I stało się !

Kosić jest u nas w domu.
Właśnie okupuje łazienkę, siedzi pod wanną.
Cały jest biedaczek przestraszony.
Pani Maria opowiedziała mi co Kociś lubi jeść.
I opowiedziała co przeszedł, biedny kotuszek
Jak go z ipsi przywiozłyśmy to biedulek od razu się tam zabunkrował.
Jak wchodzę pod wannę (właśnie spod niej wyszłam aby napisać co i jak)
to bunkruje się ale jak spod niej wychodzę to widzę jak się przemieszcza
w miejsce, w którym lepiej widać co robię.
A ja siedzę lub leżę na podłodze i mówię do niego
Kotuszek jest taki kochany, tak spragniony głskania ale się boi.
To zrozumiałe, bo siedział w piwnicy chyba ze 2 lata
Ipsi wytaszczyła go spod tej wanny i wyczyściłłyśmy mu
uszka i ocięłyśmy pazurki. Kociś zjadł troszkę
Jutro jedziemy do dr. Piotra.
Postaramy się aby Kociś był u nas szczęsliwy.
Ipsi - BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ !!!!!!!! :1luvu: