Gadżetka - dalej problem - sika Gadżet. :-/

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro gru 03, 2008 11:06

nic dodac nic ujac.. rowniez trzymam kciuki :) :ok: :ok: :ok:

kochajaca_kociska

 
Posty: 2218
Od: Śro paź 29, 2008 16:31
Lokalizacja: pyrlandia

Post » Śro gru 03, 2008 11:36

Dla makabrycznie zestresowanej kotki dodatkowy stres u weta... :?
Jeśli nie jest zatkana, to ja bym się wstrzymała z dodatkowym obciążaniem kociej psychiki. A jeśli jest, to raczej podać no-spę (po konsultacji z wetem, oczywiście) i poczekać na siuśki w domu.
A może te siuśki gdzieś są, np. pod łóżkiem?
A poza tym koty potrafią trzymać czasem bardzo długo - zestresowane dziczki w klatce po złapaniu na sterylkę czasem 1,5 - 2 doby nie sikają.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Śro gru 03, 2008 14:27

Ulla... :ok:

P.S. A może Ulla w domu spróbowałaby odsikać Niuńkę np. do pustej kuwety? :roll:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Śro gru 03, 2008 20:38

Hej dziewczyny! Zachorzałam, ale zwlokłam się z wyrka (na szczęście niezasikanego), żeby poczytać najnowsze wieści... Buziaki dla biednej zestresowanej Niuńki
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro gru 03, 2008 20:44

Arsnova pisze:Hej dziewczyny! Zachorzałam, ale zwlokłam się z wyrka (na szczęście niezasikanego), żeby poczytać najnowsze wieści... Buziaki dla biednej zestresowanej Niuńki



No to zdrowiej szybko Arsnova! :piwa:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Śro gru 03, 2008 22:29

A co dzisiaj na linii frontu?
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Czw gru 04, 2008 0:42

Wczoraj znów zasikana poduszka :(, ale niunia tak jakby trochę spokojniejsza. Oczywiście siuśków jeszcze nie złapałam i nie mam pojęcia kiedy mi się to uda, ale ABSOLUTNIE wykluczam zabranie jej do weta na wyciskanie!
Ona jest tak spięta i zestresowana, że dodawanie jej kolejnych przeżyć byłoby kardynalnym błędem (wiem, jak zawsze denerwuje się każdą wizytą u weta i przeżywa jeszcze kilka godzin po powrocie do domu).
Jeśli nawet nie złapię siuśków, będzie to dla niej mniejsze zło, niż ciąganie ją w tej sytuacji po wetach :(.
Gagunia dziś chyba opiła się szaleju, bo tak wariuje, że nie sposób za nią nadążyć. Skacze na mnie, nadgryza mi nogi, ręce i baaardzo chciałaby się pobawić ze starszą. Teraz chyba nawet nie dziwię się Niunieńce, że jest wściekła, gdy tak maleńka ją atakuje ząbkami i pazurkami, bo mnie to bardzo bolało.
Muszę uważać na te spontaniczne próby ataków Nunieńki przez maleńką, bo to też zapewne wywołuje w niej niepożądaną niechęć do siostrzyczki.

PS - Arsnova, szybkiego powrotu do zdrówka! Moje dziewczynki też się dołączają do życzeń :D
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Czw gru 04, 2008 15:23

Hmm... Jeszcze się to u Ciebie skończy tymczasowaniem kociaków, żeby Gadżet miał zajęcie, póki nie dorośnie. ;-)

Dobrze, ze nie jest zatkana. Mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy.
A póki co, to zamawiamy zbiorowo Vitopar
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=58 ... sc&start=0
Nie chcesz dołączyć?
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Czw gru 04, 2008 22:11

Biedna Niuńka :( Trzymaj się Maleńka! :ok:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Czw gru 04, 2008 22:16

Nordstjerna pisze:Dobrze, ze nie jest zatkana. Mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy.

