rambo_ruda pisze:Serniczek pisze:Wracając do Bogusia(Lindy) to on była w stanie cokolwiek ugrac jeszcze na początku "karierki"-ja osobiście znałam go z tych kretyńskich rólek Franza Maurera...a potem zobaczyłam "Kobiete samotną" Holland i zdziwiłam się,że ten facet ma jakiś potencjał.Co znaczy wybitny reżyser..podobnie Kieślowski....Wajda oni nie pozwalaja mu na kabotyństwo.(sorry wszystkie wielbicielki..)Potem popłynął....i dla historii polskiego filmu przestał mieć jakiekolwiek znaczenie...Tak Aamms -jestem podobnego zdania jak Ty....
Dobra po co ja to bredzę.....jak tam Boniś dzisiaj?
pełne imię mojego Frania to Franz Maurer...i tak kocham Bogusia i Psy też

I tak ma być..
bo przecież o gustach się nie dyskutuje, prawda?
Strasznie byloby nudno jakbyśmy wszyscy byli tacy sami i to samo lubili, nie?
A tak przy okazji, Serniczku nie krzycz, Psy też lubię sobie czasem obejrzeć..

Własnie dlatego, że wiem, że przynajmniej kiedyś, (a może i dziś też..


EDIT:
Przy okazji tym razem Psów, teraz już całkiem kultowych.. przynajmniej dla niektórych, nie wydaje Wam się (przy całej swojej ironii) zabawnym fakt, że w czasach PRL-u kultowym bohaterem pokolenia był Maciek Chełmicki - AKowiec z Popiołu i Diamentu a w czasach wolnej Polski takim samym kultowym boharerem stał się były ubek Franz Maurer?
