że tylko kąpiel i do łózia. Ale może dzisiaj się coś uda
Elisha od 36 godzin nic nie jadłaOdmawia spożycia nowej mieszanki. Barfa zrobiłam z wołowego mięsa (jak zwykle), ale nie było innych podrobów oprócz wołowej nerki. I podejrzewam, że to ta nerka ją odstręcza. Ale nie chce - niech nie je
Ja się prosić nie będę
![]()
Jak u Was przygotowania? Bo u mnie standardowo w proszku. Ale my wyjeżdżamy do teściów, więc wszelkie kulinaria mi odpadają. Jedynie co, to ogarnąć mieszkanie, żeby wracać do czystego. No i przed Elisią i Beniaminkiem długa podróż
Użytkownicy przeglądający ten dział: zuza i 17 gości