Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> Ania pisze -> str. 25

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw kwi 28, 2022 15:11 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

?
Nie wiem, czy mogę pomóc, ale aktualnie jestem w Poznaniu.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1265
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw kwi 28, 2022 18:50 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

wilber pisze:?
Nie wiem, czy mogę pomóc, ale aktualnie jestem w Poznaniu.

masz pewu
---
:smokin:
http://domowepiwniczne.blogspot.com/ <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

jesteśmy też na FB -> https://web.facebook.com/IKtoTuMruczy/

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 8483
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto sie 02, 2022 17:09 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie....
Czały czas żyję i kocio działam, nieco wolniej, ale jednak.
Piszę też - mniej, jakoś weny i czasu brakło.
No i opanowała mnie pomroczność jasna - nie umiałam zapłacić abonamentu za fotosik. Nie wychodziło i już. Dziś się zawziełam, zapłaciłam, wkleiłam w stary - marcowy - tekst zdjęcia - i proszę.
Nowe też będą - bo niby powoli, ale dzieje się....

Sezon rozpoczęty

Obrazek

Sezon łapankowy, oczywiście. Nie wierzycie? Jest dopiero połowa marca, przecież UMŁ do tej pory budził się w maju….
Otóż w tym roku diametralna zmiana - myślę, że to zasługa nowego dyrektora Departamentu Ekologii, bo dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska ten sam.
Mało tego, w okresie grudzień-luty, kiedy kończą się sterylki ze starego przetargu, a jeszcze nie zaczęły z nowego - też nowy dyrektor znalazł środki na kilkadziesiąt zabiegów.
I jeszcze, w związku z napływem uchodźców z Ukrainy UMŁ organizuje pomoc dla ich zwierząt - nie wiem jaką, mam ośmioro uchodźców bez zwierzaków, więc bardziej interesuje mnie pomoc dla ludzi.
Czyli zaczyna być zdecydowanie lepiej. Jeszcze nie dobrze, bo w puli chipów widać już dno, na sterylki zwierząt właścicielskich wszystkie miejsca już zajęte - mamy marzec, środki na koty wolnożyjące pewnie skończą się w październiku, ale w porównaniu do lat poprzednich - naprawdę dobra zmiana.

Wracając do rozpoczęcia sezonu - wcześniej też nie próżnowałam, z puli przejściowej wykorzystałam co się dało, ale były to pojedyncze koty z różnych miejsc, nie było o czym pisać. A raczej nie miałam potrzeby :).
Teraz mam.

No więc 2022.03.05 dzwoni do mnie starszy Pan i prosi o pomoc dla jeszcze starszego małżeństwa. Niby jeszcze Łódź, ale kawał od świata i komunikacji, pani właściwie leżąca, emerytury chude, sześć kotów, ledwo wystarcza na karmienie. Dość daleko ode mnie, więc umawiamy się, ze koty zostaną zamknięte w jakimś niewielkim pomieszczeniu, przyjadę raz, ręcznie wyłapię wszystkie.
Przyjeżdżam 2022.03.09, wchodzę do pomieszczenia - puste… Jak to? Ano tak, że w podsufitce dziura, pod dziurą oparta skosem o ścianę belka. Pianę na pysku pohamowała mi bezradna mina opiekuna kotów. Mówi, że jeszcze nie karmił - stawiamy klatki. Drobniutkie te koty, wg pana roczne - wchodzą dwie do klatki. Przepakowujemy, nastawiamy klatkę - łapie się kolejna. Czwartą zgarniam z pieca, na którym śpi - staruszka kilkunastoletnia. Dwa - wg pana kocury - wieją. Zostawiam klatkę, z czwórką jadę do lecznicy. Późnym popołudniem telefon - w moją klatkę złapał się kolejny kot, pan pożyczył od sąsiada klatkę na kuny - tam też siedzi kot.

Obrazek * Obrazek

Czyli mamy cała szóstkę. Po zabiegach kocurki zabrał z lecznicy pan, który mnie zawiadomił. Trzy kotki odwiozłam sama - dołożyłam woreczek Smilli, wytłumaczyłam, że lepsza taka karma + np.serduszka od tanich puszek z makaronem. Wiem, że koty chrupki jedzą, że wątróbki i serduszka też dostają. I wodę - bo o tym karmiciele często zapominają.

