Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 16, 2007 7:24

Dyzio pisze:aamms pisze:
Mam nadzieję, że za weta i kłucie w doopkę się na mnie nie obrazi


:roll: Toć kłucie może boleśniejsze być, a kota cie za to nie polubi :twisted: :wink:


Dyziu nie strasz.. :? :strach:
Ja się i tak boję, bo kota mnie nadal nie lubi.. :cry:
Ale myślę, że kłucie będzie lepsze niż trzymanie na siłę..
I jeszcze przy okazji nie jestem pewna czy dałabym radę utrzymać wściekłą furię, wyciąć jej kołtuna, nawet z pomocą dwóch dodatkowych rąk i ujść z życiem..

A kłucie i tak ją czeka bo trzeba zaszczepić futerko.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 15:39

Martwi mnie to, ze Misia ma takie hustawki.
Misia prosze sie zachowywac!!!
Aamms, nie wiem czy pamietasz, ze dalia miala agresywnego Ozgusia. Nic totalnie nie pomagalo. Musiala mu kly usunac i teraz jest dobrze. Najlepiej jakby sama o tym opowiedziala.
Nie chce przez to powiedziec zeby jej kly rwac ale moze cos dalia poradzi.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Wto sty 16, 2007 15:44

kiwi pisze:Martwi mnie to, ze Misia ma takie hustawki.
Misia prosze sie zachowywac!!!
Aamms, nie wiem czy pamietasz, ze dalia miala agresywnego Ozgusia. Nic totalnie nie pomagalo. Musiala mu kly usunac i teraz jest dobrze. Najlepiej jakby sama o tym opowiedziala.
Nie chce przez to powiedziec zeby jej kly rwac ale moze cos dalia poradzi.


Mogłabyś podrzucić link do tego wątku? Poczytałabym sobie..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 15:58

nie mysleliscie o tym ze moze misia jezeli raz jest lepiej raz gorzej moze miec np guza na mózgu?tak mi sie tylko kojarzy,,,moze warto by bylo zrobic jakies badanie by wykluczyc problemy zdrowotne-baks był agresywny na poczatku ale nie tak ze raz byl a raz nie,po czasie jak były postepy to nie wracal do poprzednich zachowan dlatego mnie to dziwi :roll: tak sobie gdybam,,

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Wto sty 16, 2007 16:04

Nie mam linku do watku-znam to z przekazu samej dalii.
Napisalam do niej mailika, mam nadzieje ze sie pojawi w tym watku.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Wto sty 16, 2007 19:28

Kiwi, wiem, że Ty chcesz wziąć Misię...mimo wszystko...radziłabym ci - w konsultacji z aamms - zamówić sporządzoną dlaMisi mieszankę. Krople, które dałam aamms - to mieszanka gotowa tzw. Rescue Remedy(możecie poczytać w necie, co i jak)...Misia jest na tymczasie i dlatego chciałam pomóc najszybciej i bezkosztowo dla aamms, ale myślę, że tak na dłużej to przydałaby się jej fachowa pomoc i inny skład kropli. RR to krople odstresowujące, a tu trzeba wspomóc ją także w kwestii zaufania itp. Przygotowana dla niej mieszanka zdziałą cuda...ja to wiem...i skoro ejst już docelowy domek, to można by się pokusić o terapię, jeśli oczywiście Kiwi - chciałabyś, żeby spróbować. Decyzja należy do Was. W wątku o kroplach pojawiły się ostatnio nowe wpisy i widać, że wśród trudnodokoceniowych par - najłatwiej idzie integracja z dużymi, potem dopiero z kociastymi...ja widzę po Soni diametralną różnicę...zresztą, jestem już nudna z tym promowaniem cudów :wink:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Wto sty 16, 2007 20:08

Guza mózgu moża spokojnie wykluczyć. temat ten omawialam z dr.Lesiakiem a propos Balbiski. Objawy kliniczne byłyby wyraźne po takim czasie: różne źrenice, zaburzenia chodu, postępująca ślepota.

