wróciłam ,wypisałam w imieniu Grześka to co dali ...nie potrafię teraz mysleć logicznie
gotuje znów rosołek i jadę ,teraz tak przyciszyłam że wcale się nie gotował.
jak o nim mysle to wszystko mnie boli w środku.
przez 10 lat naszego małżeństwa nie mieliśmy dzieci ,więcej byłam poza domem jak w domu....kiedyś ktoś spytał się Grześka i Ty jej na to pozwalasz? ..odpowiedział ,...widać tego potrzebuje i najważniejsze zawsze do mnie wraca..taki jest Grzesiek,taki mój...
martwi się ZUS ,martwi się jak to będzie ,jak dam sobie rade .....
dzięki kochane ,to jedyne miejsce gdzie pozwalam sobie wypłakać się i Darek ,siostrzeniec Grzesia ..jemu tez się ostatnio trafia...