Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sty 14, 2007 16:37

Jak cos to wezme wolny dzien i w tajemnicy przed TZ-tem przyjade pociagiem :twisted: . Wszystko jedno ile bedzie to kosztowac :D .
A tak poza tym to masz Kasiu stale zaproszenie do nas-mieszkamy pod granica, jakies 100km od Aachen.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Nie sty 14, 2007 16:56

100 km od Aachen?To rzut beretem ode mnie :D :D no ja tez mieszkam pod granica
Kiwi a twoj maz zaakceptuje Misie?Pisalas ze on cos niechetny

coraz wiecej osob poznaje z mojego otoczenia,na forum persim jest jedna pani rowniez z Essen,mam nadzieje poznac ja i jej kociaste 8) i ciebie rowniez i czasem Misie jak cos to odwiedzic 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pon sty 15, 2007 8:34

U Misi bez zmian.. troszkę daje się głaskać, troszkę fuka, czasem machnie lapką..

Natomiast coraz spokojniej przyjmuje delegację bialych futer, która odwiedza ją ilekroć nie zamknę drzwi od jej pokoju.. Na początku próbowała się rucać na Misia i Nikusia.. teraz, jak już pisałam, gapi się w milczeniu na objawy miłości jakimi obdarza mnie Miś, a na Nikusia tylko z daleka pofukuje..
Z niedowierzaniem, oburzeniem ale w milczeniu przygląda się również jak Misiek sprawdza zawartość Misiowych miseczek z jedzeniem i piciem..

Nadal nie umie się bawić zabawkami.. Myszki, piłeczki i piórka doprowadzają ją do ataków złości i rzucania się szczególnie na piórka.. natomiast myszek i piłeczek po prostu się boi.. :(
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sty 15, 2007 9:57

Misia pewnie nigdy sie nie bawiła i nie licz na to ze sie zacznie bawic,ona nie wie do czego to słuzy,baks jedyne czym sie bawi to sznureczkiem,miał mase zabawek,kupowałam rozne z nadzieja ze zacznie sie bawic-nic :roll: Maja natomiast od razu juz w kilka dni pobytu u mnie zaczeła mordowanie piłeczek,myszek,grzechotek,i dobrze bo chociaz zabawki sie nie marnuja.Widac tez ze baks nie mial wczesniej drapaka bo nie umial go uzywac,wyrzywał sie na meblach,Maja natomiast uwielbia wspinanie sie jak małpka po drapaku i spanie na nim 8)
trzymam kciuki zeby kota nabrała zaufania,sadze ze to nastapi :D Maja w schronisku spała w dziuplach drapaka,u mnie w domu na poczatku takze,teraz lezy wyciagnieta na srodku pokoju dziuble sa nie uzywane :D
Aamms wiem ze feliway drogi ale moze by tego tez sprobowac?

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pon sty 15, 2007 10:03

kasia essen pisze:
Aamms wiem ze feliway drogi ale moze by tego tez sprobowac?


Niestety, cena mnie w tej chwili całkowicie przerasta.. :oops:


Jeszcze na dodatek mam jakieś nieuregulowane płatności w lecznicy.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sty 15, 2007 10:18

aamms pisze:
kasia essen pisze:
Aamms wiem ze feliway drogi ale moze by tego tez sprobowac?


Niestety, cena mnie w tej chwili całkowicie przerasta.. :oops:


Jeszcze na dodatek mam jakieś nieuregulowane płatności w lecznicy.. :?

rozumiem,,,a moze kiwi by pomogła :oops: :oops:

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pon sty 15, 2007 14:04

kiwi, czekaj, czekaj, warto! :D

Dasia

 
Posty: 1311
Od: Sob lip 23, 2005 20:51
Lokalizacja: Legnica

Post » Pon sty 15, 2007 14:42

Jak zupełnie OT - czy macie jakiś sposób na czytanie tekstów druczkiem minimalnym...ja kopiuję do WOrda i powiększam...ale może jest jakiś mniej zajmujacy czas sposób...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pon sty 15, 2007 14:44

izaA pisze:Jak zupełnie OT - czy macie jakiś sposób na czytanie tekstów druczkiem minimalnym...ja kopiuję do WOrda i powiększam...ale może jest jakiś mniej zajmujacy czas sposób...


Kliknąć opcję "cytuj".. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sty 15, 2007 15:00

niooo, bardzo sensownie brzmi... :twisted:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pon sty 15, 2007 15:03

ja zawsze klikam cytuj 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pon sty 15, 2007 20:11

Po raz drugi zdarzyło się Misi czekać na mnie pod drzwiami pokoju.. Wprawdzie jak weszłam to mnie obsyczała, ale za to dała się wziąć na ręce.. i dała się pogłaskać.. :D

W trakcie głaskania odważyłam się pomacać Misiowego kołtuna na dekolcie.. i widzę, że będzie problem, bo tam jest potężny kłąb splątanego futra, które nadaje się raczej do wycięcia..) :strach: Nie mam pojęcia jak to zrobić, bo w trakcie sprawdzania jakości kołtuna Misia strasznie się darła.. Jeśli cokolwiek spróbuję 'na żywca" to mnie zagryzie.. :strach:

Chyba przy szczepieniu trzeba będzie poprosić weta o malutką dawkę "głupiego jasia" i skorzystać z chwili spokoju po leku.. Innej możliwości na razie nie widzę.. :?

Po seansie głasko-macanek wyrwała się z miaukiem i poleciała do miseczki.. grzecznie poczekała na chrupki, nawet jedną zjadła z ręki.. A potem spokojnie zabrała się za kolację.. 8O :D

Nie nadążam za jej nastrojami i reakcjami na mnie.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sty 15, 2007 22:01

Z tym kołtunkiem u wetki to chyba najlepszy pomysł...bo wycinanie na żywca wycofa ją i stracisz to, co zyskałaś...tak mi się wydaje...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pon sty 15, 2007 22:37

izaA pisze:Z tym kołtunkiem u wetki to chyba najlepszy pomysł...bo wycinanie na żywca wycofa ją i stracisz to, co zyskałaś...tak mi się wydaje...


Też się tego obawiam..
Mam nadzieję, że za weta i kłucie w doopkę się na mnie nie obrazi.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto sty 16, 2007 0:15

aamms pisze:
Mam nadzieję, że za weta i kłucie w doopkę się na mnie nie obrazi


:roll: Toć kłucie może boleśniejsze być, a kota cie za to nie polubi :twisted: :wink:
Leysi i Dyzio za TM :(

Dyzio

 
Posty: 1042
Od: Czw maja 19, 2005 22:23
Lokalizacja: Warszawa - Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marmotka, zuza i 119 gości