Się dołącze do dyskusji, ale moje koty nie są miarodajne.

Chyba.
Z płcią to ma coś wspólnego, ale i z charakterem też. Bubina, jak nocuje u mnie PięknyAdam to śpi na nim, Lucynka też. Ale może chdzi o to, że jest większego coś pod kołdrą, a im wyżej tym lepiej wszystko dookoła widać?

(tak to sobie tłumaczę

)
Nie wiem: Lucynka ładuje się wszystkim na kolana, Irenka tylko mnie kocha, Bubinka chyba faktycznie woli mężczyzn, ale ona ma "napady" czułości (na szczęście coraz częściej), a normalnie jak się ją chce podłaskać to robi koci anty-grzbiet, czyli się przypłaszcza...

Taheshi to "nie ma czasu siedzieć" na kolanach
.... Lonia na rękach u twojego TŻta ma faktycznie przeszczęśliwy pyszczek

....