wątek wsparcia dla zasikanych

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 26, 2010 22:47 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Jeszcze na jeden, niewielki w sumie wydatek cię namówię - zajrzyj do centrum ogrodniczego i kup rękaw foliowy. Nieistotne, czy żółty, czy przejrzysty, ale musi to być gruba, sztywna folia złożona podwójnie. Osłoń folią kanapę. Raz, że zgodnie z zaleceniami Urine Off działa dość powoli, starsze plamy trzeba wręcz namaczać, by się "wytrawiły" - ale to środek enzymatyczny i rzeczywiście skuteczny. A dwa to to, że kałużę z folii łatwiej zmyć.
U mnie w domu leją kocury (rywalizacja chłopaków) i wszystkie meble są pod folią. Zdejmujemy ją naprawdę okazyjnie.
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sty 27, 2010 8:12 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Siean kochana, ale ja mam zakrytą kanape folią - zasikana zostala w momencie, kiedy lejki zaczely lac bez ostrzezenia, a zaraz nastepnego dnia ją zakrylismy :( Schowalam tez wszystkie inne miekkie rzeczy, na ktore koty moglyby nasikac, choc one/badz ona (bo tak naprawde to nie wiem ktora sika - Ruby na pewno, ale czy inne tez.... do kuwety tez sie zalatwiaja, ale wczoraj popoludniu byly 3 szczochy na kanapie).

zastanawiam sie po prostu jak zastopowac to sikanie.... troszke ten feliway jak na razie nie na moja kieszen.... :( ale mam nadzieje, ze tez urine off je troche przystopuje, jak mniej bedzie czuc dla nich ten mocz....

a w ogole to pierwszy raz slysze, ze kotka zaczyna sikac, kiedy ma rujkę.... u mojej siostry 5 kotow i ma to samo - mloda rujkuje, a reszta probuje ja przesikac :roll: :roll: :roll: (tzn. u mnie to nie wiem czy jedna sika, czy inne tez, ale wszystkie rowniez zalatwiaja sie do kuwety :| )

na wszelki wypadek chcialam zapobiec kolejnym "nieszczesciom" i wysterylizowac od razu tez nasza drugą kotke (mlodsza od Ruby o 3 m-ce, czyli ma teraz 10 mcy), ale weci twierdza, ze nie chca ryzykowac, ze lepiej to zrobic jak pojawi sie pierwsza rujka :( pomijajac sikanie, to tez ciezko patrzec jak kitka sie meczy rujkujac

to ciekawe, bo nasza najmlodsza kicia zostala wysterylizowana w wieku 3,5 m-cy i zalatwia wszystkie potrzeby do kuwety, jest grzeczniutka, wiec wydaje mi sie, ze ta wczesniejsza sterylizacja to nie jest takie zło jak weci twierdzą :|

edit: wiek Zorki to 10 m-cy - zle mi sie policzylo :oops: Ruby ma rok i miesiac
Ostatnio edytowano Śro sty 27, 2010 12:11 przez tillibulek, łącznie edytowano 1 raz

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Śro sty 27, 2010 10:25 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Oczywiscie, ze nie jest, tym bardziej, ze kastracja przed pierwsza ruja obniza ryzyko zachorowania na raka sutka niemal do zera :)
Po pierwszej rui wzrasta ono do 10 czy 20 procent.
Napisz do Jany - ma doswiadczenie z wczesnymi kastracjami i, niestety, z rakiem sutka. Napewno poleci dobrego chirurga - kastratora.

Myszka.xww

 
Posty: 28434
Od: Sob lip 20, 2002 18:09
Lokalizacja: Krakoff

Post » Śro sty 27, 2010 11:39 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

bardzo Ci dziekuje, Myszka :1luvu:

ja zapisalam moja Ruby do dr Sierakowskiego - to podobno bardzo dobry chirurg, nasza lecznica, w ktorej leczymy wszystkie nasze kotki to Canfelis (tez zlego slowa o nich nie slyszalam, a wrecz wszyscy kochają dr Borkowską, wzielam ja z polecenia z Miau) ale zobaczymy co powie Jana :)

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Śro sty 27, 2010 15:13 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Tillibulek, Feliway tańszy od nowej kanapy :D

Nie wiem, czy Twoja wetka stosowala Feliway u siebie, czy opiera się na zasłyszanych opiniach. W mnie zawsze wyciszal kocie emocje szybko - już po kllku dniach byla poprawa polegająca na zaniechaniu przez Szarotkę lania w telewizor i zdecydowanym zmniejszeniu kocich wrzaskow i bójek. Jasne, że bez cudów - nie zaczynałay się naglewszystkie kochać.
Z tym, że ja mam wszystko wycięte.

