Podrzucę Radarka bez jajecznego, nadal szukamy domku!
Ciężko mu szło wybudzane, fakt dostał bidulek dwa zastrzyki, trochę wymiotował ale na drugi dzień już było ok i apetyt tez już wrócił.
Od jakiegoś czasu rozglądamy się za domkiem, nawet sporo ludzi dzwoni, pyta ale na razie głownie domki wychodzące.
Było kilka wydawało by się odpowiednich domków ale już w poważniejszych i konkretniejszych rozmowach - nic z tego nie wyszło lub kontakt się urywał, potencjale domki milkły. Nic, szukamy dalej.
Do kompletu brakuje jeszcze szczepienia i będzie kot jak malowany
