Kulikuli [']

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto kwi 02, 2024 19:23 Re: Kulikuli [']

To takie smutne, kiedy odchodzą :cry:
Kulikuli[*]

makrzy

 
Posty: 968
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Wto kwi 02, 2024 19:30 Re: Smutno.

dorcia44 pisze:Dzis musiałam podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji.

Kulikuli już bryka za tęczowym mostem ,przynajmniej mam taką nadzieję .

Niektórzy z Was ją znali ,była kotem jednej osoby ,nie lubiła żeby ktokolwiek ją dotykał ,tylko ja.
I to też tylko głaski,żadne kolanka czy przytulanie .
Aż któregoś dnia przyszła i położyła się na poduszce ,przynie ,blisko ,bliziutko...
13 lat na to czekałam .
I już od tamtego dnia była zawsze blisko ,siadała koło mnie i Pacała mnie łapką ,zobacz jestem ,przytul..
I tak półtora roku ,aż ..
Rak trzustki był bezlitosny .

Muszę ją pochować ,a tak strasznie mi ciężko .


:placz:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 3596
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Wto kwi 02, 2024 19:31 Re: Kulikuli [']

:placz: :placz: :placz:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35112
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Wto kwi 02, 2024 20:50 Re: Kulikuli [']

[*]
Dorciu, trzymaj się
Obrazek

andorka

 
Posty: 13128
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Wto kwi 02, 2024 20:52 Re: Kulikuli [']

Dorciu, współczuję.
Kuliczko [*]
:cat3: Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 34268
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Śro kwi 03, 2024 8:20 Re: Kulikuli [']

[*] Kulikuli
Obrazek

muza_51

 
Posty: 2263
Od: Pon paź 04, 2010 10:04
Lokalizacja: Jarosław

Post » Śro kwi 03, 2024 12:43 Re: Kulikuli [']

:cry:
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3716
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Śro kwi 03, 2024 13:10 Re: Kulikuli [']

[*] :placz:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 72789
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro kwi 03, 2024 13:47 Re: Kulikuli [']

Dorotko, serdecznie przytulam. Masz wielkie serce. Więc tym bardziej boli.
Moje koty za TM: Gaja - 4 lata; 21.09.2009 Bobik - 8 lat; 16.08.2018 Myszka - 14,5 lat; 17.01.2020 Szymek - 19 lat; 07.05.2021 Kuba - 17 lat; 28.03.2022

Koty z Opola pod moją wirtualną opieką: Skarbinka - 16.02.2010 Maskotka - 22.10.2010 Fatimka - 01.11.2010 Irenka - 29.06.2012
Roki - 16.08.2012
Henio ze Szczecina - lipiec 2022
Bibi - 17.08.2022

Szymkowa

 
Posty: 4657
Od: Pon lis 21, 2005 17:06
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz

Post » Śro kwi 03, 2024 15:01 Re: Smutno.

dorcia44 pisze:Dzis musiałam podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji.

Kulikuli już bryka za tęczowym mostem ,przynajmniej mam taką nadzieję .

Niektórzy z Was ją znali ,była kotem jednej osoby ,nie lubiła żeby ktokolwiek ją dotykał ,tylko ja.
I to też tylko głaski,żadne kolanka czy przytulanie .
Aż któregoś dnia przyszła i położyła się na poduszce ,przynie ,blisko ,bliziutko...
13 lat na to czekałam .
I już od tamtego dnia była zawsze blisko ,siadała koło mnie i Pacała mnie łapką ,zobacz jestem ,przytul..
I tak półtora roku ,aż ..
Rak trzustki był bezlitosny .

Muszę ją pochować ,a tak strasznie mi ciężko .



