» Śro lut 23, 2011 8:48
Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 19
Inuuuuula,
dzisiaj Duża w domu to znowu muszę Jej pilnować. Ostatnio żarła z MOJEJ miseczki. Byłam pewna, że MOJE chrupki, więc siedziałam przy krześle i warczałam. Duża i Duży myśleli że rozmawiam z ptakami, tacy niepojętni są - żadnego ptaka za oknem nie było. W końcu znudziło mi się warczeć i wskoczyłam na stół. Do miski.. a tam jakieś kolorowe cosie. Stanowczo niejadalne dla kociastych. Mówię Wam, nawet się ucieszyłam bo Dużej doopa od tego urośnie i wtedy na pewno się do MOJEJ kuwety nie zmieści! Ani tym bardziej na MÓJ parapet.
Miziaki dla Psota!