Misia to wg mnie kot, który bardzo długo był źle traktowany. I teraz nie może sam ze sobą dojść do ładu. Nie wiemy jaka była gdy należała do swojego pierwszego domu. Nie wiemy co tam się działo. Nie wiemy co się działo jak się zgubiła. W domu, z ktorego była zabrana, też nie traktowano jej tak jak należy. To trwalo bardzo długo. I tak samo długo, lub dłużej, może być wychodzenie na prostą. Możliwe, ze do końca dni swoich będzie humorzatą, niedotykalską kotką.

aamms, może poprosze znajoma behawiorystkę, by ze mną do Ciebie wpadła?
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Wto sty 16, 2007 20:18

MariaD pisze:aamms, może poprosze znajoma behawiorystkę, by ze mną do Ciebie wpadła?


łomatko, nie śmiem marzyć.. :oops:
Oczywiście.. kiedy chcecie.. :1luvu:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 20:53

co do kropli bacha,w Niemczech mozna dostac je bez problemu jezeli chodzi o gotowe mieszanki,w aptece,o wiele tansze niz w Polsce,poza tym w sklepach internetowych w Niemczech sa krople posegregowane:na agresje,po chorobie,na odwage itp.nie trzega sprowadzac z Polski,zobacz w Holandii tez powinny byc.A jak cos to ja moge zamowic u siebie i ci wysłac
wysyłam ci na priv adres sklepu gdzie mozna zamowic krople bacha

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Wto sty 16, 2007 21:18

Ale sobie narobiłam.. :strach: :twisted:

Rozkruszyłam tabletkę waleriany, wysmarowałam tym ręce i poszłam oswajać Misię.. :twisted:
Powąchała moje ręce z bliska, dała się pogłaskać.. tylko trochę zaczęła kichać.. Ale siedziała spokojnie..
Wygłaskałam ją i zostawiłam z nowymi doznaniami..

I wróciłam do reszty futer.. :twisted: i się zaczęło.. :strach:
Miś oszalał, liże mnie po rękach, nie daje pisać, podstawia głowę do głaskania..
Mrówka tarza się po podłodze i głośno miauczy..
Puchatek zaczął mnie podgryzać..
Feluś władował się na kolana i domaga się miziania..
Pyśka tarza się w zlewie, bo tam wyrzuciłam okruszki z tabletki..
Gacia ma hałaśliwą ruję i lata po mieszkaniu jak oparzona..
Nikuś głośno pomiaukuje z wanny, bo suszy doopkę po przymusowym praniu..
Tylko Suffka lekko powęszyła i poszła spać dalej..

Ale i tak siódemka rozszalałych futer całkowicie mi wystarczy.. :strach:

Długo to bedzie jeszcze pachniało?? :strach: 8O

Z ostatniej chwili - Mrówka wlazła do zlewu i wytarła futrem cały środek do sucha.. 8O :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 21:20

Aamms, IzA pisała, że krople Bacha powodują i postępy, i regresy. To specyfika tej terapii. Misia musi mnóstwo odreagować - może to stąd bierze się ta jej "humorzstość"?
A swoją drogą to musiał być kiedyś przekochany kot, skoro po takich przejściach jednak próbuje zbliżyć się do człowieka.
I mam pytanie - czy wet nie mógłby złożyć wizyty domowej? By nie stresować jej pakowaniem do transportera?
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sty 16, 2007 21:22

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: No to niezle sie narobilo - tak samo reaguje na waleriane moś :D a tak podczytuje i martwie sie o koteczke, szkoda mi jej, za bardzo nie mam pomyslu na rady w tej kwestii - u mnie tez jest problemik z relacja: Ptys - Arni i mocno sie zastanawiam nad kropelkami :?
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Wto sty 16, 2007 21:26

aamms pisze:Długo to bedzie jeszcze pachniało?? :strach: 8O


:ryk: ale masz kocie kino. Pachnie jeszcze dość długo, ale mojej Różyczce po około pół godziny szał minął.

pozdrawiam
Agnieszka
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18789
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Wto sty 16, 2007 21:28

Siean pisze:I mam pytanie - czy wet nie mógłby złożyć wizyty domowej? By nie stresować jej pakowaniem do transportera?


Byłam z nią u weta.. W lecznicy to nie ta sama kotka.. :D



Z ostatniej chwili: w zlewie siedzi sześć kotów.. :strach:
Jednokomorowym.. :twisted:

Ciekawe jak ja się wyśpię??
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 21:34

Ale sobie narobiłaś :lol: :lol: :lol:
Kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!
[...] jesteś tym, co jesz... kabanosem w majonezie"

ariel

 
Posty: 18770
Od: Wto mar 15, 2005 11:48
Lokalizacja: Warszawa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marmotka i 77 gości