Urine off - nie stosowałam, ale ten preparat, który poleciłam - bio-stalfris - koncentral wystarczająny na 10l roztworu kosztuje 55zł, spryskiwacz i starter nie są potrzebne, można wykorzystać spryskiwacz po plynie do szyb.

Miewam po kilkanaście kotów w domu, muszę się liczyć z kosztami - feliway i biostalfrs to dla mnie rozwiązania najtańsze :wink:

A, i może spróbuj w miejscach zalewanych ustawić takie zapaszki - taka jakby szklana ozdóbka, kwadracik z wkladką zapachową - może trochę zniechęcą?

Życzę Ci szybkiego ustania powodzi :ok:
Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 21154
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 27, 2010 21:00 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Annskr - to fakt, ze kanapa byla troche drozsza, ale w tej chwili ledwo co nas stac na folie zakrywajaca kanape ;) Zreszta wet powiedział, ze jesli to sikanie to sprawa hormonalna, to Feliway nie pomoze (opinia doktorka ze Śreniawitów). Nasza wetka (Canfelis) ma Feliway u siebie na stale w kontakcie, wiec tak, stosowala go ;))

Srodek, ktory podalas z checia sobie zapisze, zeby miec namiary na wszelki wypadek :)

U mnie niedlugo juz tez wszystkie kicie bedą ciachnięte - troche sie oczywiscie obawiam jak to bedzie, urlop juz wzielam, maja 4 dni na dojscie do siebie pod moim czujnym okiem :) Ruby juz sie troche uspokoiła po tych hormonach (wziela dzisiaj 3 tabletke) - juz nie jest taka niespokojna i dzisiaj nawet dala sie wziac na rece (a wczesniej jak ta rujka jej sie zaczela, to byla niedotykalska, wyrywala sie)...

Chwalic sie postepami na razie nie bede... no moze ostroznie.... ciagle nie mam jeszcze do kiciek 100% zaufania, wiec obserwuje je ciagle co robia, zeby w razie czego zareagowac w pore 8) ale dzisiaj pierwszy raz od ladnych paru dni nie bylo zadnego szczocha na kanapie - oby tak pozostalo, pliz, pliiiz, pliiiiz..... A co sie zmienilo? Dwie rzeczy - Ruby spokojniejsza, chyba juz sie wycisza z tej rujki, no i spryskalam kanape perfumami, ktore maja mocny cytrusowy zapach. Kocyk wrocil na swoje miejsce.... No zobaczymy jak bedzie dalej.... Oby bylo dobrze.

Dziekuje, Cioteczki, ze mi kibicujecie, ja Wam zreszta rowniez :mrgreen: i milo poczytac, ze jednak cos na te "szczochy" (nasze koty) dziala - czy to Feliway, czy odswiezacz powietrza psikajacy perfumami co jakis czas, czy zapachowe pudeleczka....

:ok: :ok: :ok: :ok:

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Śro sty 27, 2010 22:56 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

tillibulek, jeszcze jest tzw podkład szpitalny frotte gumowany..mniej szeleści :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
w hurt. med. kosztuje ok60zł.
moja pupa i kanapa bardzo sobie to chwali..

w "odwanianiu" oprócz wspomnianego urine-off pomaga preparat typu etanol - expert perfumiarz tak radził wywabiać zapach wylanych perfum - a zapach sikulców to też olejki eteryczne :)
ja stosuję Mikrozid (medyczny odkażacz), 1l - 27zł, starcza na rok - jak obsik idzie tylko na twarde powierzchnie...
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4915
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

Post » Śro sty 27, 2010 23:15 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

ja jeszcze spirytusem lałam, jak gąbki kanapowe nasiąkły... Spiryt, albo spiryt zmieszany z Amolem czy czymś w tym stylu, mocno ziołowym i mentolowym w zapachu. Powiedzmy, że skutkowało na nasz nos, koty tez jakoś traciły entuzjazm.
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 28, 2010 10:55 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Rakea pisze:tillibulek, jeszcze jest tzw podkład szpitalny frotte gumowany..mniej szeleści :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
w hurt. med. kosztuje ok60zł.
moja pupa i kanapa bardzo sobie to chwali..

o, nie watpie :lol: ten podklad brzmi niezle... u mnie kanapa oblozona jest workami na smieci poklejonymi taśmą :oops: (najtansza opcja z uwagi na ograniczony budzet ;) )

Rakea pisze:w "odwanianiu" oprócz wspomnianego urine-off pomaga preparat typu etanol - expert perfumiarz tak radził wywabiać zapach wylanych perfum - a zapach sikulców to też olejki eteryczne :)
ja stosuję Mikrozid (medyczny odkażacz), 1l - 27zł, starcza na rok - jak obsik idzie tylko na twarde powierzchnie...

