mir.ka pisze:jolabuk5 pisze:Ja zjadłam więcej. Za to Usia mniejAle to już u nas norma...
Sabcia
normą powinny być miseczki wyczyszczone do dna
Do dna to nawet te "normalnie jedzące" u nas nie czyszczą...

Sabcia
Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
mir.ka pisze:jolabuk5 pisze:Ja zjadłam więcej. Za to Usia mniejAle to już u nas norma...
Sabcia
normą powinny być miseczki wyczyszczone do dna
jolabuk5 pisze:mir.ka pisze:jolabuk5 pisze:Ja zjadłam więcej. Za to Usia mniejAle to już u nas norma...
Sabcia
normą powinny być miseczki wyczyszczone do dna
Do dna to nawet te "normalnie jedzące" u nas nie czyszczą...Chyba że pasty miamorka, one są wylizywane całe.
Sabcia
Chikita pisze:A my pojedziemy na rezonans. Jesteśmy po konsultacji neurologicznej i jest podejrzenie zespołu końskiego ogona (co za głupia nazwa) który może mieć wpływ na qpy. Jeszcze się nie umówiłam i już się stresuje
mir.ka pisze:jolabuk5 pisze:mir.ka pisze:jolabuk5 pisze:Ja zjadłam więcej. Za to Usia mniejAle to już u nas norma...
Sabcia
normą powinny być miseczki wyczyszczone do dna
Do dna to nawet te "normalnie jedzące" u nas nie czyszczą...Chyba że pasty miamorka, one są wylizywane całe.
Sabcia
u nas, tfu, tfu odpukać miseczki są czyszczone i oby tak było stale
MB&Ofelia pisze:U mnie od wczoraj miseczki wylizane do czysta. Albo ochłodzenie, albo tabletki wpłynęły na Ofelkowy apetyt.
Zimno i u nas, otworzyłam balkon tylko na kilka minut i trzeba było zagonić koty do domu.Chikita pisze:A my pojedziemy na rezonans. Jesteśmy po konsultacji neurologicznej i jest podejrzenie zespołu końskiego ogona (co za głupia nazwa) który może mieć wpływ na qpy. Jeszcze się nie umówiłam i już się stresuje
Aż musiałam sobie wygooglać co to takiego.
Czyżby Chiko zamieniała się w kucyka?![]()
MB&Ofelia pisze:Chikita pisze:A my pojedziemy na rezonans. Jesteśmy po konsultacji neurologicznej i jest podejrzenie zespołu końskiego ogona (co za głupia nazwa) który może mieć wpływ na qpy. Jeszcze się nie umówiłam i już się stresuje
Aż musiałam sobie wygooglać co to takiego.
Czyżby Chiko zamieniała się w kucyka?![]()
Chikita pisze:MB&Ofelia pisze:Chikita pisze:A my pojedziemy na rezonans. Jesteśmy po konsultacji neurologicznej i jest podejrzenie zespołu końskiego ogona (co za głupia nazwa) który może mieć wpływ na qpy. Jeszcze się nie umówiłam i już się stresuje
Aż musiałam sobie wygooglać co to takiego.
Czyżby Chiko zamieniała się w kucyka?![]()
W jednorożca. Sama sprawdzałam co to znaczy, wytłumaczyła, że to ból przy ogonie i jeśli nie może wygiąć ogona to i nie ma szansy na qpe, bo boli.
Żeśmy się zapisały na piątek 26 kwietnia na 11:30bo badania krwi jakie przyjmują nie może być późniejsze niż dwa tygodnie.
Najpierw konsultacja z neurologiem, potem rezonans. Chciałam na odwrót, ale stwierdziłam, że przed rezonansem dodatkowa opinia nie zaszkodzi.
I lecznica mnie naciągnęła. Krewka miała być zrobiona pod kątem narkozy, podstawe morfo i biochemia, a oni oznaczyli praktycznie wszystko. Myślałam, że padnę jak przyszło zapłacić 270 zł (a właściwie 310, bo policzyli 40 zł za samo pobranie) sądziłam, że to toksoplazmoza taka droga, ale jak zobaczyłam kwit to się wyjaśniło. Dobrze wiedzieć, że cholesterol i fruktozamina w normie, ale bez kurde przesady.
Silverblue pisze:Wylizana miseczka u nas rzadko się zdarza, bo ta końcówka już się nie nadaje do jedzenia i nie warto jej dojeść. A potem przy drugim podejściu też się jej nie je, bo to już stare przecież jest
Silverblue pisze:Wylizana miseczka u nas rzadko się zdarza, bo ta końcówka już się nie nadaje do jedzenia i nie warto jej dojeść. A potem przy drugim podejściu też się jej nie je, bo to już stare przecież jest
Chikita pisze:W jednorożca. Sama sprawdzałam co to znaczy, wytłumaczyła, że to ból przy ogonie i jeśli nie może wygiąć ogona to i nie ma szansy na qpe, bo boli.
Żeśmy się zapisały na piątek 26 kwietnia na 11:30bo badania krwi jakie przyjmują nie może być późniejsze niż dwa tygodnie.
Najpierw konsultacja z neurologiem, potem rezonans. Chciałam na odwrót, ale stwierdziłam, że przed rezonansem dodatkowa opinia nie zaszkodzi.
I lecznica mnie naciągnęła. Krewka miała być zrobiona pod kątem narkozy, podstawe morfo i biochemia, a oni oznaczyli praktycznie wszystko. Myślałam, że padnę jak przyszło zapłacić 270 zł (a właściwie 310, bo policzyli 40 zł za samo pobranie) sądziłam, że to toksoplazmoza taka droga, ale jak zobaczyłam kwit to się wyjaśniło. Dobrze wiedzieć, że cholesterol i fruktozamina w normie, ale bez kurde przesady.
pibon pisze:Mysle, ze te badanie krwi takie zrobili szerokie, zeby wet na wizycie przed rezonansem mial dobry poglad na stan zdrowia i co sie u Chiko moze dziac.
Ale rozumiem frustracje, jesli te same parametry juz mialyscie oznaczone w badaniu w poprzedniej lecznicy.
Anna2016 pisze:Dziękuję Jolu za piękną, nastrojową muzykę. Za godzinę zaczynam zajęcia online (5 godzin siedzenia na d...e przy kompie, fuj) i z przyjemnością teraz posłchałam Bizeta.
Sabulko, Usiu i Kotki, bądźcie dobre dla waszej Dużej, zjedzcie ładnie obiadki![]()
![]()
![]()
Chikita, współczuję przejść z wetami, o znam ja takich co fochy robią, i takich co kasę x 3 naciągają. Najważniejsze - żeby we był wnikliwy i komunikatywny, ten 'koński ogon' pasowałby chyba do objawów Chiko, to takie ważne żeby w końcu kotka miała trafną diagnozę, kciuki za diagnostykę i leczenie i w końcu trochę odpoczynku od wetów![]()
Tej nocy, z soboty na niedzielę minie miesiąc od umierania Łatki![]()
![]()
Mam poczucie winy. Wiem, że nie nadaję się na opiekuna dla zwierząt, nie powinnam mieć żadnego zwierzaka, bo nie jestem odpowiedzialnym opiekunem, to co robiłam trudno nazwać odpowiedzialną opieką nad kotem, czy to starym czy to młodym. Przykro mi, że wszystkie zwierzęta w moim życiu trafiły akurat na mnie, miały pecha, no, tego sie już nie odkręci. Przepraszam Was wszystkie, moje kochane stworzonka
Użytkownicy przeglądający ten dział: Lifter i 78 gości