No to dwie noce za nami. Noce niestety kompletnie nieprzespane. Nie wiem czy to nadmiar emocji czy zmęczenia ale obie noce nie mogłam spać. Nawet Karol który zazwyczaj nie ma problemu ze spaniem gorzej zasypiał. Tak więc snów nie pamiętam nawet jak coś mi się śniło przez chwilę - mam wrażenie jakbym oka nie zmrużyła.
Koty już brykają po domu. Jeszcze łatwo je zestresować ale zaglądają we wszystkie kąty, włażą do łóżka, jedzą. Tak więc chyba zaakceptowały nowe warunki.
Mamy już połączony internet. Teraz tylko sprzątać dalej i doprowadzać mieszkanie do stanu używalności.
Dowiedziałam się paskudnych rzeczy o kobiecie od której kupiłam mieszkanie

Oszukała ludzi, prowadziła punkt opłat i nie przesyłała pieniędzy. Zostałam ostrzeżona że ktoś się może o nią dopytywać. Ponoć zdefraudowała niemałe pieniądze. Zestresowałam się tym. Mam nadzieję że ta sprawa w żaden sposób nie będzie mnie dotyczyć. Ale niesmak mam wielki i niepokój zepsuł mi trochę radość
