No tak, zje jeszcze dwie krowy i będzie pierwszym całkowicie lądowym wielorybem
Kruszynka, głównie dlatego, że cały czas mam w pamięci jak ostrożnie i delikatnie, acz z determinacją nadstawiała łepek

No i w porównaniu z resztą kociarni duża raczej nie była. Zwykle głaskałam ją mając obok dwa wielkie namolne kocury
