Boję się cieszyć za wcześnie, ale coś się dzieje, coś pozytywnego

Jest duuużo czyściej, boksy porządnie sprzątane, legowiska suche, w kociarni też porządek.
Wczoraj przywieziono 40 nowych boksów dla psów, właśnie są składane, przynajmniej zwierzaki daszek osłoni od tego palącego słońca.
Nowy kierownik wydaje się mieć wizję, misję, pojęcie i serce. początkowo był bardzo niechętnie nastawiony do współpracy z wolontariuszami, a w szczególności "ze złymi kobietami z Rzeszowa"

, ale się pomału otwiera
Na razie są problemy z naborem nowej załogi, więc stara, poza tymi zupełnymi pomyłkami, dostała umowy na 2 miesiące. Mam nadzieję, że wreszcie zacznie iść ku dobremu
Jeśli nic nie wypadnie, to mam zamiar pojechać tam w piątek z szefową Kundelka, przekonać się naocznie, jak to wygląda i dowiedzieć, czy i jaką mają wizję co do kotów w schronisku.