Obrazek * Obrazek

A najlepsza wiadomość - kotka staruszka, którą zawiozłam nie do lecznicy talonowej, a do zaprzyjaźnionej, bo chciałam ją przebadać ew przeleczyć przed sterylką - jest zdrowa i znalazła dom - u jednej z pracownic lecznicy. Bardzo za to dziękuję - starsi państwo również.


2022.03.10 - telefon z działek Jarzębina przy Plantowej. Teren przy torach, ogromne ogrody działkowe - Milenium, w którym z koleżanką łapałyśmy jesienią 2016 śpiąc na zmianę w samochodach, bardzo dużo kotów wycięłyśmy, koleżanka nadal tam działa - nie pisałam o tym czasu nie było, działki Jarzębina, działki Stokrotka… Państwo właśnie weszli w posiadanie działki, zobaczyli stado kotów… Umówiliśmy się na środę 2022.03.16 - trzy klatki, cztery kontenerki - kontenerków więcej nie mam, albo się zużyły, albo pojechały na granicę po koty. Zaczynamy o 9.40, zainteresowanie duże.

Obrazek * Obrazek

10.07 - pięć. Upycham na razie w klatkach, kontenerki w samochodzie. I problem - w lecznicy „zamówione” dwa miejsca. Dzwonię - w dwóch lecznicach czekają na inne koty, w jednej mogą przyjąć trzy. Czyli 5 miejsc.

Obrazek * Obrazek

A koty łażą koło nas, wyraźnie głodne, wyraźnie chcą się łapać… Karmimy kotkę z naciętym uszkiem, niech nam do klatek nie wchodzi, i łapiemy dalej.
Burobiałe podchodzi blisko, nastawiam kontenerek z żarełkiem - udaje się. Potem bure - mamy 7… Na szczęście lecznice dzwonią - do jednej nie dowieziono 2 kotów, do drugiej 5ciu. Mamy po dwa miejsca w Futrzakach, 3 w MaxWecie i 5 w Tropie, działamy.

Obrazek * Obrazek

Kotów na razie 7.
Pojawia się kot, o którym karmiciele opowiadali - z mocno pokaleczonym pyszczkiem. Długo zastanawia się przy klatkach, podchodzi, odchodzi,. W końcu jednak jest. To nie rany, to straszny koci katar… Łapie się jeszcze jakieś, nie pamiętam koloru - bure albo burobiałe, innych tam nie widziałam.

Obrazek * Obrazek

O 16tej kończę „dostawę” do lecznic - 9 kotów, po 2 do Futrzaków, 5 do Tropa, MaxWet proszę o miejsca na kolejne dni.

Trochę trucia - zaczęłam łapanie o 9.30, skończyłam o 16tej. Cały dzień. I prawie tak samo do dziś - 2022.03.19. Cztery dni. Akurat przez te kilka dni mogłam poświęcić czas, choć dziś plany mi się zawaliły - dalej wyjaśnię. Paliwko? Policzcie - mieszkam przy Julianowie, działki to głęboki Żabieniec, lecznice - Żabieniec, Radogoszcz, Chojny. W kolejnych dniach jeszcze Retkinia. Potem do tych lecznic jeszcze dwa razy - raz po kocury, drugi raz po kotki. Łatwo chyba zrozumieć, że zgadzam się łapać tylko w bliskiej okolicy i tylko tam, gdzie są duże stada. Staram się wyłapać większość, a te najbardziej oporne - zostawiam karmicielom, którym koty ufają. Bo przeważnie po jednym dniu łapanki na mój widok koty wieją.

Na działkach jeszcze pusto, ale blisko nas działkowiczka karmi koty - przychodzą do niej dwa-trzy. Pani chciałaby wysterylizować, ale telefon do lecznicy i umówienie terminu - oj, to za duży wysiłek. Potem okazuje się, że pani ma tzw kartę karmiciela, ale nie wie o darmowych sterylkach - tu przytyk pod adresem UMŁ - pani karmę dostaje, kotów nie sterylizuje. Zdaje się nie tak miało być wg programu w budżecie obywatelskim? I jak to jest, że pani dostając tę kartę nie jest informowana o darmowych sterylkach, a wie o karmie? Drogi UMŁ - tu jeszcze nie jest dobrze… Zdecydowanie nie…

Czwartek 2022.03.17 - znów zaczynamy o 9.30, nadal nie wiemy, ile jest kotów…
Nie ma pani z kartą, stawiamy tam klatkę, pozostałe w poprzednim miejscu.

