Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 18, 2008 18:40

no objawy jak najbardziej są takie, że wiele chorób ma je.
Ale właśnie panleuko potrafi zabrać w dobę zdrowego kota :(

Co do Rudej to przed Wami jeszcze ze dwa tygodnie strachu. Wyniki z dziś powiedzą, ze dziś nie jest chora...
No i parę miesięcy nie mozecie do siebie wziąć nieszczepionego kociaka, nawet jak znajdziecie.
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Czw wrz 18, 2008 18:45

vadee pisze:no i objawy można podciągnąć pod wszystko.
np. Maleństwo czuło się ogólnie bardzo dobrze, tylko wymiotowało. I nagle dzisiaj, w ciągu paru godzin!!, z wesołego kociaka bez apetytu stała się wiotką kluseczką bez sił. Szok po prostu.

Mysza pisze:to by tłumaczyło dlaczego Ruda nie jest chora

Myszo, nie kracz jeszcze, dopiero za godzinę wyniki badania Rudzi :(

Przynajmniej wiesz, z czym walczysz.
Gdyby wyniki były pozytywne, od razu podaj surowicę.

edit. Czytam, że szczepienie było, więc spoko.
Ostatnio edytowano Czw wrz 18, 2008 18:52 przez anna57, łącznie edytowano 2 razy
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 18:47

Mysza pisze:Co do Rudej to przed Wami jeszcze ze dwa tygodnie strachu. Wyniki z dziś powiedzą, ze dziś nie jest chora...
No i parę miesięcy nie mozecie do siebie wziąć nieszczepionego kociaka, nawet jak znajdziecie.

tak, ale dostała dziś też szczepienie na parvo, więc jeśli dziś będzie ok, to już duża ulga jednak będzie.

a co do kociakow - wiemy :( chociaż jest to teraz ostatnie o czym myślimy :( Tż bardzo to przeżył, chociaż stara się wspierać głównie mnie, ale widzę, że bardzo, bardzo kocha Maleństwo i też od razu zapowiedział - nigdy więcej takich maluszków, bo nawet nie ma jak im pomóc :(

anna57 pisze: Przynajmniej wiesz, z czym walczysz.
Gdyby wyniki były pozytywne, od razu podaj surowicę.

taki jest plan, z tym, że od początku trzebaby szukać kociaka-ocaleńca, bo tamta krew nie zdążyła i nie trafiła do odwirowania itp.

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 18:55

vadee pisze:
Mysza pisze:Co do Rudej to przed Wami jeszcze ze dwa tygodnie strachu. Wyniki z dziś powiedzą, ze dziś nie jest chora...
No i parę miesięcy nie mozecie do siebie wziąć nieszczepionego kociaka, nawet jak znajdziecie.

tak, ale dostała dziś też szczepienie na parvo, więc jeśli dziś będzie ok, to już duża ulga jednak będzie.

a co do kociakow - wiemy :( chociaż jest to teraz ostatnie o czym myślimy :( Tż bardzo to przeżył, chociaż stara się wspierać głównie mnie, ale widzę, że bardzo, bardzo kocha Maleństwo i też od razu zapowiedział - nigdy więcej takich maluszków, bo nawet nie ma jak im pomóc :(

anna57 pisze: Przynajmniej wiesz, z czym walczysz.
Gdyby wyniki były pozytywne, od razu podaj surowicę.

taki jest plan, z tym, że od początku trzebaby szukać kociaka-ocaleńca, bo tamta krew nie zdążyła i nie trafiła do odwirowania itp.

Została zaszczepiona, więc powinna sobie sama wytworzyć przeciwciała.
W razie czego znalezienie dawcy surowicy w Warszawie nie jest problemem...
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=65342
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 18:57

a w ogóle to własnie się zorientowałam, że Miodzio też umarła w czwartek.
przestanę chodzić w czwartek do weta :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 19:45

Rudzinka nie ma parvo.
Pierwsza dobra wiadomość dziś. A zaczynałam już się o nią martwić, bo biedactwo położyło się w sypialni na miejscu Maleństwa i od paru godzin się nie rusza z niego. A zawsze, bezwzględnie zawsze była tam, gdzie my z Tż.

A kochana Śnieżka się przytuliła i mruczy.

Moje kochane nastolatki. Aż się boję pisać o nich, cieszyć, że są zdrowe i planować, jak bardzo je rozpieścimy i wykochamy :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 19:56

Nie cieszmy się zatem, tylko mocno zaciskajmy kciuki. Myślę, że dziewcczyny czują, że coś się strasznego stało. Koty niesamowicie wyczuwają nastrój.

