Winnie: kotek, który szukał ślimaków

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto cze 19, 2007 11:48

Skąd on wiedział, po czyim balkonem ma urządzić koncert?
Rysiu, Jose, chyba macie jakąś niewidoczną dla ludzkiego oka reklamę "Tu pomagają kotom".
Trzymam kciuki za krówka :)
Obrazek

Ayane

 
Posty: 1381
Od: Pon lis 27, 2006 20:14
Lokalizacja: Chorzów

Post » Wto cze 19, 2007 12:30

faktycznie biedactwo... ale śliczny

jak mu to futerko zostanie takie przydługie, to z tym profilkiem to będzie prawie norweg :D

Lili

 
Posty: 2311
Od: Wto lut 05, 2002 21:48
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto cze 19, 2007 15:42 Re: Winnie: kotek, który szukał ślimaków

ryśka pisze:Próba "ostatniej szansy" - Jarek wyciągnął telefon i zaczął odtwarzać... miauk Markiza, donośnym głosem proszącego o jedzenie, który uwiecznił ;) pół roku temu. Kocio zareagował natychmiast i ruszył w naszym kierunku...

:lol: :lol: :lol: Dziś właśnie z mamą rozmawiałyśmy o darciu się Markiza - jak on chce jedzenia, to nie ma przebacz - krzyczy głośno na całe mieszkanie i po prostu nie ma innego wyjścia jak nasypać do miski. Co zabawniejsze - jak tylko usłyszy to darcie Ebiś, to spokojnym kroczkiem podąża do misek i siedzi spokojniutko, pewny, że zaraz pojawi się jakiś przysmak :twisted:
Fajnie, że krzyki Markiza się przydały :lol:
A tak w ogóle - super akcja! :D

asica

 
Posty: 415
Od: Sob sty 28, 2006 15:31
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto cze 19, 2007 15:51

Można powiedzieć, że udział Markiza w akcji miał niebagatelne znaczenie :lol:

U nas było dokładnie to samo - Markiz mówił w imieniu wszystkich, że czas na posiłek i Ci wszyscy spokojnie ustawiali się koło misek, przekonanie, że jak Markiz prosi to jedzenie na pewno się pojawi :lol:
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Śro cze 20, 2007 1:58

ryśka pisze:Można powiedzieć, że udział Markiza w akcji miał niebagatelne znaczenie :lol:

U nas było dokładnie to samo - Markiz mówił w imieniu wszystkich, że czas na posiłek i Ci wszyscy spokojnie ustawiali się koło misek, przekonanie, że jak Markiz prosi to jedzenie na pewno się pojawi :lol:

Też mam takiego jednego zaganiacza do misek :wink: :D
Nie da żyć człowiekowi od 6 rano :twisted:
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue i 52 gości