CIASTKA-WITRAŻYKI na CHOINKĘ+ciastka orzechowe-KONIEC :)

Indywidualne aukcje na kocie potrzeby

Moderator: Moderatorzy

Post » Sob gru 13, 2008 22:09

majencja pisze:Pet ka ! Bądź koleżanka!!! Mogłam dopiero teraz siąść do komputera bo w pracy jestem. Jak pech to pech .Zgódź się i odstąp ! Dam 70 plus koszty przesyłki bo sama mogę odebrać - jutro będę w Bielsku. Please! Junior będzie nie pocieszony! :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:


Petka, oczywiscie, ale jak Ci bedę pisać w tym tempie co przepisy na przetwory, to sie chyba doczekasz na przyszłe Święta :wink: :lol:
Petka pójdzie do Kandulskiego i sobie kupi Rożki, mniam jakie one są pyszne :spin2:

Majencja obawiam się, że jutro nie odbierzesz, bom jutro nie obecna i usprawiedliwiona :roll:
Mój niewidomy i głuchy Boguś - MISTER niepełnosprawnych kotów Obrazek.... [*]

Iweta

 
Posty: 7427
Od: Czw cze 01, 2006 18:42
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Sosnowiec

Post » Sob gru 13, 2008 22:24

No problem, mogę np we wtorek- bo będę odbierać Zołzebię z lecznicy, ja nie mogę od czwartku do niedzieli rana bo mam mały maratonik :1luvu: :1luvu:

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Nie gru 14, 2008 9:30

majencja pisze:No problem, mogę np we wtorek- bo będę odbierać Zołzebię z lecznicy, ja nie mogę od czwartku do niedzieli rana bo mam mały maratonik :1luvu: :1luvu:


Odbierasz ja z lecznicy w Bielsku?


Bardzo dziekuje wszystkim licytujacym, a w szczególności
Petce-P1 i Majencji , to była cudna licytacja :D

Mam nadzieje, ze ciastka beda się podobac i smakować :oops:
Mój niewidomy i głuchy Boguś - MISTER niepełnosprawnych kotów Obrazek.... [*]

Iweta

 
Posty: 7427
Od: Czw cze 01, 2006 18:42
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Sosnowiec

Post » Nie gru 14, 2008 14:59

Tak - dzisiaj zawożę ją na sterylkę do Beskidzkiej Kliniki Weterynaryjnej. Jutro ma mieć zabieg i późno wieczorem można zabrać. Ale nie moge bo pracuję , poza tym mam też sprawę urzędową do załatwienia w Bielsku tak ze wtorek pojadę, żeby wszystko pozałatwiać. Od czasu sterylki mojej kocicy- ciecie aż do mostka, zabiegów Cześka na łapkę- zostawili ostry kikut pod skorą i kot 24 godziny warczał i syczał z bólu jeżdżę do Bielska. Poza ty mieszkam rzut beretem -pół godz. samochodem nie mówiąc o tym że jestem stara bielszczanką z urodzenia i wychowania. Tak że nie ma problemu z przyjazdem i odbiorem- umówimy się na PW. :1luvu:

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości