Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sie 13, 2007 19:26

MariaD pisze: Mogę też przjśc z walerianą... :twisted:


łomatko, wtedy już wszystkie przystąpią do akcji.. :strach: :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 19:33

Kurcze... :roll: Mi by się przydała taka kocimiętka, spryskałabym łóżko i wtedy kociaste spały by ze mną a nie z rodzicami :twisted:

Kociareczka

 
Posty: 3133
Od: Pon mar 13, 2006 12:44
Lokalizacja: Warszawa - Praga Północ

Post » Pon sie 13, 2007 19:34

moś pisze:I co ztego jak ja tego nie zobacze :crying:


Moge aparatem nakręcić filmik :twisted:
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon sie 13, 2007 19:38

Kociareczka pisze:Kurcze... :roll: Mi by się przydała taka kocimiętka, spryskałabym łóżko i wtedy kociaste spały by ze mną a nie z rodzicami :twisted:


prosze uprzejmie, to inna kocimiętka od mojej, ale też działa:
http://animalia.pl/produkt.php?id=7861
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon sie 13, 2007 19:47

MariaD pisze:
moś pisze:I co ztego jak ja tego nie zobacze :crying:


Moge aparatem nakręcić filmik :twisted:

To przestane płakac 8)
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Pon sie 13, 2007 20:03

A ja mam kocimiętkę w ogródku...można kupić sadzonkę w ogrodniczym, roślina wieloletnia...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Wto sie 14, 2007 22:54

Maria wpadła dzisiaj jak po ogień, pokazała mi jak złożyć do kupy kocią fontannę i uciekła.. Nie było kocimiętki, fotek i filmików..
Ale za to fontanna działa.. :D A kociska strasznie nieufne.. Na początku wcale do tego nie podchodziły.. Potem zaniosłam wszystkie po kolei, żeby się zapoznały z luksusem, ale na razie jeszcze nie doceniły.. :?
Po jakimś czasie zobaczyłam kocie zebranie dookoła fontanny.. Feluś, Puchatek, Misiek i Suffka..
Cztery nastroszone kupy futra nieufnie się przyglądały nowości.. :twisted:

Jak na razie odważyła się Pyśka.. ale nie zainteresowała ją woda w miseczce.. lepsze było oblizywanie kopuły fontanny.. :twisted:

EDIT: Przed chwilą widziałam Fumka pijącego wodę z fontanny.. 8O :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro sie 15, 2007 8:38

Ciąg dalszy fontanna story.. :twisted:
Misiek oglądał ją dzisiaj dość długo.. Nie pomogło moje chlapanie wodą w miseczce ani podtykanie mokrego palca do pysia.. Obwąchał, pomyślał a potem sprał kopułę fontanny i uciekł.. :twisted:

Jak mam je przekonać do picia z tego.. :? Przecież nie spryskam kocimiętką bo mi to w końcu rozwalą.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro sie 15, 2007 9:08

Puchatek.. :1luvu:

Kociareczka

 
Posty: 3133
Od: Pon mar 13, 2006 12:44
Lokalizacja: Warszawa - Praga Północ

Post » Śro sie 15, 2007 9:12

Kociareczka pisze:Puchatek.. :1luvu:


No, no.. ale Cię trafił ten mój Puchatek.. :1luvu:
Już mówiłam, znajdę podobnego.. :D

Zobacz tego http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=64408
Chcesz?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro sie 15, 2007 9:15

aamms pisze:
Kociareczka pisze:Puchatek.. :1luvu:


No, no.. ale Cię trafił ten mój Puchatek.. :1luvu:
Już mówiłam, znajdę podobnego.. :D

Zobacz tego http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=64408
Chcesz?


aamms , wiesz jak ja bardzo bym chciała...
Ale moi rodzice, no nie ten tego... :(

Mogę prosić o fotki Puchatkowe?
:1luvu:

Kociareczka

 
Posty: 3133
Od: Pon mar 13, 2006 12:44
Lokalizacja: Warszawa - Praga Północ

Post » Śro sie 15, 2007 9:56

aamms pisze:Ciąg dalszy fontanna story.. :twisted:
Misiek oglądał ją dzisiaj dość długo.. Nie pomogło moje chlapanie wodą w miseczce ani podtykanie mokrego palca do pysia.. Obwąchał, pomyślał a potem sprał kopułę fontanny i uciekł.. :twisted:

Jak mam je przekonać do picia z tego.. :? Przecież nie spryskam kocimiętką bo mi to w końcu rozwalą.. :?


Cierpliwości, kochana, niektórzy potrzebują więcej czasu :)
Kotka moich przyjaciół, Czarna Halina początkowo bała się fontanny do tego stopnia, że nie chciała wejść do łazienki, w której ją zainstalowano. Aczkolwiek ciekawa była, podglądała z baardzo bezpiecznej odległości. Z czasem zaczęła podchodzić coraz bliżej, a po paru tygodniach chyba sama nie wyobraża sobie, jak mogła żyć bez fontanny.
U nas fontanna osiągnęła 50% sukces - Balbina pije i z kopułki, i z miski, za to Pikasia od początku udaje, że nie widzi ustrojstwa.

U ciebie pogłowie większe, to i szanse na to, że się fontanna kurzyć li tylko ni będzie, rosną :wink: :) :ok:
smil
[Obrazek

smil

Avatar użytkownika
 
Posty: 8138
Od: Czw lip 14, 2005 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sie 15, 2007 12:19

aamms pisze:dzisiaj rano zastałam moje czarne wdzianko ściągnięte z wieszaka i rozwleczone po pokoju.. :twisted:
Tradycyjnie - miska pusta, kuwetka pełna a maluch siedzi w szufladzie od biurka..

No, bo coż więcej kotu do szczęścia potrzeba? 8)
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sie 15, 2007 18:04

Wreszcie sie zglaszam:)
Aamms wlasciwie wszystko pisala na biezaco wiec teraz tylko to co sie dzieje tu w Belgii :)
Podroz nam minela spokojnie choc z przygoda w postaci trzepania bagazu... Kociaste zachowywaly sie idealnie. Patrzyly tylko zaciekwione co ci ludzie wyrabiaja z bagazami?
Na miejscu wychodzi Misi prawdziwy charakter :twisted: .
Probuje oblac wladze na Biedronka i Mrowkiem. Mrowek sie oczywiscie nie daje i jak ma dosc ciaglego lazenia Misi za soba to syczy ostrzegawczo.
Misia zastrasza Biedronke! Wiem, ze przejdzie i chyba to z zazdrosci robi.
Miska dalej je suche i mokre, daje sie miziac, sama przylazi, zeby ja glaskac. Bez roznicy jej czy to ja czy TZ (mama ciagle w Polsce) ociera sie o nogi i robi baranki.
Dzis zajrzala przez okno na wybieg ale sie jeszcze nie osmielila.
Skacze za to po stolach i szafkach, i sypia na twardym 8O .
Zdjecia mam slabe-postaram sie o lepsze a na razie wstawie te co sa :)
Wroclaw, u stop Mrowka
Obrazek
Misia w Belgii
Obrazek
Zdjecie dla Marii coby wiedziala jak Mrowek wyglada ;)
Obrazek
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Śro sie 15, 2007 18:09

To czekam na wiecej zdjec by Kiwi 8) A opisy Aamms sa tak ciekawe ze zdjecia sa wlasciwie niepotrzebne.Tylko troche wyobrazni :D
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 58 gości