Moje kociska.. cz. VII.. Suffka ['].. :(((((((((( s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 07, 2009 13:12 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Witaj Kasiunia..
Dobrze, że już jesteś..
Czytałam Twój wątek.. :(


W weekend miałam porobić trochę fotek kociastym, bo maluchy rosną a Bijoux dalej się ofutrza.. :D
Ale zastrajkował mi aparat.. dwa dni walczyłam z tą cholerą, już myślałam, że dzisiaj będę jeździć do serwisu a tu niespodzianka - sam się łobuz naprawił.. 8O

Bijoux ma już futro ok czterocentymetrowe.. :D co razem z wypchanymi mięśniami pod futrem, powoduje że kocisko wygląda jak bokser-gigant z filmów Disney'a.. :twisted: Mina też podobna.. Wszystko to razem sprawia, że powinnam mu zmienić imię na Bandzior.. :mrgreen:

Maluchy troszkę urosły, ostatnio grymaszą na animondę kitten.. lepsze jest jedzonko dla dorosłych.. :twisted:

Daisy próbuje namówić Puchatka na zostanie matką zastępczą.. Jeśli tylko gdziekolwiek Puchatek przysiądzie, tam natychmiast zjawia się malutka i usiłuje się wtulić w ciepłe puchaciowe futerko.. :1luvu: Puchatek wytrzymuje krótko i zmienia miejsce pobytu.. A Daisy leci za Puchaciem i zabawa zaczyna się od początku.. :D

Feluś zaczął pluć kapsułkami na trzustkę.. :crying: Ale, co pocieszające, apetytu nie traci..

Suffka mi schudła :? chociaż żre jak koń.. Zaczęłam dawać jej gammolen, mam nadzieję, że trochę odbuduje sobie futerko..
Dzisiaj się dowiem, czy Felusiowi też mogę podawać.. i jeśli ta, to mam nadzieję, że chociaż tego nie będzie wypluwał.. :?

Dzisiaj w nocy wszystkie footra dały mi popalić, jak już dawno im się nie zdarzyło..
Miałam szczery zamiar położyć się wcześniej, bo ta cholerna czwarta rano wisi nade mną jak upiór.. a szczególnie w niedzielne wieczory, po dwóch dniach lenistwa..

No i się położyłam ok 22, co dla mnie jest wcześnie.. Wtedy kociaste zaczęły..
A właściwie Nikuś.. Poszedł do kuwetki..
wstałam, wyprałam Nikusia, sprzątnęłam i wymyłam podłogę..
Musiałam chwilę poczekać, żeby odciekł na ręczniczku..
Zajrzałam na forum..
Napisałam posta..
Wyjęłam NIkusia, poszłam spać..

Zasypiałam..
Maluchy zrobiły sobie ze mnie tor przeszkód..
obudziłam się.. coś skrobało w kuwecie..
Poszłam, sprzątnęłam.. potem jeszcze drugą, bo działalnośc w drugiej przespałam..

Poszłam spać..
Embiśka przyszła na mizianie..
Znalazłam dwa kołtuny..
Wstałam, poszłam po grzebień i nożyczki..
Złapałam Embiśkę..
Wyczesałam..
Oberwałam od Embiśki..
Odniosłam sprzęt i poszłam spać..

Zasypiałam.. Przyszedł Bazyl.. Z mokrym pysiem po piciu wody.. i otrząsnął się tuż nad moim uchem..
Wstałam, poszłam po ręczniczek, wytarłam Bazyla..
Odechciało mi się spać..
Zapaliłam i zajrzałam na forum..
Napisałam posta..

Poszłam spać.. Coś zapachniało intensywnie..
Wstałam, sprzątnęłam trzy kuwetki..
Zrobiła się mniej więcej północ..
Zrobiłam się głodna.. :twisted:
Poszłam poszperać w lodówce.. :oops:

Zrobiłam sobie herbatę..
Zjadłam w asyście kociastych.. i żadnego nie poczęstowałam, za co zostałam uraczona kolejną porcją zapachów..
Sprzątnęłam trzy kuwetki..
Zapaliłam, zajrzałam na forum.. tym razem tylko poczytałam..
Było tuż przed drugą..
poszłam spać..
I śniło mi się, że oczywiście zaspałam..
obudziłam się w popłochu.. była 2:40.. :roll:
Zasnęłam z ulgą, że jeszcze nie muszę wstawać..

O czwartej budzik zadzwonił.. i włączył się telewizor..
A ja jęknęłam - jeszcze dziesięć minut - i usiłowałam nastawić drzemkę w telefonie na te dziesięć minut.. nie wiem czy mi się udało.. :roll: bo jak się obudziłam było po siódmej.. :strach:
Do pracy dotarłam przed dziewiątą.. :?

