Złamałam się i za poradą jopop podałyśmy jednak antybiotyk. Na grzyba się nie umiera, a nie wiadomo, co się w Berciu kluje, świństwo jakieś.
Koty śpiom, niż jakiś straszny.
Wacio jest słoooodki. Niesamowite, jak się temu kotu zmienił charakter. Jest bardziej przytulny niż Kufcia
edit: bardzo dziękujemy wszystkim za kciuki

. Obecne cele trzymania kciuków:
1. grzyb ma się nie pojawić znowu
2. Bercik ma szybko wyleczyć infekcję
3. Demo i Wacio mają się dać szybko zaszczepić
4. wszyscy mają szybko znaleźć domy, najlepiej dwójkami