Całe szczęście nie jest zatkana, ale wczoraj wieczorem śpiwór znów był obsikany :(. Dziś nie poszłam do pracy, by cały dzień mieć kotki na oku i wyłapać moment sikania Niunienki. Udało mi się to o 5 po południu, ale dosłownie kilka kropelek. Sądzę, że to będzie za mało by zrobić badania.
To co mnie u niej niepokoi najbardziej, to że nadal pachnie zestresowanym kotkiem :(. Wczoraj ten zapach był ledwie wyczuwalny, a dziś, gdy chwilkę się z nią położyłam, bardzo mocny i duszący.
Zauważyłam też dziwną agresję w stosunku do jedzenia. Ona dostaje zawsze pierwsza, ale wykazuje 0 zainteresowania swoją miseczką, chociaż wiem, że jest głodna.
Gdy natomiast dam mięsko Gaguni (w salonie), podchodzi do jej miseczki i porywa kilka kawałków do pyszczka strasznie przy tym warcząc. Nie je, ucieka z tym do salonu i pilnuje zdobyczy. Nie wiem, jak to wytłumaczyć? Gdy malutka wszystkiego nie zje, też dopina się do jej miseczki i dosłownie łyka kawałeczki w całości warcząc przy tym :(.
Dziwne jest to jej zachowanie. Nawet gdy zamknę drzwi na czas jedzenia, nic nie chce jeść, tylko czai się na jedzonko malutkiej, a dostają to samo mięsko.

Nordstjerna pisze:A póki co, to zamawiamy zbiorowo Vitopar
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=58 ... sc&start=0
Nie chcesz dołączyć?

Dołączam :). Tylko gdzie i jak?
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Czw gru 04, 2008 22:28

Oj Ulla to masz zgryz :? Może faktycznie Niuńka czuje się zaniedbana i jakby odrzucona i daje temu upust... :roll:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Czw gru 04, 2008 23:18

nanetka pisze:Oj Ulla to masz zgryz :? Może faktycznie Niuńka czuje się zaniedbana i jakby odrzucona i daje temu upust... :roll:

Pewnie tak sobie myśli w tym ślicznym kocim łebku, ale naprawdę nie ma ku temu podstaw :(.
Staram się jej poświęcać dużo czasu, zachęcać do zabawy, utulać i rozmawiać. Sądzę, że z czasem jej to minie, ale póki co, czuje się po prostu dziwnie zagrożona i manifestuje to w sposób, w jaki potrafi najlepiej :(.
Kropelki Bacha dostaje regularnie, jutro będziemy maiły feliway. Nie wiem, czy to daje jakiś skutek, ale też nie wiem, jak sytuacja wyglądałaby bez tego.
Jutro podrzucę te parę kropelek sioo do laboratorium - może uda się je przebadać... Na więcej, jakoś szans nie widzę, a czaję się na nią cały dzień ;(.
No cóż, musimy jakoś przetrwać ten kryzys, oby tylko sytuacja zaczęła się jakoś normalizować, bo mi STRASZNIE żal obu koteniek :(. Niuni, że w stresie, a Gaguni, bo tak cudnie zachęca starszą do zabawy, a ta tylko na nią warczy :(.
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Czw gru 04, 2008 23:29

Kurczę, niedobre te wieści. :(
Siuśki z dnia dzisiejszego jutro nie będą się nadawały do badania, niestety. Mocz musi być zbadany jak najszybciej po złapaniu, najlepiej do dwóch godzin - potem wyniki nie są wiarygodne. Ja tu niestety widzę problem behawioralny głównie, ale zbadać trzeba jak się należy, niestety.
trzymam kciuki nieustająco.
A Vitopar kupuje znajoma forumowiczka i razem płacimy przesyłkę.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Czw gru 04, 2008 23:35

Trzymamy kciuki Ulla za to żeby wszystko szybko wróciło do normy :)

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Pt gru 05, 2008 1:10

Ja tak naprawdę przestaję wierzyć, że bezpośrednim powodem tego zachowania jest pojawienie się małej. Pojechałabym do weta mimo wszystko. Może chociaż kup paski do badania moczu. Takie ludzkie do kupienia w Cezalu na Królewskiej dobrze badają odczyn, ciężar właściwy, wykryją też erytrocyty. Kroplę sio można wtedy nawet wycisnać z zasikanego miejsca. Jakieś informacje to da. Ja się obawiam, że pośrednio przez stres ona może mieć problemy z pęcherzem. Koty chorują na idiopatyczne zapalenie pęcherza a za tą dolegliwość jest niestety odpowiedzialna głównie ich psychika. Może by jej podawać urosept. To ziołowy preparat i nie zaszkodzi a jeśli to zapalenie pęcherza to może go złagodzi. Sama nie wiem ale to czekanie mnie martwi.

Sylwka

 
Posty: 6983
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 59 gości