Obrazek * Obrazek

Gucio podchodzi blisko, częstuje się z ręki, ale pogłaskać się nie da, wali pazurem, do klatki też nie chce. Na szczęście łakomstwo zwycięża - włazi do kontenerka, zatrzaskuję. Klatką wzgardzoną przez Gucia interesuje się kolejny klient.

Obrazek * Obrazek

A pani, która mnie na działki zaprosiła sygnalizuje kota zmierzającego do kolejnego punktu karmienia - lecimy z klatką, kotek czeka w żywopłocie, stawiamy mu klatkę prawie przez nosem, obserwujemy z dystansu - jest.

Obrazek * Obrazek

Potem złapało się jeszcze kolejne białobure, a potem bure - a potem pojechałam sobie do lecznicy, bo przez kolejne dwie godziny nie pokazał się żaden kot oprócz miłej wysterylizowanej burasi. Tzn przeleciał ciemny - raczej czarny - z białymi łapkami, przelazł pod płotem na teren działek Stokrotka.

Obrazek * Obrazek

Dzienny „urobek” - 4 złapane koty.

Znów trochę trucia - kot są mądre, widza klatki, widza łapanie - uczą się, że klatka to cos niebezpiecznego. Każdego następnego dnia trudniej jest je złapać, dlatego musza być porządnie głodne. Ale po dwóch dniach te pierwsze złapane wracają z lecznic, i co, głodzić wszystkie? Dlatego staram się - i radzę karmicielom, szybko tracącym zapał - łapać jak najszybciej, dzień po dniu, łapać kolejne, zanim te pierwsze wrócą z lecznic.

Do łapania nie trzeba żadnych umiejętności - oprócz nastawienia klatki-łapki, kot ją sam zamknie, w niej można dowieźć kota do lecznicy. Trzeba tylko zrozumienia, że koty muszą być głodne, a sucha karma to też jedzenie. I że tzw łapacz to człowiek, który poświęca swój wolny czas i pieniądze (bo za dowozy nikt nie zwraca) - i należy to uwzględnić. Wiedzieć, że łapacza przychodzącego w umówione miejsce w umówionym może trafić szlag, jeśli zobaczy pełne miski i najedzone koty. I odmówi pomocy, bo nie chce tracić czasu na bezsensowe działanie. Ja odmawiam. Odmawiam również wtedy, kiedy karmicielom pomagałam łapać, znają mój telefon a dzwonią dopiero wtedy, kiedy pojawią się kociaki. Spróbujcie zrozumieć, dlaczego.

Piątek 2022.03.18 - zaczynamy o 8.30. Nadal nie wiemy, ile jest kotów…

Jedna klatka na działce Gucia, dwie na kociej działce - przy obu jest zainteresowanie. Kocia działka to właściwie dwie działki członków jednej rodziny karmiącej koty. Poznałam pana. Kilka kotków kilka lat temu wysterylizował na własny koszt, maluchy leczył - czemu nie szukał pomocy - nie wiem... Kotów jest co najmniej kilkanaście, dużo młodych - już wiem że wszystkie były w ciąży…

Obrazek * Obrazek

Dość szybko mamy dwóch pierwszych delikwentów, potem trzecie na działce Gucia, czwarte na tarasie i piąte w przedsionku altanki. Z braku kontenerków pakiecik analogiczny jak dwa dni temu do Tropa - pojechał do MaxWetu. 5 kotów.

Obrazek * Obrazek * Obrazek

Obrazek * Obrazek * Obrazek

Sobota 2022.03.19 - żadnych łapanek, odbieram z lecznicy kocury i wypuszczam, taki plan, potem prywatne zajęcia. Przedwczoraj kotami zajmowałam się od rana do 17tej, wczoraj do 22szej z przerwą 16-20 - odwoziłam pierwszą partię byłych kocurków. Ubieram się jak człowiek, sukienka, czółenka, pierwsza lecznica po koty, telefon - pani z kartą karmiciela zamknęła kota z całymi uszkami w altance. Fajnie - wiecie, jak się łapie dzikiego kota rękami? Kiecka i obcasy bardzo pomocne… Udało się, zerwana tylko jedna firanka.