Ale zdążyłam nakarmić kociaste, umyć łeb, zjeść śniadanie i nawet pozmywać po sobie i kociastych.. 8)
Za to w pracy siły odzyskałam gdzieś po jedenastej..

Ciekawe jaki dzisiaj wieczór mnie czeka.. :roll:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon wrz 07, 2009 13:32 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

aamms pisze:
......

Zapaliłam i zajrzałam na forum..
......

Zapaliłam, zajrzałam na forum.. tym razem tylko poczytałam..
......


Co to ma znaczyć, hę???
... i gdzie to obiecujące info w podpisie????
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 27189
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Pon wrz 07, 2009 13:37 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

tia....... :roll:
Serniczek
 

Post » Pon wrz 07, 2009 13:39 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Jakbyście były na moim miescu, to też byście zapaliły.. :roll:
A poza tym przecież pisałam od początku, że kociska dały mi popalić.. :mrgreen:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon wrz 07, 2009 13:39 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

tia.....zwalaj na kot zwalaj..... :twisted:
Serniczek
 

Post » Pon wrz 07, 2009 14:18 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

aamms, współczuję ciężkich nocy :twisted:
Może spróbuj stadu wytłumaczyć, że Tobie sen się należy, jak kotu pełna micha :P

Misiu

 
Posty: 1268
Od: Wto paź 18, 2005 8:37

Post » Pon wrz 07, 2009 14:37 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Misiu pisze:aamms, współczuję ciężkich nocy :twisted:
Może spróbuj stadu wytłumaczyć, że Tobie sen się należy, jak kotu pełna micha :P


:ryk: :ryk: :ryk:

A Ty swoim kiedyś próbowałaś? :lol:
I co, posłuchały? :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon wrz 07, 2009 18:33 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Witajcie.

Aniu, uśmiałam się setnie. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że gdy Ty ciężko pracowałaś, one zapewne spały snem sprawiedliwego aż chałupka drżała. Założę się, że już gdy wychodziłaś ledwo żywa do pracy, widziałaś potfory porozkładane w cieplutkich kącikach, pozwijane w kłębuszki, całymi ciałkami mówiące: "ooooj, śpiące niuńki, zmęczone...". :D
Aniada
 

Post » Pon wrz 07, 2009 18:38 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Na uspokojenie dla kotów histeryków w 100 procentach bezpieczny i skuteczny jest STRESNAL w płynie do kupna u wetów.

guga13

 
Posty: 130
Od: Czw maja 18, 2006 21:01
Lokalizacja: Warszawa Mokotów

Post » Pon wrz 07, 2009 19:03 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Aamms nie ma chyba histeryków-raczej dowcipnisiów wieczornych...... :kotek:
Serniczek
 

Post » Wto wrz 08, 2009 6:02 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Żadne tam zestresowane kotecki..
Rozrabiały i tyle.. :twisted:

Dzisiaj na szczęście dały mi pospać..
Co więcej, pozwoliły jeszcze wczoraj odespać zaległości..

A to dla wszystkich na dzień dobry.. :D
Księżycowy krajobraz z Kazimierza..
Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto wrz 08, 2009 11:13 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

aamms pisze:
Misiu pisze:aamms, współczuję ciężkich nocy :twisted:
Może spróbuj stadu wytłumaczyć, że Tobie sen się należy, jak kotu pełna micha :P


:ryk: :ryk: :ryk:

A Ty swoim kiedyś próbowałaś? :lol:
I co, posłuchały? :twisted:

Jasne, że posłuchały. Śpią grzecznie jak aniołki - cała noc, naprawdę :D

Misiu

 
Posty: 1268
Od: Wto paź 18, 2005 8:37

Post » Wto wrz 08, 2009 16:41 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

A jak tam ma się Farciarz??
Obrazek

vega29

 
Posty: 6510
Od: Pt lip 31, 2009 13:39
Lokalizacja: Ostróda

Post » Śro wrz 09, 2009 16:44 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

Ciekawe czy to ktokolwiek zauwazy.
Na jakies 99% bede w listopadzie w Warszawie :twisted:
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Śro wrz 09, 2009 19:05 Re: Moje kociska7, Bazyl - nieobsługiwalna furia.. s. 88..

kiwi pisze:Ciekawe czy to ktokolwiek zauwazy.
Na jakies 99% bede w listopadzie w Warszawie :twisted:


Chcesz niebieskiego do kompletu? :twisted:
Jest u mnie i czeka na swój dom..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zuza i 73 gości