Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sty 22, 2007 23:55

MariaD pisze:Coś dla Ciebie, tylko szyfru nie zapisuj bo futra są nieprzewidywalne...

http://www.e-sejfy.pl/index.php?a=lista&k=87&kt=35&v=1

:lol: :lol:


Mario, nie `bój żaby`, one na słuch to wezmą, nawet stetoskopu nie będą potrzebowały, jak niektórzy kasiarze. :wink:

A tak na marginesie, Aamms - lodówka to przecież wcale nie takie niedostępne miejsce. Co innego W lodówce...
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Pon sty 22, 2007 23:57

Agn pisze:

A tak na marginesie, Aamms - lodówka to przecież wcale nie takie niedostępne miejsce. Co innego W lodówce...


Do tej pory moja lodówka to było niedostępne miejsce.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 23, 2007 0:20

aamms pisze:
Agn pisze:

A tak na marginesie, Aamms - lodówka to przecież wcale nie takie niedostępne miejsce. Co innego W lodówce...


Do tej pory moja lodówka to było niedostępne miejsce.. :twisted:


Z całym szacunkiem, koleżanko, ale jedyna niedostępna lodówka to taka, której odległość od sufitu wynosi mniej niż 15 cm....

:lol: :lol:
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Wto sty 23, 2007 0:22

Agn pisze:
aamms pisze:
Agn pisze:

A tak na marginesie, Aamms - lodówka to przecież wcale nie takie niedostępne miejsce. Co innego W lodówce...


Do tej pory moja lodówka to było niedostępne miejsce.. :twisted:


Z całym szacunkiem, koleżanko, ale jedyna niedostępna lodówka to taka, której odległość od sufitu wynosi mniej niż 15 cm....

:lol: :lol:


Jak widać, do tej pory żyłam w błędnym przeświadczeniu, że mam niedostępną lodówkę.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 23, 2007 8:46

aamms pisze:
Agn pisze:
aamms pisze:
Agn pisze:

A tak na marginesie, Aamms - lodówka to przecież wcale nie takie niedostępne miejsce. Co innego W lodówce...


Do tej pory moja lodówka to było niedostępne miejsce.. :twisted:


Z całym szacunkiem, koleżanko, ale jedyna niedostępna lodówka to taka, której odległość od sufitu wynosi mniej niż 15 cm....

:lol: :lol:


Jak widać, do tej pory żyłam w błędnym przeświadczeniu, że mam niedostępną lodówkę.. :twisted:


Też miałam [i pewnie nadal mam] kilka takich przekonań. Mam jednak ogromną nadzieję, ba - pewność wręcz, że zawsze znajdzie się jakaś Pyśka, która mi uświadomi w jakim błędzie żyłam.....
:wink:
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Wto sty 23, 2007 8:59

Masz rację..
Co więcej, do czasu pobytu u mnie tymczasowego "SIB" Filipa, żyłam w jeszcze jednym błędnym przekonaniu, że okap kuchenny jest poza zasięgiem kocich tyłków.. Tym bardziej, że mój okap kuchenny to model "spadzisty"..
Filip pokazal mi, że nie dość, że można tam wleźć i nie zlecieć 8O to na dodatek jeszcze ogonem wytrzeć kurz.. :twisted:
Całe szczęście, że siedział u mnie dość krotko.. A docelowy domek, cały czas zdając relacje z życia Filipa, podkreśla jaka to z niego cholera z charakterkiem.. :twisted: chociaż baaardzo kochana.. :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 23, 2007 9:13

Jako imienniczka Pyśka protestuję przed zamykaniem mojej kuznki w sejfie. Pyśki to bardzo kochane i miłe koteczki. Może tak Duzi przestana palić :wink:. A chowanie patyczków do uszu , no cóż gdzieś należy mieć swoje kryjówki. Pozdrawiam Pysia

