Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 18, 2008 17:06

[']

Batka

 
Posty: 8464
Od: Pt paź 24, 2003 11:38
Lokalizacja: Stare Dobre Podgórze

Post » Czw wrz 18, 2008 17:08

o kurcze...

strasznie mi przykro, bardzo :( wspolczuje :(

mama007

 
Posty: 2724
Od: Czw lut 17, 2005 14:43
Lokalizacja: Chełm

Post » Czw wrz 18, 2008 17:19

Dziękuję Wam, kochani.

Nie mogę uwierzyć, że brak takiego okruszka sprawił, że w całym domu zrobiło się nagle cholernie pusto i cicho.

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 17:31

Vadee,i Minióweczka Wam dała radość, i Wy jej..

Przytulam mocno.. :cry:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Czw wrz 18, 2008 17:38

ale skad choroba wytlumaczcie mi? :?
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Czw wrz 18, 2008 17:39

vadee pisze:Dziękuję Wam, kochani.

Nie mogę uwierzyć, że brak takiego okruszka sprawił, że w całym domu zrobiło się nagle cholernie pusto i cicho.
Aniu, Kochanie, daliście jej tyle miłości ile tylko mogło dostać małe kociątko uratowane przed utopieniem przez jakiegoś podłego człowieka. Daliście jej chwilę miłości i szczęścia w tym wszystkim co się dzieje...

Siedzę i płaczę, bo Miniówkę traktowałam jak moją chrześniaczkę Maleńką, taki mały promyczek :)

Pamiętaj, że... życie trwające chwilę, ale wypełnione miłością jest warte więcej niż trwanie wiekami bez miłości....

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Czw wrz 18, 2008 18:14

Vadee... :(

Tak strasznie przykro :(
Obrazek

kordonia

 
Posty: 8759
Od: Czw sty 30, 2003 13:59
Lokalizacja: Elbląg

Post » Czw wrz 18, 2008 18:23

agul-la pisze:ale skad choroba wytlumaczcie mi? :?

mogliśmy ją przywlec z lecznicy np. jak się staraliśmy o jej qpkę, mogła ją przenieść z lecznicy Rudzia, albo my, odbierając Rudzię - nie wiadomo :(

hihi pisze:Aniu, Kochanie, daliście jej tyle miłości ile tylko mogło dostać małe kociątko uratowane przed utopieniem przez jakiegoś podłego człowieka. Daliście jej chwilę miłości i szczęścia w tym wszystkim co się dzieje...

Siedzę i płaczę, bo Miniówkę traktowałam jak moją chrześniaczkę Maleńką, taki mały promyczek :)

Pamiętaj, że... życie trwające chwilę, ale wypełnione miłością jest warte więcej niż trwanie wiekami bez miłości....

też siedzę i ryczę jak idiotka, miałam już wrażenie, jakby zawsze była tutaj, nie mog uwierzyć, że nie daliśmy rady ochronić naszego maleństwa :cry: i że nie będzie nam dane obserwować, jak dorasta, spuszcza reszcie pierwszy łomot i pięknieje :crying:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 18:26

agul-la pisze:ale skad choroba wytlumaczcie mi? :?

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=33947
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 18:27

juz byla przepiekna minioweczka malenka. po prostu wierzyc sie nie chce :cry:
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Czw wrz 18, 2008 18:28

vadee pisze:
agul-la pisze:ale skad choroba wytlumaczcie mi? :?

mogliśmy ją przywlec z lecznicy np. jak się staraliśmy o jej qpkę, mogła ją przenieść z lecznicy Rudzia, albo my, odbierając Rudzię - nie wiadomo :(

hihi pisze:Aniu, Kochanie, daliście jej tyle miłości ile tylko mogło dostać małe kociątko uratowane przed utopieniem przez jakiegoś podłego człowieka. Daliście jej chwilę miłości i szczęścia w tym wszystkim co się dzieje...

Siedzę i płaczę, bo Miniówkę traktowałam jak moją chrześniaczkę Maleńką, taki mały promyczek :)

Pamiętaj, że... życie trwające chwilę, ale wypełnione miłością jest warte więcej niż trwanie wiekami bez miłości....

też siedzę i ryczę jak idiotka, miałam już wrażenie, jakby zawsze była tutaj, nie mog uwierzyć, że nie daliśmy rady ochronić naszego maleństwa :cry: i że nie będzie nam dane obserwować, jak dorasta, spuszcza reszcie pierwszy łomot i pięknieje :crying:

Ona mogla być już zarażona, pp wykluwa się po około dwóch tygodniach, nie wiń siebie... :(
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw wrz 18, 2008 18:28

Mam chociaż nadzieję, że jej nie bolało :cry: że po prostu sobie cichuteńko zgasła :placz:


Anno57 - nie potrafię :cry:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 18:33

anna57 czytam i wlosy mi sie jeza, moje jeszcze nie szczepione, za male
:(
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Czw wrz 18, 2008 18:34

anna57 pisze: Ona mogla być już zarażona, pp wykluwa się po około dwóch tygodniach, nie wiń siebie... :(
mogła
to by tłumaczyło dlaczego Ruda nie jest chora
Miniówka miałą przeciwciałą od matki, one "działają" jeszcze ok dwóch tygodni po odstawieniu nop i do 2 tyg wylęga się p.
Straszny pech ale jest to możliwe :(
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Czw wrz 18, 2008 18:36

no i objawy można podciągnąć pod wszystko.
np. Maleństwo czuło się ogólnie bardzo dobrze, tylko wymiotowało. I nagle dzisiaj, w ciągu paru godzin!!, z wesołego kociaka bez apetytu stała się wiotką kluseczką bez sił. Szok po prostu.

Mysza pisze:to by tłumaczyło dlaczego Ruda nie jest chora

Myszo, nie kracz jeszcze, dopiero za godzinę wyniki badania Rudzi :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paulaxoxo, Silverblue i 51 gości