Dorta pisze:może jeszcze jakąś kasę wygrasz na spłate kredytu
O tak tak - to mi się podoba

Piękna wizja
Zazdroszczę wyjazdu na kilka dni. Przydałby się taki odpoczynek.
To urządzanie będzie jeszcze trwało. Dziś chyba udało się coś Karolowi zrobić w kuchni ale też pewnie nie za wiele bo miał wezwanie do zacięcia w windzie. Więc zamiast robić kuchnię jechał na drugi koniec Wrocławia.
Dopóki kuchnia nie będzie pomalowana to w pokoju będzie stała część kuchennych gratów. I tak dwa pomieszczenia są zabałaganione.
Niestety mimo wstawienia szafy od rodziców i szafki od Kluska brakuje nam miejsca na ubrania. Za dużo tych łaszków chyba - ciekawe czemu ciągle marudzę że nie mam ciuchów

Na porządną szafę na razie nas nie stać. Trochę jestem niecierpliwa - chciałabym wszystko już teraz

Wczoraj ochrypłam a dziś jest jeszcze gorzej. Chyba znowu mi coś się z krtanią dzieje. Nieprzyjemne uczucie bardzo. Mam wrażenie że trochę głos tracę.