Fakt , dawno nic nie pisałam , ale tu na forum tyle problemów , że po przeczytaniu
aż trudno zebrać myśli żeby móc pisać .
Zwłaszcza że u nas jest tak dobrze , że aż głupio się chwalić
Kociska wszystkie zdrowe , mają niesamowity wręcz apetyt , bawią się , rozrabiają ,
i dostarczają nam mnóstwa radości
Stwierdzam ,że Karmelek jest moim najgrzeczniejszym kotem , on jedyny zawsze jest
posłuszny
Ostatnio nawet on jako jedyny żegna się z nami gdy wychodzimy z domu i pierwszy przybiega
na powitanie .
A potem jest wspólne przeglądanie przez koty toreb z zakupami i sprawdzanie co też dobrego dla nich przynieśliśmy
Karmel nauczył się wreszcie jeść suche , obaj z Oskarem uwielbiają surowe mięso i niestety teraz wszystkie trzy żebrzą w kuchni przy robieniu posiłków.
Podczas wszystkich prac domowych Karmelek najbardziej mi pomaga
zabiera wszystkie ściereczki i gąbki do mycia naczyń , a najlepszą zabawą jest bieganie za mopem i jeżdżenie na mokrej podłodze
Nawet już nie boi się odkurzacza i zaczepia go łapką
Pomiędzy wszystkimi kotami chyba trwa nadal ustalanie hierarchii , ale bez bójek .
Oskar rządzi
W ogóle jestem zaskoczona tym ,że mój malutki

dotąd Oskarek tak bardzo przejął się Karmelkiem .
On uważa się za jego opiekuna , ciagle go szuka , pilnuje , myje .
Z tym myciem też są cyrki bo Oskar myje Karmelka na siłę i zdarza się że przyciska go łapką , nie pozwala odejść mimo że tamten ma już dość

Ale bawią się i śpią razem i bardzo są zżyci ze sobą.
A Yuki jest jak wcześniej zadowolona jak ma spokój , a jak ma ochotę na wspólną zabawę to potrafi ich też pogonić

Postaram się niedługo zamieścić jakieś nowe fotki
