Rano stalismy godzinę, bo ktoś się rzucił pod pociąg i były ogromne opóźnienia, ale najważniejsze ,że mogłam zobaczyc Siostrzenicę i maluszka-słodki jest bardzo i taki mądry!








Witaj Kasienko!



Witaj Ola!



Do tej pory jakoś sie udawało, ale teraz zastój.
Jedna pociecha to to,że Panduś zdrowieje w oczach-dzisiaj dostał druga tolfę i drugą dawkę dorobzczania-następna za 2 tyg, pchły zdechły, wczoraj jeszcze zwiewały, choć wychodziły na wierzch, to dzisiaj leżało juz tylko kilka na ręczniku i wszystkie sztywne!



Maluch zrobił dopiero dzisiaj kupy-twrade jak kamienie i widać dlatego miał taki wynicowany odbyt-po prostu nie mógł się załatwić-my z wetką myslałyśmy ,że to biegunka, a to było zatwardzenie i zagazowanie-w takim razie jutro rano podam mu parafinke i juz do reszty pozbedzie się złogów kałowych, o ile jeszcze są.
Maleństwo wygląda o niebo lepiej, domyło sie troszkę, apetety nieziemski i wcale nie sprawia kłopotów. Dupina posmarowana, nic nie boli i jak dobrze bedzie to jutro , lub pojutrze malenstwo wyjdzie na salony!