8 letni kocurek - świąd, nadczynność tarczycy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 26, 2023 0:07 8 letni kocurek - świąd, nadczynność tarczycy

Cześć wszystkim. To mój pierwszy post na tym forum.

Mamy prawie 9 letniego kocurka (kastrat) Maine Coona. To pierwszy nasz. Urodził się na początku marca 2015. Był największy z miotu i teraz waży 13 kg. Od małego kotka był trochę inny niż reszta - np. w hodowli podczas pokazywania miotu inne kotki goniły za wędką to on patrzył na to wszystko z dystansem. Dodatkowo miał bardziej bujne futerko od braci i sióstr. I jedyny z miotu biało - pomarańczowy.
Większość jego życia nie miał żadnych problemów zdrowotnych poza jakimś skaleczeniem. Jak to kot był bardzo wybredny jeśli chodzi o jedzenie ale doszliśmy do porozumienia - suchą karmę dostawał Applaws Adult z kurczakiem i kaczką i z mokrej Schesir w galarecie lub bulionie - tuńczyk z młodymi sardelami. Bardzo nie lubi pielęgnacji np. Czesanie tak ale tylko po głowie i grzbiecie a cała reszta to już groziło atakiem. Podobnie z pazurami - trzeba go było zawijać kocem w naleśnik i dopiero wówczas mimo lamentów w niebogłosy można było mu obciąć pazury.
Parę lat temu zaczęły się pewne problemy skórne - zaczął się coraz bardziej intensywnie drapać na pysiu - pod nim i w okolicy uszu. Na początku 2022 drapanie było bardziej intensywne, że w efekcie miał małe ranki poniżej uszu, które dość szybko się goiły.
Na skórze karku i w innych miejscach zaczęły stopniowo pojawiać się małe kuleczki w kolorze skóry. Były regularne i gdy je się dotknęło pacem to lekko się poruszały - nie były sztywno zamocowane w skórze. Najstarsza z nich jest teraz największa i ma może z 3-4 mm średnicy. Można by ją pomylić z kleszczem.
W tamtym czasie był kotem niewychodzącym poza osiatkowanym balkonem - na którym lubił spędzać czas.
W marcu 2022 oprócz drapania po pysiu jednej nocy bardzo intensywnie się podrapał po plecach w okolicach łopatek - wydrapał futro i zdarł sobie skórę i rozdrapał ją. Ranka miała z 1 cm szerokości i z 2-3 centymetry długości. Pojechaliśmy z nim do weta, który przy okazji wyrwał mu jeden z zębów i zrobili badania krwi (niestety bez morfologii) które wykazały (podaję tylko parametry wykraczające poza normę:

Kreatynina 180 mikro mol/l norma (1-168)
Potas 5,14 mmol/l (3,00-4,80)
Lipaza (DGGR) 38,9 U/l (0,100 - 26,0)
T4 całkowite 2,57 mikro gram/dl (1,00-2,50)

Powiedzieli, że parametry są pewnie jest spowodowane przekarmieniem i kazali wydawać mu mniej jedzenia. A rozdrapanie to alergia pokarmowa i kazali odstawić przysmaki.

Zrobiliśmy to ale drapanie po pysiu pozostało. Szczególnie w momentach, gdy kot się denerwował - chciał np. dostać coś to miauczał a gdy zbyt długo czekał to zaczynał się drapać z nerwów. Ale również drapał się bez powodu.

Parę miesięcy później przenieśliśmy się z nim do innej miejscowości - do miejsca które dobrze znał bo je regularnie odwiedzał - domu z ogrodem (dobrze ogrodzonym, że nie miał szans wydostania się na zewnątrz, choć czasem odwiedzanym przez inne koty które przeganiał). Jako, że odcięcie przysmaków nic nie dało zabraliśmy mu dotychczasowe jedzenie a wprowadziłem mu suchą karmę monobiałkową (superpremium Monge wołowina dla kastratów) - niby trochę rzadziej się drapał po pysiu ale cały czas to było obecne w jego życiu. Tak, że parę razy dziennie domownicy musieli interweniować słownie na co reagował i przestawał się drapać. Nie było jednak jakichś akcji z wydrapanym futrem i ranami na skórze.
Na początku października 2023 przeprowadziliśmy się do większego mieszkania w bloku. To było całkowicie nowe dla niego miejsce do którego w ciągu kilku tygodni się zaadoptował (nie reagował już na zewnętrzne dźwięki, chodził z dumnie wyprężonym ogonem, wrócił do starych nawyków)
Niestety w mieszkaniu następowały cały czas małe zmiany poprzeprowadzkowe - trzeba było rozpakować kartony, przyjechali monterzy do mebli itp.
Zaczął być być bardziej kapryśny i wymagający I też w podobny sposób podrapał się na plecach. Tym razem było to w ferworze przeprowadzki i nie mieliśmy wówczas możliwości zabrania go do weta - rana została zdezynfekowana i aby jej nie rozdrapywał założyliśmy mu bardzo luźno szelki Trixie zakrywające tę rozdrapaną część pleców. Szybko się wszystko zagoiło a skóra zarosła ponownie sierścią.
Aby było mu łatwiej odpaliliśmy wtedy wtyczkę z Feliway Complete - tymi kocimi feromonami - jakby trochę się uspokoił. Staraliśmy się też poświęcać mu jak najwięcej uwagi i wrócił do starych nawyków - np. Gdy pracuję zdalnie to on kładzie się obok mnie na swoim krześle ale głowę kładzie mi na nogach i zasypia.
Kot w ostatnich latach ma stałą wagę, apetyt zawsze taki sam. Pije może trochę więcej ale ze względu na wysoką kreatyninę często zachęcamy go do picia np. zanosząc mu na chwilę miskę z wodą do miejsca w którym odpoczywa. Dla niego jest to zawsze atrakcyjne i chętnie z tego korzysta. Futro ma bujne, błyszczące i wygląda jak zawsze. Zawsze był bardzo stanowczy i próbował forsować jak to kot swoje życzenia - od pewnego czasu jest to może bardziej wokalne i żądające - ale nie cały czas tak samo ale od czasu do czasu przybiera na sile.
Zaobserwowaliśmy jeszcze jedną zmianę od czasu drapania - niektóre jego pazurki zaczęły obrastać od spodniej strony. Tak jakby nie gubił dolniej części łuski podczas drapania drapaka. W normalnym pazurku dolna część kształtuje się w naturalny łuk a w jego przypadku ten łuk zanika bo zarasta. A z samego drapaka bardzo chętnie korzysta - praktycznie to jego rytuał aby przed każdym jedzeniem podejść jeszcze do drapaka i tam podziałać.

