Chory kot nie odpoczywa

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 15, 2022 0:27 Chory kot nie odpoczywa

Witam,

Chciałabym dowiedzieć się, czy ktoś miał może do czynienia z takim przypadkiem. Filemon lat 8, zdiagnozowano zapalenie pęcherza o podłożu bakteryjnym. Wdrożono antybiotyk, ale czekamy jeszcze na posiew, żeby w razie potrzeby zmienić.

Przebieg choroby raczej normalny, problemy z załatwianiem się, apatia, gorszy nastrój, poza jednym - on cały czas chodzi po domu. Wyglada to tak jakby ktoś mu zaznaczył jakieś punkty, które musi odhaczyć, nie zatrzymuje się, nie interesuje go nic po prostu chodzi. Jak już się położy to na trochę i ma otwarte oczy. Bardzo mało śpi, prawie wcale. Wieczorem widać, że już jest mocno zmęczony, jak próbował gdzieś wskoczyć to miał problem z równowaga. Wieczorem przerwałam mu tą wędrówkę, położyłam na łóżko i głaskałam pół godziny aż w końcu zasnął na trochę. Natomiast po dwóch godzinach jak zszedł z łóżka, znowu zaczął spacerować. Wyglada to naprawdę niepokojąco.

Jutro po południu mamy konsultacje z lekarzem, jednak chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś już spotkał się z takim zachowaniem kota w trakcie choroby ?

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Czw wrz 15, 2022 5:20 Re: Chory kot nie odpoczywa

Koniecznie trzeba zbadać krew pełnym panelem diagnostycznym, wraz z hormonami tarczycy i przeciwcialami na toksoplazmozę. I to jak najszybciej! O ile to nie reakcja na któryś z leków to dzieje się coś złego, możliwe że np. są to objawy mocznicy czy bardzo zaburzonego jonogramu etc, ale znam przypadki gdy tak objawiała się uogólniona toksoplazmoza. Szczególnie opis chodzenia po tych samych, powtarzalnych trasach, niejako automatyczne, przymusowe, to nie wygląda na niepokój ruchowy tylko zaburzenie neurologiczne.
Szybciutko bym krew badała!
Możliwe że stan zapalny coś uaktywnił lub nasilił, możliwe że coś co już się działo spowodowało dodatkowo problemy z pęcherzem. Trzeba też sprawdzić czy to lek tak nie działa (o ile objaw pojawił się po jego podaniu) pogadalabym z wetem o zmianie, ale nie czekalabym na reakcję tylko krew także od razu bym zbadała by mieć wyniki jak najszybciej. Bo to za bardzo neuro wygląda.
W którym momencie to zachowanie się pojawiło? Po podaniu leku czy jeszcze przed?

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw wrz 15, 2022 7:41 Re: Chory kot nie odpoczywa

Dziękuje za odpowiedź. Opisze po koleji jak to wyglądało, półtora tygodnia temu wróciliśmy z 3-tygodniowego urlopu, koty cały czas były z kimś u nas w domu. Przez pierwsze kilka dni wszystko było ok, w czwartek i piątek zauważyliśmy, że Filemon ma trochę gorszy nastrój, ale jadł i załatwiał się normalnie, ma trochę problemy z jelitami od małego, więc czasem mu się tak zdarza, dajemy wtedy jakieś pasty wspomagające jedzenie i pomaga. W sobotę byliśmy na weselu wróciliśmy w niedziele i wtedy okazała się, że ma problem z kuwetą, wchodzi i wychodzi i nie może się załatwić. W poniedziałek o 8 byliśmy u lekarza, miał robione usg, które wykazał stan zapalny pęcherza, oraz pobrany mocz. Dostał nospę i jakiś jeszcze zastrzyk, dalsze leczenie po wynikach.

W poniedziałek tylko przy kuwecie się kręcił, nie chodził tak po domu, jak udało mu się załatwić to szedł się położyć. Wieczorem dostał jeszcze nospe. We wtorek około godziny 10-11 zaczął tak spacerować. w międzyczasie przyszły wyniki moczu. PH 6.5, białko 70, i flora bakteryjna mierna, reszta parametrów poprawna. O 19:30 pojechaliśmy na drugie pobranie moczu na posiew bakteryjny. Dostał tez antybiotyk, kapsułki na wspomaganie pracy układu moczowego i probiotyk + doraźnie nospa.

W środę około 17 przyszły wyniki podstawowe moczu z wtorku, na posiew trzeba poczekać. PH skoczyło do 8, białko spadło do 40, a flora bakteryjna zmieniła się na dość obfitą. Dopiero po pobraniu moczu dostał antybiotyk wiec pewnie jeszcze nie zadziałał.

Noc z tego co widziałam przeleżał w większości, rano raz się przeszedł ale szybko się położył. Teraz leży, wiec trochę lepiej to wyglada. Na anemię mi to raczej nie wyglada, bo mieliśmy kiedyś kota z tym problemem i inaczej to wyglądało. Dziąsła i język ma mocno różowe. Brzydkiego zapachu z pyszczka też nie ma, to chyba przy moczniku występuje.

