» Sob kwi 27, 2013 5:58
Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.
Nie ma śniadania. I nie zdążyłam zjeść całej kolacji, co ją sobie zostawiłam na trochę później, bo duża się zerwała w nocy i zabrała.
I co? Miauczę Wam, coś się szykuje. Duża wróciła z podwórka bardzo zła, ale dlaczego nam nie dała jeść???
Fasolka
Tylko siedem kotów wolnych było na śniadaniu. W domu nie ma śniadania, bo jedziemy do gabinetu na badania. I nie ma windy. Wiedziałam, że to się tak skończy: przez tydzień winda wyła (dosłownie), wczoraj się zepsuła, wezwałam pogotowie, naprawili. Wieczorem spotkałam wyprowadzających się sąsiadów - a to znaczy, że zasłaniali na długo czujnik windy, żeby wpakować do niej jak najwięcej rzeczy. I ona musiała się zepsuć. A jest mi potrzebna dziś szczególnie, niestety, naprawiacze nie zdążą przyjechać przed naszym wyjazdem do gabinetu.