Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sty 13, 2007 13:53

Ciesze sie ze Misia czyni postepy.
Prezesek nigdy nie byl kotem pchajacym sie na kolana. To byl prawdziwy zaszczyt kiedy przyszedl sam. Pieszczony lubil umiarkowanie.
Odkrylam (bardzo pozno niestety) latem zeszlego roku, ze ulubionym mijescem gdzie lubil byc glaskany i sie o to dopominal byla trawka przed domem, kiedy bylo cieplo i swiecilo slonko...
Moze Misia z podobnej rodziny jest :D .
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Sob sty 13, 2007 13:58

kiwi pisze:Ciesze sie ze Misia czyni postepy.
Prezesek nigdy nie byl kotem pchajacym sie na kolana. To byl prawdziwy zaszczyt kiedy przyszedl sam. Pieszczony lubil umiarkowanie.
Odkrylam (bardzo pozno niestety) latem zeszlego roku, ze ulubionym mijescem gdzie lubil byc glaskany i sie o to dopominal byla trawka przed domem, kiedy bylo cieplo i swiecilo slonko...
Moze Misia z podobnej rodziny jest :D .


Mogę mieć z tym mały problem.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 14:05

No to i ja się melduję w trzecej setce :)

Cieszy mnie że Miśka powoli zaczyna kumać o co biega w tych ludzko-kocich relacjach. A Feluś.... a jak on reaguje na McDonaldowe chrupki ( whiskas itp)? Nie jest to długofalowe wyjście, ale jesli mu bezpośrednio nie szkodzą - biegunki i tym podobne sensacje - to może na chwilę mu dawać, z doświadczenia wiem że niestety kotom wybitnie smakują. I stopniowo dosypywać normalnego jedzenia? Ja wiem że koty zasadniczo nie powinny tego jesć żeby być zdrowe, ale też myślę zdroworozsądkowo i uważam że strajk głodowy zaszkodzi kotu bardziej niż whiskas....

Koci senior ma to do siebie że lubi stroić żywieniowe fochy - wiem po Kubie rodziców, któy jest rówieśnikiem Felusia i jego "dalekim kuzynem" ;)
On na przykład czasem jak się uprze na jakiś smak, to nic innego nie tknie, i będzie stał przy pełnych miskach i marudził żeby mu dać to co lubi w danym tygodniu :)
A może mięsko? Kurczaczek?


PS. Aha, i protestuję przeciwko hipotezie z końcówki poprzedniego wątku, jakoby Gacia była niegrzecznym koteckiem ( że niby nawet Gacia
nie zasłużyła na fryzurę grzywacza...). To jest przesłodki kochany kot aniołek i wara od niej ;)

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2775
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Sob sty 13, 2007 16:13

Ais pisze:No to i ja się melduję w trzecej setce :)


Miło Cię widzieć Ais.. :D

Ais pisze:Cieszy mnie że Miśka powoli zaczyna kumać o co biega w tych ludzko-kocich relacjach.

Powoli zaczyna kumać, ale nie zawsze.. :?
Ale mam sukces.. 8) Wreszcie udało mi się podać tej cholerze pastę odkłaczającą.. Strzałem w dziesiątkę okazał się pomysł nałożenia pasty na chrupki w miseczce.. Żarła aż jej się uszy trzęsły.. A do tej pory tubka to był wróg, którego należało zniszczyć.. sykiem, krzykiem i pazurami..


Ais pisze:A Feluś.... a jak on reaguje na McDonaldowe chrupki ( whiskas itp)? Nie jest to długofalowe wyjście, ale jesli mu bezpośrednio nie szkodzą - biegunki i tym podobne sensacje - to może na chwilę mu dawać, z doświadczenia wiem że niestety kotom wybitnie smakują. I stopniowo dosypywać normalnego jedzenia? Ja wiem że koty zasadniczo nie powinny tego jesć żeby być zdrowe, ale też myślę zdroworozsądkowo i uważam że strajk głodowy zaszkodzi kotu bardziej niż whiskas....

Koci senior ma to do siebie że lubi stroić żywieniowe fochy - wiem po Kubie rodziców, któy jest rówieśnikiem Felusia i jego "dalekim kuzynem" ;)
On na przykład czasem jak się uprze na jakiś smak, to nic innego nie tknie, i będzie stał przy pełnych miskach i marudził żeby mu dać to co lubi w danym tygodniu :)
A może mięsko? Kurczaczek?


Z rozpaczy kupiłam mu saszetkę whiskasa.. może zechce, bo już kiedyś rzucił się na to jedzonko z warczeniem i odgonił Mrówkę, dla której była przeznaczona, bo wtedy z kolei Mrówka zastrajkowała..
Chrupek whiskasa nie zaryzykuję, bo jak się przyzwyczai, to może być jeszcze gorzej.. :?
A mięska, kurczaczki, serki i śmietanki odpadają w przedbiegach, bo senior nie raczy tykać ludzkiego żarcia..