Dzisiaj mam konsultacje po południu, postaram się umówić na to badanie krwi jak najszybciej.

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Czw wrz 22, 2022 19:10 Re: Chory kot nie odpoczywa

Odzywam się ponownie, zrobiliśmy pełne badania krwi, jonogram, mocznik, wątrobowe, nerkowe, trzustkowe wszystko prawie w normie. Mocznik lekko obniżony tylko, poza tym lekkie odwodnienie wyszło. Poza tym pełne usg jamy brzusznej i rtg klatki piersiowej, nawet wymaz z ucha przez przypadek. Wszystko ok. Stwierdzono obecność przeciwciał anty Toxoplasma gondii, ale obecnych nie, więc wetka mówi, że to stare zakażenie.

Obecnie próbujemy wyleczyć katar bo ogólnie wyglada, że mocno go męczy. Nie kicha ale widać, że ciagle mu leci przezroczysty katar i swędzi go nos. Śpi też z pyszczkiem do góry czasami. Poza tym nie je sam, trzeba go karmić, na szczęście nie jest specjalnie problematyczny pod tym względem. No i chodzi po domu, może trochę mniej niż wcześniej, ale chodzi. No i je żwirek, a anemię wykluczono, chorobę nerek też.

Dostał inny antybiotyk na ten katar i lekki na wyciszenie, bo zauważyłam, że uspakajające trochę go hamują w tym chodzeniu. Mamy we wtorek przyjść na kontrole, tym razem do innej lekarki z tej przychodni, która też specjalizuje się w neurologii. Chyba tylko tomografia głowy już nam została…

Ciężko się patrzy na to jego chodzenie, mieliśmy już pare nocy kiedy go głaskaliśmy, żeby przestał. Nie mamy pojęcia co mu jest.

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Pt wrz 23, 2022 8:05 Re: Chory kot nie odpoczywa

Jakie wyszły przeciwciała?
W przypadku toksoplazmozy objawowej u kotów wcale nie musza wyjść podwyższone IgM, wystarczy że wyjdą mocniej podwyższone IgG by przy objawach sugerujących toxo ją podejrzewać (w postaci nerwowej jest to wręcz charakterystyczne). Uspokajający jest wynik jednoznacznie ujemny w obu klasach przeciwciał lub tylko trochę podwyższone przeciwciała IgG.
Tomografia głowy jest jak najbardziej do rozważenia, myślę że wręcz konieczna - choć lepszy byłby moim zdaniem rezonans w temacie wykluczenia guza i ocenie czy w OUN nie toczy się proces zapalny, nie ma jakiegoś wylewu etc.
Ale napisz proszę co wyszło w tych przeciwciałach.
Możesz w ogóle wkleić wyniki?

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt wrz 23, 2022 8:13 Re: Chory kot nie odpoczywa

Masz może glukometr?
Jesli masz - możesz sprawdzić czy pasek przytkniety do wycieku z nosa nie wskaże poziomu glukozy (ok. 50-80), dziwny jest ten przeźroczysty wyciek z nosa, leżenie (spanie??) z podniesioną głową mimo braku duszności i powodów do niej...
Czy to oby nie także objaw neurologiczny (bardzo tak wygląda) i wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego...
Byłby to rzadki przypadek ale opis mi się skojarzył własnie z taką historią o której kiedyś gdzieś czytałam tylko psa dotyczył, właściciela tknęło, glukometru użył i okazało się że to wcale nie katar.
Łatwo to sprawdzić.

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt wrz 23, 2022 8:50 Re: Chory kot nie odpoczywa

Wyniki
Toxoplasma gondii - IgG - miano 1:800
Toxoplasma gondii - IgM - miano <1:50
Zakres referencyjny <1:50

Z tym katarem to trochę wyglądało to tak jakby miał jednocześnie zatkany nos i przezroczysty katar, słychać było czasem takie dźwięki jak u człowieka gdy właśnie ma problem z zatkanym nosem. Po wczorajszych nowych tabletkach i inhalacji jest lekka poprawa, nie śpi już z głowa do góry i nawet zaczął pić sam wodę, wcześniej przy schylaniu wydawał taki dziwny dźwięk z nosa.

Glukometru niestety nie mam, ale akurat tutaj obstawiam zwykły katar. W zachowaniu też wydaje się trochę bardziej ogarnięty, ale może to chwilowa poprawa. Na kontrolnej wizycie porozmawiajmy co dalej, przyznam, że wizja tomografii i tego co tam może wyjść wydaje mi się przerażająca. Niecałe dwa lata temu straciliśmy kota chorego na raka wątroby, a teraz to.

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Pt wrz 23, 2022 8:51 Re: Chory kot nie odpoczywa

A jaki dostał antybiotyk?
Bo to dziwne chodzenie pojawiło się już po podaniu antybiotyku, dobrze rozumiem?

megan72

 
Posty: 3205
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Pt wrz 23, 2022 17:45 Re: Chory kot nie odpoczywa

W poniedziałek 12.09 był na pierwszej wizycie rano, dostał nospe w zastrzyku i prevomax w zastrzyku. Rano we wtorek dostał też Mirtagen na apetyt, ale niewiele to dało.