do mnie dotarl wczoraj Urine Off.... na razie nie stosowalam.... glownie potrzebuje wyprac kanape, bo zanim ja zakrylismy, to pare sikow na niej wylądowalo :x

dzisiaj rano tez wszystkie panienki zalatwily sie do kuwety - Ruby juz nie rujkuje (super :P ) - folia na kanapie sucha i spryskana perfumami - kocyk wrocil na swoje miejsce (od wczoraj suchy - juhu!!) - na razie jeszcze sie calkiem nie ciesze, wciaz jestem podejrzliwa.... ;)

zapisuje sobie wszystkie specyfiki, o ktorych piszecie (na wszelki wypadek!!) - dzieki za rady :1luvu:

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Czw sty 28, 2010 11:01 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

ten watek powinien byc w ABC, zeby kazdy "zasikany" wiedzial co robic w razie czego... :ok:

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Pt sty 29, 2010 11:43 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Siean pisze: ja jeszcze spirytusem lałam, jak gąbki kanapowe nasiąkły... Spiryt, albo spiryt zmieszany z Amolem czy czymś w tym stylu, mocno ziołowym i mentolowym w zapachu. Powiedzmy, że skutkowało na nasz nos, koty tez jakoś traciły entuzjazm.

O tak, to jest dobre...
(najgorsze, że przy tych etanolo-spirytach trzeba uważać na blaknięcie obić, u mnie drzwi obite granatowym lnem mają jaśniejsze plamy - ale kto mi kazał je tym obijać nie? :twisted: :twisted: :twisted: ale lepsze jasne plamy niż organiczny smród :mrgreen: )

tillibulek pisze:ten watek powinien byc w ABC, zeby kazdy "zasikany" wiedzial co robic w razie czego... :ok:

popieram!

Tillibulek - cieszy nas każdy sukces zasikanych.. :ryk: :ryk: :ryk:
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4915
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

Post » Pt sty 29, 2010 15:19 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Rakea, gdyby nie moj Szczoch nigdy bym sie nie dowiedziala, ze Zasikani to taka potezna grupa - Zasikani górą (szczochy dolem) ;) ;) ;)

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Pt sty 29, 2010 18:03 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

mialam dzisiaj okazje wyprobowac Urine off, bo niestety Ruby zaczyna znowu pomiaukiwać i chyba rujka jeszcze calkiem nie odeszla w niepamiec, no i kocykowi sie dostalo :x dobrze, ze za tydzien sterylka :!:

pierwsze spostrzezenie jest takie, ze ten srodek slicznie pachnie, a siuu Ruby w trakcie ruji jest naprawde woniaste ;)

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

Post » Sob sty 30, 2010 0:30 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

tillibulek pisze:Rakea, gdyby nie moj Szczoch nigdy bym sie nie dowiedziala, ze Zasikani to taka potezna grupa - Zasikani górą (szczochy dolem) ;) ;) ;)


no a ja myślałam, żem taka wyjątkowa :mrgreen:
okazało się, trochu nas jest
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4915
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

Post » Pon lut 01, 2010 8:13 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

ja chyba nie wiem jak ten Urine Off sie stosuje... tzn. czytam na opakowaniu jak... np. trzeba spryskac mocno cala powierzchnię, wiec tak robie, jak mocno zasikane, to przykryc folia, wiec na wszelki wypadek przykrywam - czekam pare godzin, potem znowu spryskac - i wrzucam koc do pralki

jak sie zsikaly na folie, to zgodnie z zaleceniami producenta:
1. usunelam szczocha papierowymi recznikami
2. spryskalam "plamę" urine off
3. odczekalam pare minut - znowu spryskalam
4. resztki producent zaleca usuwac wodą.... ale moze na wszelki wypadek lepiej jest pozostawic urine off, niech sobie wyschnie.... jesli to odstrasza koty, to powinno zapobiec dalszemu sikaniu w to miejsce

oczywiscie to wszystko to czysta teoria, bo jak sikaly tak sikają, choc z kanapą mialam ok. tygodnia przerwy (nawet zastanawialam sie w piatek czy by nie zdjac folii :twisted: )

w piatek dwie sterylki.... juz zaczynam sie stresowac....

dzisiaj wydaje mi sie, ze mogla sie zesikac najmlodsza, ktora jest juz wysterylizowana, wiec ZALAMKA - zaczynam sie zastanawiac skad wziac na Feliway'a :roll:

tillibulek

 
Posty: 15689
Od: Czw gru 18, 2008 15:04
Lokalizacja: Warszawa/Białołęka

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 83 gości