Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 14, 2022 17:07 Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Cześć,
Mój 5 letni kot ma rozpoznane limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej od 2 lat. Leczenie sterydowe i antybiotykoterapia nie pomogły. W zeszłym roku kot miał usunięte wszystkie zęby oprócz kłów i stan zapalny zniknął na pół roku. Niestety wrócił. W tym roku usunięte kły. Lekarz dawał 80% szans na wyleczenie ale wszystko wróciło. Zwierzak się męczy ponieważ ta choroba jest bardzo bolesna, kot ma trudności z jedzeniem i jest osowiały. Miał zrobione wiele badań. Wynik na antyciała kaliciwirusa pozytywny. Lekarz proponuje leczenie, wzmacnianie odporności interferonem ale mnie na takie leczenie nie stać. I tak wszystkie badania i zabiegi pochłonęły ponad 2 tyś. Wygląda na to, że mój kot to wyjątkowy przypadek bo to schporzenie dopada 3% kotów i z tych 3 % 80% jest zdrowa po usunięciu zębów. Może jest ktoś kto ma doświadczenie z taką chorobą? Czy są jakieś alternatywne sposoby leczenia, łagodzenia dolegliwości. Niestety smarowanie pyska nie wchodzi w rachubę bo kot dostaje szału i dla wszystkich to ogromny stres.

Ola

olabaranowska

 
Posty: 24
Od: Pt sty 01, 2021 15:12

Post » Śro wrz 14, 2022 20:12 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Obawiam sie, ze tylko dobre ustawienie sterydow poprawi mu komfort. I laktoferyna.
https://jmsante.pl/pl/wiedza/limfocytar ... my-ustnej/
https://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW-05-2016-08.pdf
Laktoferyne kupisz w aptece, niektore koty same wylizuja wysypana kapsulke, jesli nie, rozrobisz z woda i podasz strzykawka do pyszczka. Moje stadko dostaje codziennie profilaktycznie.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 13468
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie wrz 18, 2022 9:39 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Dzięki. Nie wiem jak powiadomienia ustawić i dopiero teraz zobaczyłam odpowiedź. Te informacje ze stron już czytałam wcześniej. Pytam bo lekarz proponuje interferon ale jest za drogi. Jena seria to około 1 tyś złotych. Laktoferyna dużo tańsza i mogę podawać z jedzeniem. Mojemu kotu nic do pyska nie podam. Potrzebne są 3 osoby, żeby go utrzymać i to ogólnie straszny stres dla niego. W gę wchodzą tylko zastrzyki, które sama mogę robić albo preparaty, które sam zje.
Co do sterydów to lekarz powiedział, że przy pozytywnym kalicywirusie nie powinno się osłabiać a tylko wzmacniać odporność.

olabaranowska

 
Posty: 24
Od: Pt sty 01, 2021 15:12

Post » Wto wrz 20, 2022 10:30 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Ja bym wybrała się z kotem do stomatologa wet - o ile zębów takowy nie usuwał - by przede wszystkim zrobił zdjęcie RTG szczęk - czy nie pozostały tam odłamki zębów i korzeni, co niestety się zdarza gdy kruche, uszkodzone zęby usuwa osoba nie do końca w tym biegła. Kocie zęby w chorych dziąsłach psują się inaczej niż ludzkie i bardzo łatwo o zostawienie korzeni np. Bez ich usunięcia żaden interferon nie pomoże.
Jakie badania robiliście?
Tak konkretnie?
Co w nich wyszło?
Były w nich testy na FeLV i FIV?

Ogromna większość kotów ma dodatnie wyniki badania na koronawirusa bo to wirus bardzo, bardzo powszechny w kocim świecie.
To żadne przeciwwskazanie do stosowania sterydoterapii gdy kot cierpi i są wskazania że taka kuracja jest potrzebna.
Twój wet uważa że stały ból i cierpienie, trudności z jedzeniem, nieustannie jątrzący się stan zapalny w pyszczku mniej szkodzą? I mniej obniżają patologicznie odporność? Dziwny pogląd.

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto wrz 20, 2022 18:32 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

olabaranowska - ja mam kotka z limfocytarnym zapaleniem jamy ustnej-do tego jest też FIV/FeLV dodatni. Miał raz zabieg, usunięcie większości ząbków. Póki co pięknie się trzyma ,chociaż póki co to tylko kilka miesięcy od zabiegu minęło. Mój kot jest wspierany właśnie interferonem, ale alfa a nie kocim.. czyli tanim, łatwym w podawaniu i nie mającym skutków ubocznych preparatem.
Bardzo Ci polecam tego spróbować. Musisz jedynie zagadać z weterynarzem w PL o wypisanie recepty , następnie poprosić kogoś kto jeździ za wschodnią granicę Ukraina/Białoruś , by zakupił tam interferon (postać proszku w ampułce) . Później poprosić swojego weterynarza o rozrobienie płynu.. i podawać go dla kotka doustnie . Bardzo polecam.

ita79

Avatar użytkownika
 
Posty: 111
Od: Sob lut 05, 2022 2:08
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post » Czw wrz 22, 2022 18:04 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

Blue pisze:Ja bym wybrała się z kotem do stomatologa wet - o ile zębów takowy nie usuwał - by przede wszystkim zrobił zdjęcie RTG szczęk - czy nie pozostały tam odłamki zębów i korzeni, co niestety się zdarza gdy kruche, uszkodzone zęby usuwa osoba nie do końca w tym biegła.


Zęby usuwała profesjonalistka, specjalizacja chirurgia szczękowa kotów więc wydaje mi się, że to nie jest problem. Co do badań to tylko ta kaliciwiroza wyszła pozytywnie. W sprawie sterydów będę się konsultować jeszcze z innym lekarzem ale przecież tego wiecznie podawać nie można. Mój kot zaczął od sterydów i zmiany się nie wycofały, wszystko wracało po 10 dniach :-(

olabaranowska

 
Posty: 24
Od: Pt sty 01, 2021 15:12

Post » Czw wrz 22, 2022 18:07 Re: Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej :-(

ita79 pisze:olabaranowska - ja mam kotka z limfocytarnym zapaleniem jamy ustnej-do tego jest też FIV/FeLV dodatni. Miał raz zabieg, usunięcie większości ząbków. Póki co pięknie się trzyma ,chociaż póki co to tylko kilka miesięcy od zabiegu minęło. Mój kot jest wspierany właśnie interferonem, ale alfa a nie kocim.. czyli tanim, łatwym w podawaniu i nie mającym skutków ubocznych preparatem.
Bardzo Ci polecam tego spróbować. Musisz jedynie zagadać z weterynarzem w PL o wypisanie recepty , następnie poprosić kogoś kto jeździ za wschodnią granicę Ukraina/Białoruś , by zakupił tam interferon (postać proszku w ampułce) . Później poprosić swojego weterynarza o rozrobienie płynu.. i podawać go dla kotka doustnie . Bardzo polecam.


Dzięki :-) To muszę popytać, bo moja pani doktor mówiła tylko o kuracji tym drogim. U mojego kota najpierw poszły mniejsze zęby i pół roku było ok ale stany zapalne wróciły. Poszły kły i tu już nic nie pomogło. Ogólnie tylko 20% kotów po usunięciu wszystkich zębów ma powrót choroby.

olabaranowska

 
Posty: 24
Od: Pt sty 01, 2021 15:12




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: florka, ziuku i 45 gości