No to mogę napisać ,że zjadanie kilku porcji na jeden posiłek przez Karmelka
nie poszło na marne
Karmel urósł ,zmężniał niewiele różni się na pierwszy rzut oka od Oskara.
No i zaczęły nam się mylić koty
Dziś przyszedł do mnie rudy na kolana ,myślałam ,że to Oskar ,bo Karmel zazwyczaj
o tej porze śpi
Przytulam ,głaskam kocisko i spojrzałam na łapki -rude

Karmelkowi zebrało się na przytulanki
Ich można odróżnić po pyszczkach lub łapkach

tylko trzeba przyjrzeć się
Yuki mam wrażenie że w ogóle ich nie odróżnia .
Czasem bawi się z obydwoma ,czasem na obu syczy.
A jak chce wiedzieć z kim ma do czynienia to obwąchuje ich pod ogonkami

Biedna Yuki