Niestety znów się parę dni temu rozdrapał na plecach. Zabraliśmy go od razu do weta, który zrobił mu badanie krwi z którego wyszło:

Hemoglobina 163 g/L (93-153)
MCH 18,8 pg (13-17)
MCHC 388 g/l (300-380)
Glukoza 88 mg/dL (100-130)
Kreatynina (CR) 1,79 (1-1,8)
Badania poniższe spłynęły parę dni później
T4 całkowita 3,96 mikro gram/dl (1,00-2,50)
T4 wolna 1,64 ng/dl (0,500-2,60)

Lekarz wysłuchał jego historii, wykluczył pasożyty skórne i zdiagnozował atopowe zapalenie skóry. Zlecił podawanie strzykawką cyklosporyny (Cyclavance) . 2 dni był w miarę ok i nawet przestał całkowicie się drapać ale już 3 dnia i w kolejne zaczął od razu zwracać podany lek. Prawie zaczęło dochodzić do walki pomiędzy 13 kilowcem a 2 dorosłymi ludźmi - nie można go okiełznać tak się przed tym broni.Podrapał nas nawet próbując za wszelką cenę uciec - ale to nie był atak tylko próba wydostania się z bardzo stresującej sytuacji. Po wszystkim jak widzi, że człowiek do niego podchodzi to od razu lustruje dłonie czy czasem nie ma w nich strzykawki i potem nawet przed nami się chowa.

Lekarz zalecił też “przysmaki” Aptus Relax ale nie ma najmniejszej szansy aby go do nich skłonić. Próbowaliśmy wciskać mu kawałki do pysia - nic z tego. Pocięliśmy je aby wielkością były takie jak jego kocia karma i schowaliśmy z jedzeniem - niestety nawet najmniejsze jej kawałeczki w karmie powodują, że przestał ją jeść. Schowaliśmy potem w karmie tylko jeden kawałeczek Aptus Relax to od razu wyczuł, że jest z lewej strony miski to wyjadł ile się dało z prawej i resztę zostawi. Tak więc to odpada.

Gdy doszły badania tarczycowe weterynarz dodatkowo wdrożył Apelkę doustnie 2 razy dziennie. Jestesmy dopiero po 3 dawkach i boimy się, że ze względu na jego niechęć do cyklosporyny również szybko się zniechęci do Apelki.

I teraz parę pytań do szanownych forumowiczów.

Czy jest jakaś inna metoda podawania cyklosporyny?
Czytałem, że za granicą są jakieś preparaty zawierające czynnik leczniczy Apelki czyli tiamazol w postaci maści którą się wsmarowuje wewnątrz kociego ucha. Czy takie preparaty są dostępne w Polsce?
Czy macie jakieś dodatkowe rady związane z drapiącym się kotem?
Co możecie się podzielić swoimi spostrzeżeniami co do jego wyników krwi?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Maciej

sherab

Avatar użytkownika
 
Posty: 4
Od: Czw sty 25, 2018 9:53

Post » Śro lis 29, 2023 3:04 Re: 8 letni kocurek - świąd, nadczynność tarczycy

Cześć Sherab,
Jeśli Twój kot ma alergię środowiskową, powinieneś spróbować wyeliminować z jego otoczenia potencjalne alergeny, takie jak kurz, pyłki czy pleśń.

tonyadams

 
Posty: 4
Od: Pon kwi 24, 2023 5:14

Post » Nie gru 03, 2023 14:57 Re: 8 letni kocurek - świąd, nadczynność tarczycy

Do końca nie jestem przekonany, że o to chodzi. W mieszkaniu o wiele bardziej zapuszczonym pod tym względem (stare dywany itp) nie było to aż tak drastyczne jak w obecnym gdzie mamy panele i regularnie wszystko jest zmiane i myte. W pokoju w którym najwięcej przebywa chodzi oczyszczacz powietrza z UV do zabijania tych alergenów. Bardziej podejrzewam jakąś alergie kontaktową - np. inny proszek do prania niż zwykle itp.

sherab

Avatar użytkownika
 
Posty: 4
Od: Czw sty 25, 2018 9:53

Post » Pon gru 04, 2023 17:27 Re: 8 letni kocurek - świąd, nadczynność tarczycy

Stare mieszkanie nie miało tyle chemii, co nowe. Czym np. panele były pokrywane?
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 14494
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Frodosław, Google [Bot], kasiek1510, skaz i 76 gości