Aaa .. Kotki dwa ...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 30, 2003 8:12

Janka , trzymam za słowo ;-)

Basia_G

Avatar użytkownika
 
Posty: 8744
Od: Śro paź 02, 2002 15:33
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 30, 2003 11:10

Basia, fajnie by było :) Jak tylko zresocjalizujemy Kocisia :)
Obrazek
__________
One czekają ...

Janka

 
Posty: 2750
Od: Nie gru 01, 2002 1:49
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 30, 2003 12:49

No to pysznie, już jest prawie całkiem oswojony :catmilk: . Teraz to już z górki. Szczęściarz pewnie na razie jest głównie zaintrygowany, musi dokładnie poznać nową zawartość łazienki. Dopiero jak się spotkają nos w nos, to będzie widać, czy rzeczywiście jest zazdrosny.

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro kwi 30, 2003 23:44

No własnie, wtedy się okaże czy się polubią. na razie, przez kratkę w drzwiach, sympatia kwitnie. W niedzielę będzie wiadomo (chociaż pewnie juz w sobotę nie wytrzymamy :oops: ). Na razie Szczęściarz wyśpiewuje arie pod drzwiami, miałam wrażenie, że rano miał chrypkę.
Tak je obserwowałam, oba kotuszki położyły się, każde ze swojej strony drzwi, i kulając się delikatnie pacały się łapkami :D
Kociś od dzisiaj ma wstawiony mały drapaczek do łazienki. Patrzył na niego zafascynowany, a po chwili zaczął sie bawić, wchodził i wychodził z budki, bawił sie sznureczkami, ale za drapak robi moja łydka 8) :lol:
Kociś przejawia tendencje do wyjścia z łazienki a jeszcze w poniedziałek jak się otwierało drzwi to chował się pod wanną. wyjście z łazienki to teraz nie lada wyczyn, Szczęsciarz kompinuje jakby tu się wślizgnąć do łazienki a Kocić nabiera chęci aby z niej wyjść :)
Ciekawe co będzie jak wreszcze się spotkają .....
Obrazek
__________
One czekają ...

Janka

 
Posty: 2750
Od: Nie gru 01, 2002 1:49
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw maja 01, 2003 0:07

Oj, jak dobrze sie rozwija wasza historia dokocenia :D
Trzymam kciuki, Janko, za szczesliwe spotkanie pysiem w pysio :wink:
I pisz, pisz, pisz...

Inka

 
Posty: 22707
Od: Pon lut 10, 2003 2:29

Post » Czw maja 01, 2003 12:55

No i co? No i co?
Do soboty daleko oj daleko...
Ciesze sie, ze juz chce zwiedzac dalej :-)
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88271
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Czw maja 01, 2003 13:20

Nie wiem co, bo siedzę w pracy :?
Ale jak wrócę to się rozejrzę :)
Mam niecną ochotę aby już Kocisia wypuscić z tej łazienki, co prawda lekarz zalecił tydziń kwarantanny,
ale jak sie pacają łapkami przez kratkę i trącając noskiem to jak miały się czymś zarazić to juz się zaraziły.
Czy dobrze myślę? 8) :?:
Obrazek
__________
One czekają ...

Janka

 
Posty: 2750
Od: Nie gru 01, 2002 1:49
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw maja 01, 2003 14:25

Hm... w zasadzie masz rację – kwarantanna już jest jakby mocno niepełna. Miejmy nadzieję, że żadnemu z delikwentów to nie zaszkodzi – w zasadzie nie powinno, bo Kociś chyba nie jest nosicielem niczego szczególnego.

