kasia essen pisze: Moj baks po skorzystaniu z kuwetki nie syczał,ale chował sie do katateraz na szczescie mu przeszło i wybiega z kuwety z dzikimi wrzaskami
![]()
To podobnie jak Suffka.. wprawdzie bez wrzasków, ale szwungu dostaje takiego, że nie można jej dogonić..


Natychmiast po zakończeniu kuwetkowania nawet nie sprawdza co tam wyprodukowala, o żadnym zagrzebywaniu nie ma nawet mowy.. Wylatuje jak z procy.. i przysięgam - minę ma pełną obrzydzenia..

Ale przynajmniej korzysta z kuwetki..

A opisane sztuki wyczynia po skorzystaniu z kuwetki ogolnodostępnej..
