Gacia nie dostaje kroplówek..
Żaden z wetów-onkologów nie wspomniał o konieczności ich podawania..
Dzisiaj z apetytem słabiej, ale dam jej spokój do wieczora..
Duszno u nas i wszystkie kociaste raczej nie rzucają się na jedzenie..
Wieczorem jak zrobi się chłodniej, to spróbuję Gacię namówić na kolację..
Maszka przeflancowała się do transporterka i tam siedzi..
I czuje się dużo bezpieczniej, bo na razie przestała na mnie fuczeć..
Apetyt też ma dość umiarkowany, tak jak reszta moich footer dzisiaj..
Drapak cieszy się średnim zainteresowaniem, ale zawsze co najmniej dwa kociska go okupują..

chiciaż dzisiaj zdecydowanie bardziej jest preferowana podłoga w przedpokoju i w łazience..
Feluś chłodzi się pod wiatraczkiem..
