ech
jestem dzis posłańcem złych wieśc, bardzo złych
wczoraj miałam goraca linie i z miką xx i z pania Ewą
Jej astmatyczna koteczka Coco od kilku dni bardzo sie źle czuła, była z nią u weta na badaniach krwi, żółtaczka, a wczoraj taki atak, że niestety mimo reanimacji u weta kicia odeszła
Odszedł tez nerkowy Papkoszek-to ten kicio któremu kiedys fundowalismy test
Te wiesci sa potwierdzone przez weterynarza
Kotów na dzien dzisiejszy jest 57
a u miki tez się działo
wczoraj miała usuwane zęby Twetty, mimo miesięcznego leczenia stan dziąseł sie pogarszał
-zniosła zabieg dobrze, u niej wszystko gra
Natomiast źle wczoraj poczuła się maleńka Ferbi. Kicia nie je, jest osowiała, trwa to na razie 1 dzień
Dzis po pracy trafiła do weterynarza, który pobrał krew, wyniki fatalne, anemia nie wiadomo z jakiego powodu, trzustkowe , wątrobowe kiepsko, cukier podwyższony-ale to mozliwe ,że ze stresu
miała powtórzone testy-wyszły ujemne
Weterynarz obawia sie nowotworu
mam od miki xx faktury za dotyczasowe leczenie i zabiegi, bez dzisiejszych badan Ferbi
musze sie skupic, przeslę Ci kaja555 na pw, ale później
ogólnie z kasą jesteśmy już na minusie na bank
Pisze to bo mam świadomość, że trzebaby porobić tym słabym u pani Ewy badania, podjąć konkretne kosztowne leczenia. Pani Ewa leczy, ale ma ograniczone środki. Wiem tez ,że my niewiele już możemy zrobić. Pewnie będę tu wklejała złe wieści co jakis czas, dotyczące starszych schorowanych. trzeba się z tym pogodzić.
Najważniejsze ,żeby domy się znajdywały dla tych adopcyjnych, na razie telefon milczy