Pani, która mnie zaprosiła na działki informuje, że rano widziała dwa bure drobne z całymi uszkami. Jedno lata wyraźnie głodne, podchodzi blisko, ale do kontenerka nie chce. Stawiamy dwie klatki, kot znika. Czekamy, MaxWet uproszony o przyjęcie tego z altanki w sobotę nie będzie czekać w nieskończoność, jadę, klatki zostają. W korku na Drewnowskiej pod wiadukcikiem - łodzianie znają - łapie mnie telefon, że to bure się złapało. Zakręcona zawracam, potem uświadamiam sobie, że ktoś z działek - są tam dwaj panowie kociarze z samochodami - może tego kota do lecznic zawieźć, i zabrać kocurki, a ja ruszę do swoich spraw - mam 2 godziny opóźnienia. Znów zawracam, dzwonię, czekam pod lecznicą - kochany MaxWet z westchnieniem zgodził się na dwa koty…

Obrazek * Obrazek

Podsumowanie - środa - sobota - 9 + 4 + 5 + 2 = 20 kotów. Czy wszystkie? Nie wiem, tradycyjnie nikt z karmicieli też nie wie. Na parkingu widziałam czarnego z naciętym uchem - przy bramie działek Milenium - jest prawie na wpost bramy Jarzębiny - sterylizowałam w 2016 czarną rodzinkę - może to on? Nieważne, ważne nacięte uszko. Na pewno jest ten bardzo ciemny / czarny z białymi łapkami, uciekający na działki Stokrotka. Ile jeszcze?

O całej akcji wie pani z zarządu działek, z rozmowy z nią wynikało, że orientuje się, kto karmi koty, ma ich zawiadomić - mam nadzieję że to zrobi. Wie też, że odwaliłam główną robotę - teraz pożyczę klatki-łapki. I wie, że jeśli pojawią się kociaki - nie pomogę - tak jak wcześniej pisałam.

Bardzo chciałabym połapać jeszcze na działkach Stokrotka - ale nie znalazłam nigdzie kontaktu do zarządu - może ktoś ma? To poproszę.

Ciąg dalszy? Na razie państwo, którzy mnie zaprosili w poniedziałek odbierają koty z MaxWetu - mieszkają na Retkini. Jadę na działki, biorę kontenerki - zostały w lecznicy - robię rajd na Chojny po trzy kotki, zawożę na działki, potem na Woronicza i znów na działki. Tak muszę, bo kontenerki 4 a kotów do odebrania 5. I za kilka dni znów Retkinia - działki - z kotkami.

UWAGA - WSZYSTKIE kotki z działek były już w ciąży. 11 kotek. Lekarze mówili, że praktycznie wszystkie kotki, które sterylizują - są w ciąży. Chwała UMŁ, że w tym roku zdążył i mamy szansę dzięki sterylkom uniknąć szalonego wysypu kociaków - to bardzo ważne, mamy sporo kotów z Ukrainy…

Pamiętajcie o tym, państwo karmiciele, korzystacie z darmowych sterylek.

Bardzo, bardzo dziękuję lecznicom - Futrzak, MaxWet, Trop (iao), bez Waszej życzliwości i zrozumienia na takie akcie nie miałabym szans - a o sensie łapania po jednej sztuce z dużego stada pisałam wyżej. Jestem naprawdę BARDZO wdzięczna.

Ten kot z chorymi oczami… Nie wiem, co z nim, trzebaby go przeleczyć - jakiś dt może ktoś zaproponuje? Może stały dom? Nie wiem, na ile jest dziki…

Więc jak zwykle poproszę - 71 1020 2313 0000 3802 0442 4040, Fundacja For Animals Oddział Łódź, 40-384 Katowice, 11go Listopada 4, dopisek do wpłat - łódzkie koty.
Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 21141
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto sie 02, 2022 19:08 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

Super wynik! :kotek: :ok: :201494
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sie 03, 2022 11:46 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

WOW 8O
Gratulacje :ok:
Obrazek*Obrazek*Obrazek*

Stomachari

 
Posty: 10168
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Adopcje: 1 >>

Post » Czw sie 04, 2022 12:21 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

Oto DUDUŚ - kontynuacja poprzedniego tekstu

Obrazek

Spotkałam go podczas łapanki na działkach - na początku marca 2022. Tekścik „Sezon rozpoczęty”. Problem z pyszczkiem widziałam z daleka nawet ja swoim ślepawym okiem - ciemne strupy, brud. I mnie, i karmicielom bardzo zależało na jego złapaniu - trzymał się z daleka działkowego stada, bardzo ostrożny. Podrzucony domowy, który sobie nie radzi, przeganiany i bity przez zasiedziale koty?