Dorotko, wiem co czujesz, taki był Milo[*] , dziki kot żyjacy w domu , był obok, ale nigdy nie dał sie dotknąc , dopiero w ostatnich dniach , sam przyszedł pozegnać się , po pomoc, której nie dostał.. (miał nacieki na całym kręgosłupie , przeżuty..tak bardzo cierpiał, a weci nie chcieli go uspić..nie moge nawet teraz myśleć o jego bólu, jak w strasznych cierpieniach umierał,miał ataki, skakał po scianach z bólu , aż dostał paraliżu- 3 wetów odmówiło uspienia , bo "dobrze wygladał" i trzeba pojechac do specjalisty neurologa , a wiedzieli,ze miał białaczkę...), nie doczekał wizyty, umarł 3 dni przed
Bardzo, bardzo Ci wspołczuję :cry:
Dobrze gdy można pomóc odejść futerku , aby nie trwało w cierpieniu...

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 26437
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro kwi 03, 2024 15:36 Re: Kulikuli [']

Ale jak to?... :cry: Jeśli zwierzę jest nieuleczalnie chore, cierpi, a opiekun zgadza się na eutanazję, to jak można jej odmówić?
alessandro, i Tobie bardzo współczuję.
:cat3: Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 34268
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Śro kwi 03, 2024 17:22 Re: Kulikuli [']

Obrazek
Kulikuli [*]

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 25552
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro kwi 03, 2024 18:39 Re: Kulikuli [']

Dorotko, wiem co czujesz. Przytulam Cię mocno, wspaniała kobieto. Kulikuli[*]

aga66

 
Posty: 6134
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro kwi 03, 2024 18:59 Re: Smutno.

alessandra pisze:
dorcia44 pisze:Dzis musiałam podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji.

Kulikuli już bryka za tęczowym mostem ,przynajmniej mam taką nadzieję .

Niektórzy z Was ją znali ,była kotem jednej osoby ,nie lubiła żeby ktokolwiek ją dotykał ,tylko ja.
I to też tylko głaski,żadne kolanka czy przytulanie .
Aż któregoś dnia przyszła i położyła się na poduszce ,przynie ,blisko ,bliziutko...
13 lat na to czekałam .
I już od tamtego dnia była zawsze blisko ,siadała koło mnie i Pacała mnie łapką ,zobacz jestem ,przytul..
I tak półtora roku ,aż ..
Rak trzustki był bezlitosny .

Muszę ją pochować ,a tak strasznie mi ciężko .



Dorotko, wiem co czujesz, taki był Milo[*] , dziki kot żyjacy w domu , był obok, ale nigdy nie dał sie dotknąc , dopiero w ostatnich dniach , sam przyszedł pozegnać się , po pomoc, której nie dostał.. (miał nacieki na całym kręgosłupie , przeżuty..tak bardzo cierpiał, a weci nie chcieli go uspić..nie moge nawet teraz myśleć o jego bólu, jak w strasznych cierpieniach umierał,miał ataki, skakał po scianach z bólu , aż dostał paraliżu- 3 wetów odmówiło uspienia , bo "dobrze wygladał" i trzeba pojechac do specjalisty neurologa , a wiedzieli,ze miał białaczkę...), nie doczekał wizyty, umarł 3 dni przed
Bardzo, bardzo Ci wspołczuję :cry:
Dobrze gdy można pomóc odejść futerku , aby nie trwało w cierpieniu...

Straszne ,co to za weci :evil:

Dziękuję Wam dziewczyny ,patrzę na to puste miejsce ,które ostatnio zajmowała i łzy same płyną.
Są koty i koty ...i była Kulikuli. :cry:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43917
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw kwi 04, 2024 14:51 Re: Kulikuli [']

Alessandra,dziękuję ,piękne jak zwykle :1luvu:
Ukryłam ,żeby było na dłużej :wink:

Danusia ,dziękuję za 200 zł.,bardzo ,ale to bardzo się przydały .

Dziś odbieram po 16 dniach :x hospicyjną koteczke .

Kupiłam jej trochę lepszego jedzonko i zawieziemy ją z Ewą do jej domku.
Bezdomność, dla ludzi zwłaszcza chorych to jest tragedia .
Wiem ,że większość z nich prze piła swoje życie ,ale nie mi oceniać ,co nimi kierowało .
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43917
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, ewar, Google [Bot] i 559 gości