Chętnie płaciłabym nawet dwukrotnie więcej, byle móc czytać swoje ulubione pismo. Co miesiąc nie mogłam się doczekać na kolejny numer "Kota". Cały czas czekam - może jednak zacznie się ukazywać?
Nie wiem jak to wyglądało od strony marketingu, ale może zbyt mało reklamodawców, nikt nie pomyślał o zmianie ceny, konkurs za polecenie, sprzedaż u wetów, płatna wersja elektroniczna dla zagranicy itp. Czekam na jakąś reinkarnację.
detinka pisze:... płatna wersja elektroniczna dla zagranicy itp.
Była wersja elektroniczna ... zdążyłam nawet jeden numer otrzymać
Może inny wydawca? Tylko kto się tym zajmie, pytanie, czy "starej ekipie" chce się szukać nowych możliwości ... Musiałby pewnie kto inny wszystko zorganizować i potem zaprosić ponownie do współpracy ludzi z "KOTa"