Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lut 03, 2007 16:23

No widzisz, to ona cały czas warczała z miłości, a Ty, taka wytrawna kociara, nie poznałaś się...normalnie wstyd :wink:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Sob lut 03, 2007 17:23

izaA pisze:No widzisz, to ona cały czas warczała z miłości, a Ty, taka wytrawna kociara, nie poznałaś się...normalnie wstyd :wink:


Z miłości.. :? Jasne, że z miłości.. i te pazurzaste łapy na początku to też z miłości.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob lut 03, 2007 19:05

Misia jest dziwną kotką. Na rękach aamms leży rozlużniona, ale drapana pod bródką warczy i syczy. Każdy normalny kot, niezadowlony z pieszczot starałby się ugryżć lub walnąc pazurami drapiącą rekę. Misia nie czyni żadnych wrogich ruchów. Puszczona z rąk i schowana pod biurkiem zbliżającą się rękę wali łapa ale tak jakoś bez przekonania. Powinnam, na zdrowy rozum, miec wszystkie 5 pazurówe wbitych w dłoń, a poczułam jedynie lekkie zawadzenie o rękę łapa bez pazurów.

Dziwna jest ta kocica. Z tych co to" i chciałabym" (miziania) "i boję się" (tej ręki) :roll:
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Sob lut 03, 2007 20:30

MariaD pisze:Dziwna jest ta kocica. Z tych co to" i chciałabym" (miziania) "i boję się" (tej ręki) :roll:


Fakt, dziwna..

Dzisiaj jeszcze zaprezentowałam Misię aamms_juniorkom.. Wyniosłam ją na rękach z pokoju, tzymałam w objęciach i głaskałam.. Też fuczała, syczała i cały czas siedziała spokojnie.. Ale po chwili wyrwała się z objęć, zeskoczyła na ziemię i rozpłaszczyła się ze strachu na środku pokoju.. Obsyczała wszystkich dookoła a następnie uciekła do siebie.. i na zakończenie pogoniła z pokoju Miśka, Pyśkę i Nikusia.. Wszystkie wiały jak poparzone.. A Nikuś nawet całkiem zapomniał, że ma słabe łapeczki i ciężko mu się chodzi.. :lol: Leciał całkiem po prostu jak zdrowy kot, na wszystkich łapkach.. i nawet na zakrętach nie zarzucał tyłkiem :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob lut 03, 2007 20:34

aamms pisze: Leciał całkiem po prostu jak zdrowy kot, na wszystkich łapkach.. i nawet na zakrętach nie zarzucał tyłkiem :twisted:


Widocznie symuluje, jak mu strach zajrzał w oczy to ozdrowiał :wink:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Sob lut 03, 2007 20:42

izaA pisze:
aamms pisze: Leciał całkiem po prostu jak zdrowy kot, na wszystkich łapkach.. i nawet na zakrętach nie zarzucał tyłkiem :twisted:


Widocznie symuluje, jak mu strach zajrzał w oczy to ozdrowiał :wink:


Ależ już dawno pisałam, że symuluje.. :lol:

A najbardziej wtedy kiedy usiłuje wysępić jakieś jedzonko.. :mrgreen:
Wtedy zawsze przyciąga się do kuchni wyłącznie przy użyciu przednich łapek.. Tyłek ciągnie za sobą.. I jak już się dowlecze to patrzy na mnie błękitem skrzywdzonej sierotki Marysi.. A jego niewinne oczka mówią: "Zobacz, popatrz sobie, no popatrz jaki jestem biedny, chory i nieszczęśliwyyyyy :crying: a ty mi nawet chrupek żałujesz :placz:"..
:twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie lut 04, 2007 12:08

Wynalazłam Misi inne miejsce na miseczkę z frykasami.. I podczas jedzenia w tymże miejscu daje się głaskać.. A nawet bez jedzonka w miseczce też mi pozwoliła się pomiziać.. Nawet ogonek podnosiła.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lut 05, 2007 12:16

Może to jakieś "dobre żyły"

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pon lut 05, 2007 12:20

izaA pisze:Może to jakieś "dobre żyły"


No.. :twisted:
nowa sheba z kurczaczkiem i tuńczyk w sosie własnym.. :mrgreen:

Jedno i drugie, nawet z dodatkiem kropelek, wszamane z prędkością światla.. :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lut 05, 2007 13:17

:lol: smakuje ta sheba wszystkim kociastym?moze udałoby sie moje przekupic :twisted: ile to to ma miesa?

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pon lut 05, 2007 14:35

kasia essen pisze::lol: smakuje ta sheba wszystkim kociastym?moze udałoby sie moje przekupic :twisted: ile to to ma miesa?


Nie wiem czy wszystkim, bo dałam tylko Misi.. :oops:
Jakbym je zaczęła karmić tą shebą, to ok 10 każdego miesiąca już spokojnie mogłabym przejść na odżywianie siebie wyłącznie powietrzem.. :twisted:

Nie wiem ile ma mięsa, ale wyglądało baaardzo smakowicie, a pachniało jeszcze bardziej.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lut 05, 2007 16:33

kasia essen pisze::lol: smakuje ta sheba wszystkim kociastym?moze udałoby sie moje przekupic :twisted: ile to to ma miesa?


moim nie smakuje, nawet polizać nie chciały... one wolą plebejskie żarcie, np. niemieckiego feliksa. Rzadko im daję, bo to niezbyt dobra jakosć ale za każdym razem jest święto :twisted:
Aśka i...
Obrazek

tomoe

 
Posty: 2278
Od: Wto sie 03, 2004 21:02
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lut 05, 2007 19:17

Moje Shebke dostaja jako cos ekstra przy okazji Swiat :roll: . Moze Misii bede czesciej kupowac skoro to tak lubi :D . W koncu dla Prezeska tez kupowalam i tylko dla niego :D .

Misiu kochana badz grzeczna dziewczynka i nie ganiaj swoich kolegow i kolezanek!!!
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Pon lut 05, 2007 20:52

a moje nowej shebki nie lubią. tak samo jak miamora, gimpet i innych doskonałych puszek. Od czasu do czasu może być animonda carny lub hills'a w pasztecie. A te i tak zjadane są w połowie.
Agata & Kreska & Jeż
Obrazek Obrazek

agacior_ek

 
Posty: 3023
Od: Pon wrz 05, 2005 9:23
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lut 05, 2007 21:00

kiwi pisze:Misiu kochana badz grzeczna dziewczynka i nie ganiaj swoich kolegow i kolezanek!!!



To cały czas ze strachu.. :?

Dzisiaj po powrocie z pracy zastałam w pokoju Misi pełną kuwetkę i ślady samodzielnego odkłaczenia..
Rany, jak ona się bała mojej reakcji.. Siedziała pod biurkiem i krzyczała na zapas.. :evil: jakby myślała, że ją spiorę za to wszystko co narobiła..

Nie wiem jakim cudem udało mi się wziąć ją na ręce, wygłaskać i wycałować.. Wprawdzie siedziała spokojnie jak zwykle ale strasznie się wydzierała.. :(

Teraz dostała chrupki w miseczce i zostawiłam ją w spokoju..
Mam nadzieję, że jak zajrzę później to będzie spokojniejsza..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 109 gości