Chodzenie zaczęło się we wtorek po południu. We wtorek wieczorem byliśmy na drugiej już wizycie po badaniach moczu, dostał Clavudale i Urinovet cat.

W międzyczasie robiliśmy te wszystkie badania, żeby coś wykryć, ale …..

Teraz dostaje sinupret, loxicom, veraflox oraz relaxigen mini. Oczywiście jeszcze probiotyk.

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Sob wrz 24, 2022 20:33 Re: Chory kot nie odpoczywa

Czyli to nie skutek antybiotyku, niektóre okazują się u części kotów neurotoksyczne.
Zmiana z Clavudale na Veraflox czym była podyktowana? Katarem? Dostaliście już wyniki posiewu?

Wkleisz tu wyniki?
Jak kot? Dalej łazikuje?
Na nochal b. dobrze działają inhalacje nebulizatorem. Do pojemniczka sól fizjologiczna i trochę Mucosolvanu.
Weci biorą pod uwagę koci katar?

megan72

 
Posty: 3205
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Sob wrz 24, 2022 21:48 Re: Chory kot nie odpoczywa

Całkiem wysokie jest to miano przeciwciał IgG. Poziom przeciwciał IgM świadczy jedynie o tym że nie jest to świeże zakażenie - ale to nic nie zmienia, często postać układowa tej choroby rozwija się po długim czasie od zarażenia, po okresie silnego stresu czy osłabienia odporności z innego powodu, podczas kuracji lekami obniżającymi odporność etc.
Myślę że jak najbardziej toksoplazmoza jest do wzięcia pod uwagę i ja osobiście pomarudziłabym wetowi o przeleczenie w tym kierunku pod kątem neuroinfekcji (nie wszystkie leki przekraczają barierę krew-mózg, mało co leczy toksoplazmozę, trzeba dobrze dobrać leki). Jedyny sposób na wykluczenie tego podejrzenia to badanie płynu mózgowo - rdzeniowego. Niestety czas gra tu bardzo dużą rolę :(

W badaniu moczu kota podejrzewanego o zapalenie pęcherza wyszło jedynie podwyższone białko? Cała reszta prawidłowa? I takie pH?
Co w opisie usg świadczyło o infekcji pęcherza?

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie wrz 25, 2022 10:22 Re: Chory kot nie odpoczywa

Wklejam wyniki, najpierw były badania moczu i usg pęcherza, nie mam opisu tego usg, ale widać było stan zapalny
Pierwsze wyniki moczu

https://photos.app.goo.gl/hmNWMRxHYXJEqRJy6

Drugie badania moczu następnego dnia, w trakcie, którego zlecono też posiew bakteryjny

https://photos.app.goo.gl/bvbLVCZS2GNZfPC66

Po tym badaniu dostał pierwszy antybiotyk ogólny, który mieliśmy zmienić po wynikach z posiewu jeżeli będzie taka konieczność. Wyniki posiewu były kilka dni później i nic w nich nie wyszło, mimo obfitej flory bakteryjnej w drugim badaniu. Mocz pobierany był strzykawką z pęcherza.

Następnie robiliśmy badanie krwi

https://photos.app.goo.gl/B6F67ar6XyxAK2k79
https://photos.app.goo.gl/TSCxA2PYza96rmcp7
https://photos.app.goo.gl/jw7Gk56P2oRTsHAHA

Po wynikach, dwa dni później usg jamy brzusznej i rtg klatki piersiowej (którego opisu nie mam, ale nic tam nie było)

https://photos.app.goo.gl/jdgyztv5UQ2Q9tse8

Zrobiliśmy też wymaz z ucha, od razu był sprawdzany pod mikroskopem i nic tam nie było.

Zmiana antybiotyku była ze względu na katar. Koci katar raczej to nie jest bo parę lat temu przechodziła cała trójka i trochę inaczej to wyglądało.

Filemon ogólnie czuje się trochę lepiej, zaczął sam jeść, pić wodę, mruczeć w trakcie głaskania, drapać dywan. Chodzi nadal, ale mniej, zazwyczaj wtedy, gdy traci nas z oczu, albo przed załatwieniem się. Często zawołany przychodzi. Zauważyłam, też, że męczy go jedno ucho, potrząsa, drapie. Muszę jeszcze to przegadać z lekarzem we wtorek.

Nefesh

 
Posty: 6
Od: Śro wrz 14, 2022 23:59

Post » Nie wrz 25, 2022 12:28 Re: Chory kot nie odpoczywa

To chyba trzeba zajrzeć głęboko w to ucho. Wideootoskopia, albo tomografia.
Mój kocur miał w uchu adencystomy - nieoperacyjne. Dostawał miejscowo steryd. A co się namęczył przed diagnozą, to makabra była. Wideootoskopy mają niektóre przychodnie dermatologiczne.

Dobrze byłoby myślę, gdyby Filemon pobrał sobie coś na zakwaszenie moczu - jakiś l-methiocid lub urinovet cat dilution. Za wysokie to pH wyszło.

megan72

 
Posty: 3205
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], zielono_mi, ziuku i 111 gości