Ais pisze:Aha, i protestuję przeciwko hipotezie z końcówki poprzedniego wątku, jakoby Gacia była niegrzecznym koteckiem ( że niby nawet Gacia
nie zasłużyła na fryzurę grzywacza...). To jest przesłodki kochany kot aniołek i wara od niej ;)


:ryk:
przesłodki i kochany, to prawda, ale żeby grzeczny kotecek? :? hmm, będę miała inne zdanie.. :mrgreen:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 16:40

Problem z "tym" do lata bedzie rozwiazany :twisted: . Przynajmniej mam taka nadzieje...
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Sob sty 13, 2007 16:44

kiwi pisze:Problem z "tym" do lata bedzie rozwiazany :twisted: . Przynajmniej mam taka nadzieje...


kiwi.. :1luvu:
To tak po cichutku, żeby nie zapeszyć.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 16:56

amms piszesz ze twoja misia 8) nie lubi pieszczot a jak jest z czesaniem?daje sie?Maja przez pierwszy miesiac darla sie w nieboglosy przy czesaniu choc ja praktycznie ja szczotka nie dotykałam,a jak widziała szczotke to uciekała gdzie pieprz rosnie :roll: nie wiem czy tak ja czesali w schronisku czy poprzedni wlasciciel bo otrzymałąm ja z kołunowymi gratisami :roll: od ok dwoch tygodni Maja jak widzi szczotke to juz ogon idzie w gore i mruczac czeka az zaczne ja czesac,choc dotykanie dupki i brzuszka narazie nadal konczy sie wrzaskiem i wszczepieniem zebow w moja reke :twisted: ale widze ze u Mai jest ogromny postep,na poczatku tylko głowke mogłam czesac,a czesanie grzbietu to był wrzask i pazurki,teraz moge to juz robic i widze ze sprawia jej to przyjemnosc,na szczescie brzuszek narazie ogolony wiec nie musze tam czesac i narazie sie wstrzymuje ze wzgledu na blizne,
mam naprawde nadzieje ze twoja misia :wink: zobaczy ze pieszczoty sa jednak fajne,choc byc moze przyszły własciciel bedzie musial uwaznie kota obserwowac i wiedziec kiedy przestac, 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Sob sty 13, 2007 16:59

kiwi pisze:Problem z "tym" do lata bedzie rozwiazany :twisted: . Przynajmniej mam taka nadzieje...


kiwi,w ktoryms watku czytąłam ze tesknisz za persem 8) czyzby jednak..

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Sob sty 13, 2007 17:44

kasia essen pisze:amms piszesz ze twoja misia 8) nie lubi pieszczot a jak jest z czesaniem?daje sie?


Na razie spróbowałam tylko raz i to szczotką a nie grzebieniem obrotowym.. Warczała.. :?

Na szczęście ona z tych małokołtuniących się persów.. :twisted:
I jak na razie ma tylko jednego kołtunka, którego, mam nadzieję, jakoś wyczeszemy z MariąD.. Mam nadzieję, że nas nie zeżre.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 21:40

Tesknie za persem i nic wiecej nie napisze, zeby nie zapeszyc :)
Tylko czemu to tak daleko :roll: .
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Sob sty 13, 2007 21:40

Saszetka whiskasa okazała się takim smakołykiem, że Feluś warczał z radości nad miseczką.. Zjadł całą porcję i nawet nie zauważył nerkowych chrupek Suffki.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 21:42

Chyba Ci przysle tutejszy przysmak moich kotow, to powinno tez byc dobre :D .
Moje jedza jak szalone.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Sob sty 13, 2007 21:44

kiwi pisze:Chyba Ci przysle tutejszy przysmak moich kotow, to powinno tez byc dobre :D .
Moje jedza jak szalone.


A co będzie jak im zasmakuje?
Zaryzykujesz stałe dostawy? :twisted:

A poważnie - co to takiego? Może i tu dostanę..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 13, 2007 21:48

Jak zasmakuje to jakos bede dosylac :). W Polsce tego niestety nie ma bo to tutejszy przysmak, niejaki Sikirit.
Sprobuje w najblizswym czasie ze 2 saszetki wyslac i zobaczysz jak jest.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Sob sty 13, 2007 21:52

kiwi pisze:Jak zasmakuje to jakos bede dosylac :). W Polsce tego niestety nie ma bo to tutejszy przysmak, niejaki Sikirit.
Sprobuje w najblizswym czasie ze 2 saszetki wyslac i zobaczysz jak jest.


Dzięki.. :1luvu:
Rozpuścisz mi seniora jak dziadowski bicz.. i dopiero się nie pozbieram.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 134 gości