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

Post » Wto sty 23, 2007 19:30

aamms, a Ty nie lubisz smażonych patyczków do uszu na śniadanie? 8O :wink: Ponoć wysmienite z dżemem... :lol:
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Wto sty 23, 2007 20:34

aamms pisze:
Przygotowałam sobie toster, wrzuciłam pieczywko i po chwili zaczęło się dymić z tostera.. i zapaszek jakiś mało przypominający pieczone pieczywko rozszedł się po mieszkaniu.. 8O
Wyłączyłam, wyjęłam pieczywko i zajrzałam do środka.. A tam przypieczone patyczki do uszu.. Watka spalona na węgiel i poskręcane resztki plastikowych patyczków.. :strach:

Grzanek na kolację nie zjadłam, toster wyczyściłam a mieszkanie wietrzy się do tej pory.. :twisted:

:ryk: :ryk: :ryk: Pyśka jest wybitnie uzdolniona! :wink:
Obrazek
Obrazek

Ciri

Avatar użytkownika
 
Posty: 2907
Od: Sob gru 11, 2004 12:40
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Wto sty 23, 2007 20:42

MariaD pisze:aamms, a Ty nie lubisz smażonych patyczków do uszu na śniadanie? 8O :wink: Ponoć wysmienite z dżemem... :lol:


Chcesz spróbować? Zapraszam.. :twisted:
Dżemik się znajdzie, nawet domowej roboty.. 8)
A Pyśka pewnie chętnie powtórzy swój numer.. :mrgreen: :P

Tylko mrozy idą i nie wiem jak wytrzymamy przy otwartym oknie.. :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 23, 2007 20:53

A ja tak sobie podczytuję z doskoku i doszłam do wniosku, że Ty Aams masz bardzo troskliwe koty.
Koty, które po prostu dbają o Ciebie - papierosy niszczą (bo przecież palenie szkodzi), uniemożliwiają zjedzenie kolacji (no kto to widział tak na noc się objadać??)
I jeszcze je za to niezasłużona krytyka spotyka. A fe!

:wink:
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8667
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Wto sty 23, 2007 21:07

bechet pisze:A ja tak sobie podczytuję z doskoku i doszłam do wniosku, że Ty Aams masz bardzo troskliwe koty.
Koty, które po prostu dbają o Ciebie - papierosy niszczą (bo przecież palenie szkodzi), uniemożliwiają zjedzenie kolacji (no kto to widział tak na noc się objadać??)
I jeszcze je za to niezasłużona krytyka spotyka. A fe!

:wink:

podpisuje sie pod tym, nie bede sie rozpisywać, a co :mrgreen:
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Wto sty 23, 2007 21:08

bechet pisze:A ja tak sobie podczytuję z doskoku i doszłam do wniosku, że Ty Aams masz bardzo troskliwe koty.
Koty, które po prostu dbają o Ciebie - papierosy niszczą (bo przecież palenie szkodzi), uniemożliwiają zjedzenie kolacji (no kto to widział tak na noc się objadać??)
I jeszcze je za to niezasłużona krytyka spotyka. A fe!

:wink:


No rzeczywiście troskliwe.. :lol:

I jeszcze Nikuś, który co jakiś czas zapewnia mi gimnastykę przy sprzątaniu podłogi w łazience, jak wylezie upaprany z kuwetki i część upaprania zostawi na podłodze.. oraz przymusowe wiszenie nad wanną z wypiętym tyłkiem, wtedy kiedy muszę wyprać z Nikusia drugą część upaprania kuwetkowego.. :twisted:

A jak widać to dopiero dwójka troskliwych futer..

Od teraz będę skrzętnie obserwować troskę pozostałych.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 23, 2007 22:10

:lol: :lol: :lol:

sejfu nie polecam :wink: musze z takiego w pracy korzystac i za kazdym razem mam stresa :lol: a zdarza sie, ze siedze przed nim i godzine zanim otworze
to co dopiero przy wyciu zamknietego w nim kota :twisted:

a papierosy, no coz, nalog rzecz nabyta :wink:

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Wto sty 23, 2007 22:31

Widzisz aamms - zero zrozumienia...nałóg to fatalny i koty mają rację :P Mnie zastanawiają te patyczki do uszu na lodówce...czy Ty szafek nie masz, żeby takie ciekawe zabawki trzymać na lodówce? A może Ty specjalnie, żeby sprawdzić co też twoje nadzwyczaj inteligentne futra wymyślą?

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 57 gości