Obrazek * Obrazek

W końcu udało się - 2022.03.24 - lecznica, nie „talonowa”, bo widać, że problem większy niż sama kastracja. Dzikusek, ale łagodny - broni się odpychając łapkami, nie gryzie, nie drapie. Na razie widać silny stan zapalny, trochę roboty przy ząbkach - zostaje w lecznicy na antybiotykoterapię i dalszą diagnostykę przed zabiegami, bo już wiadomo, że bez nich się nie obejdzie - co najmniej te ząbki i usunięcie obustronnego entropiom. Po kilku dniach badanie krwi - przy takim stanie zapalnym, na pewno długotrwałym, nerki mogły ucierpieć - musimy wiedzieć, jak mocno. Kroplówki trochę zbijają mocznik i kreatyninę, antybiotyk zmniejsza stan zapalny - operujemy.

Obrazek * Obrazek * Obrazek * Obrazek

Duduś ma wadliwą budowę czaszki, tyłozgryz - mordka wygląda trochę jak królicza, i zbyt głęboko osadzone oczy - przez to dolne powieki zawijają się do środka i futerko drażni gałki oczne powodując ciągły stan zapalny.
Korekcji zgryzu nie robimy, ale to obustronne entropium zoperować było trzeba…
To zdjęcia z początku czerwca - łapki jeszcze zażółcone po starym katarze, trzecia powieka wysunięta - przyrośnięta do gałki ocznej, i tak już zostanie. Kolejne badania pokazały, że biochemia nie jest dobra…

Obrazek * Obrazek

Nereczki trwale ucierpiały, Duduś ma przewlekła niewydolność nerek. Trudno podjąć decyzję o wypuszczeniu na działki takiego kota - przeżyłby tam bardzo krótko, umarł w cierpieniach…

Obrazek * Obrazek
Obrazek * Obrazek

Dlatego zostanie w dt jako „wieczny tymczas” - i będzie potrzebował Waszej pomocy - nie na leczenie, bo dzikuska nie da się leczyć - na ogół stres wywołany kroplówkami pogarsza, a nie poprawia stan zdrowia. A na zapłacenie faktury za dotychczasowe zabiegi. I może trochę na zwyczajne, codzienne utrzymanie? Jedzonko, żwirek?

Duduś wg lekarzy ma ponad 10lat, wady są wrodzone - musiał żyć i cierpieć z ich powodu praktycznie od urodzenia…. Mam nadzieję, że teraz, bez zaropiałych i bolących oczek, mimo braku wolności - jest szczęśliwszy.

Obrazek * Obrazek

Jak zwykle - poproszę w imieniu Dudusia - konto 71 1020 2313 0000 3802 0442 4040, Fundacja For Animals Oddział Łódź, 40-384 Katowice, 11go Listopada 4 dopisek do wpłat - łódzkie koty.
Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 21141
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sie 04, 2022 14:22 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

Pięknie teraz Duduś wygląda! :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sie 04, 2022 17:13 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

Biedny Duduś... Dobrze, że trafił pod Twoją opiekę.
Obrazek*Obrazek*Obrazek*

Stomachari

 
Posty: 10168
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.


Adopcje: 1 >>

Post » Nie sie 07, 2022 16:40 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> POZNAŃ zgłoś się!-> str. 24

wow
---
:smokin:
http://domowepiwniczne.blogspot.com/ <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

jesteśmy też na FB -> https://web.facebook.com/IKtoTuMruczy/

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 8483
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 08, 2022 9:25 Re: Łódź-FFA 2o19/2o/21/22 -> Ania pisze -> str. 25

Poszło parę złotych na Dudusia. Kochane kocisko, niech sobie żyje spokojnie :kotek:
Obrazek

pisiokot

 
Posty: 12979
Od: Śro maja 03, 2006 15:37
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Borysek., Google [Bot] i 42 gości