A czy wypuścić... Może rzucisz monetą? :wink:

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw maja 01, 2003 20:29

WIADOMOŚCI SPOD WANNY :D :kotek:

Wydaje mi sie że powyższy tytuł jest już mocno nieaktualny.Dlaczego :?: Kociś swobodnie biega po łazience i siedzi na drapaku. Co prawda jeszcze się chowa w momencie wejścia kogoś do łazienki, ale po chwili wychodzi. Zaraz dopomina się głaskania i drapania, a jeśli na chwilę tylko przestanę, to zaraz delikatnie chwyta mnie zębami za rękę, jakby chciał przypomnieć o sobie. :D
Szczęściarz przesiaduje w przedpokoju i nawet swoje drzemki ( :!: )przeniósł na pufę tam stojącą. W ich wzajemnych kontaktach widać że to nsz rezydent jest ich inicjatorem.
Kociś dostał wczoraj swoje nowe zabawki: piłkę i wałeczek z dzwonkami w środku ale chyba nie przypadły mu do gustu, a zwłaszcza dźwięki jakie wydają. Widać że boi się głośnych i niespodziewanych odgłosów, wtedy albo się chowa pod wannę albo przysiada - wręcz kuli się - i czeka co będzie. Mam nadzieję że to mu minie.
Widać też, efekty zmiany diety: początkowo jego sierść była sztywna i matowa, bez połysku - zupełnie inna niż naszego Szczęściarza - dość nie przyjemna w dotyku. Zresztą on po przybyciu ze schroniska też miał taką bez barwną, jeśli można to tak określić. W tej chwili widać że sierść Kocisia się zmienia już jest inna w dotyku, bardziej jedwabista i powoli nabiera blasku. Wczoraj przed wyjściem do pracy szykowałem sobie śniadanie i jak zawsze Szczęściarz mi asystował - tzn. czekał na smakołyki ze stołu - zabrałem kilka skrawków szynki i zaniosłem do Kocisia. Nie chciał tego jeść :!: :!: :!: :!: Chyba nigdy wcześniej się nie spotkał z tym smakołykiem... Myślę że z czasem przejmie jakieś zwyczaje od Szczęściarza.
Po samym kocie widać kolosalne zmiany i myslę że to jest też zasługa naszego Szczęściarza, że jego obecność dużo pomogła i w znacznym stopniu ośmieliła Kocisia w niektórych momentach.
Po samym Szczęściarzu też widać zmiany, dotarło do niego że nie jest sam i że pojawił się jeszcze ktoś.
Z wielką niecierpliwością czekam na sobotę i spotkanie nos w nos.
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Czw maja 01, 2003 20:44

Dzieki za sprawozadanie :-)
My tez sie nie mozemy doczekac!!! :-)
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88271
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Czw maja 01, 2003 20:48

Kociś domowieje 8)

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw maja 01, 2003 20:57

:ok:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35307
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Czw maja 01, 2003 22:47

WIADOMOŚCI SPOD WANNY :D :kotek:

Zrobiliśmy przymiarkę do sobotniego spotkania nos w nos. Najpierw Janka a później ja weszliśmy do łazienki ze Szczęściarzem na rękach :!: Koty patrzyły na siebie i nie wykazywały agresywnych zachowań. Kociś biegał po łazience a Szczęściarz usiłował się wyrwać do niego.
Gdy mieliśmy Szczęściarza na rękach to czuliśmy jak z emocji szybko bije jego serce. Aha, jeszcze jedno... Rezydent był cały czas głaskany przez tego, kto miał go na rękach a druga osoba głaskała Kocisia. Takie spotkania planujemy robić do soboty. :wink:
Wstawiony do łazienki mniejszy drapak bardzo się Kocisiowi spodobał...Teraz leży sobie w budce na dole i patrzy na Szczęściarza przez kratkę wentylacyjną w drzwiach :lol: A Szczęściarz zaczyna zasypiać przed drzwiami 8O
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Czw maja 01, 2003 23:01

Bardzo ładnie to przeprowadzacie :lol:

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw maja 01, 2003 23:13

WIADOMOŚCI SPOD WANNY :D

Szczęściarz zasnął przy kratce a po jej drugiej stronie drzemie Kociś...Ludzie o co tu chodzi :?: Ciekawe czy kiedyś zasną przytulone do siebie :?:


Tak się zastanawiam...Wiele lat temu przyszło mi socjalizować małego, 6 tygodniowego szczeniaka - właśnie tego, którego kilka tygodni temu odprowadziliśmy na drugą stronę Tęczowego Mostu... Czy te doświadczenia mogły się przydać :?: Wszak to zupełnie inne zwierzęta :!:
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: katikot, MSN [Bot], W3C [Validator] i 93 gości