A teraz troszkę wieści po sobocie i niedzieli.
Lalunia coraz bardziej udomowiona i coraz bardziej ufa nowej Dużej, a to przecież dopiero 2 tygodnie. Mraukoli, na kolanach siedziala by najlepiej non top.
A i spać w nocy to też tylko w okolicy dużej.Jest coraz odważniejsza. Ma apetyt i chęć do zabawy.
Najbardziej lubi ganiać za wstążką lub czymś na wędce.
Niestety nadal jeszcze od czasu do czaSU DZIABNIE I NIE ZAWSZE WIADOMO KIEDY TO NASTĄPI.
Nie jest to mocne ale trzeba się przyzwyczaić żeby nie uciec z ręką to wtedy lowy są bezkrwawe.
Lalunia uwielbia wyglądać pezz okno i bardzo mnie śmieszy jak wolam ją na jedzonko to tak szybko biegnie z mrauuuuu
na ustach jak by tydzień nie jadla.
Czekamy na cud i Domek Staly dla LaLuni.