Vadee cały czas jestem myślami przy Was. Chociaż tyle. Strasznie mi ciężko na sercu :cry:

olesia.b

 
Posty: 510
Od: Nie sty 07, 2007 2:14
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Czw wrz 18, 2008 19:57

vadee pisze:Rudzinka nie ma parvo.
Pierwsza dobra wiadomość dziś. A zaczynałam już się o nią martwić, bo biedactwo położyło się w sypialni na miejscu Maleństwa i od paru godzin się nie rusza z niego. A zawsze, bezwzględnie zawsze była tam, gdzie my z Tż.

A kochana Śnieżka się przytuliła i mruczy.

Moje kochane nastolatki. Aż się boję pisać o nich, cieszyć, że są zdrowe i planować, jak bardzo je rozpieścimy i wykochamy :(

Wszystkie koty szczepione są?
Jak tak, to będzie dobrze, nie martw się...
Ruda po szczepieniu ma prawo się gorzej poczuć, ale obserwuj ją :!:
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 20:01

olesia.b pisze:Nie cieszmy się zatem, tylko mocno zaciskajmy kciuki. Myślę, że dziewcczyny czują, że coś się strasznego stało. Koty niesamowicie wyczuwają nastrój.

Vadee cały czas jestem myślami przy Was. Chociaż tyle. Strasznie mi ciężko na sercu :cry:

a mi pusto. pusto aż słychać echo :(

anna57 pisze: Wszystkie koty szczepione są?

wszystkie poza Rudzią właśnie, która dzisiaj dopiero dostała fel-o-vaxa, dlatego wolałam się upewnić i dodatkowo zbadać jej kał pod kątem parvo.

Aniu, będę obsrwować, zwłaszcza, że trochę się dziś rozkichała :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 20:05

No, to trzymam za Was :ok:
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 20:16

anna57 pisze:No, to trzymam za Was :ok:

nie-dziękuję, imienniczko moja :)

Mam jeszcze 2 pytania, jeśli mogę.

1. jako, że rozkłada mnie migrenisko, rozpuściłam sobie w szklance 2 przeciwbólowe Solpadeiny. Oczywiście kiedy sięgnęłam po dzwoniący telefon Śniezka MUSIAŁA sprawdzić, co tak śmiesznie syczy i umoczyła w tym nos, który zaraz oblizała 8O 8O 8O czy taka dawka może być dla niej jakimkolwiek zagrożeniem?
bo zaraz zacznę chyba walić głową w ścianę.

2. podaję Rudej echinaceę, nie zdążyłam spytać wetki, czy powinnam ją odstawić z powodu szczepienia? chyba nie, prawda?

Ratujcie mnie, bo dzisiaj jestem na skraju zdrowia psychicznego po prostu :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 20:19

Rozrabiace ktroa umoczyła nos w twoim lekarstwie nic nie bedzie:) a echinacea to zioło i z tego co ja wiem mozna stosowac bez przeszkod nawet po szczepieniu......pozdrawiam i sciskam mocno
Jestem w kropce....... zgadnij w której
Obrazek

aga9955

Avatar użytkownika
 
Posty: 15462
Od: Czw sie 14, 2008 18:51
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 20:28

Dobrze,że z Rudzią ok... :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Czw wrz 18, 2008 20:29

vadee pisze:
anna57 pisze:No, to trzymam za Was :ok:

nie-dziękuję, imienniczko moja :)

Mam jeszcze 2 pytania, jeśli mogę.

1. jako, że rozkłada mnie migrenisko, rozpuściłam sobie w szklance 2 przeciwbólowe Solpadeiny. Oczywiście kiedy sięgnęłam po dzwoniący telefon Śniezka MUSIAŁA sprawdzić, co tak śmiesznie syczy i umoczyła w tym nos, który zaraz oblizała 8O 8O 8O czy taka dawka może być dla niej jakimkolwiek zagrożeniem?
bo zaraz zacznę chyba walić głową w ścianę.

2. podaję Rudej echinaceę, nie zdążyłam spytać wetki, czy powinnam ją odstawić z powodu szczepienia? chyba nie, prawda?

Ratujcie mnie, bo dzisiaj jestem na skraju zdrowia psychicznego po prostu :(

Spokojnie, nic jej po oblizaniu nie będzie.
Echinacea też jeszcze nikomu nie zaszkodziła :wink:
Tylko spokojnie...
Ostatnio edytowano Czw wrz 18, 2008 20:34 przez anna57, łącznie edytowano 2 razy
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 20:29

aga9955 pisze:Rozrabiace ktroa umoczyła nos w twoim lekarstwie nic nie bedzie:) a echinacea to zioło i z tego co ja wiem mozna stosowac bez przeszkod nawet po szczepieniu......pozdrawiam i sciskam mocno

dziękuję, ja wiem, że te pytania się mogą wydawać bzdurne, ale już nie wiem zupełnie, czy istnieje coś, czym można się nie martwić :(
zwłaszcza, że się naczytałam, jak strasznie szkodliwe są przeciwbólowe dla kociaków :roll:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot], Marmotka, nfd, Paula05 i 79 gości