Przedwiosenna norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 31, 2021 14:49 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

Żyjemy. Moja poparzona ręka ozdrowiała, strupki schodzą powoli; Belli tyłeczek zdrowy, Kaja przystrzygana dzień po dniu, Odzia, Karamba i Odi mieli zatkane tyłki (Odi najmniej) ale już wszystko gra w każdym przypadku. Jest szansa na wspólny dom dla Odiego i Karamby. I przyszła wiosna, prawie lato :D
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23998
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro mar 31, 2021 17:46 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

8O
Tak szczerze mówiąc myślałam że Odiś zostanie u ciebie 8O
Hmmm, co na to Mała Czarna miauknie?

A co sobie znowu w łapkę zrobiłaś? :strach:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

viewtopic.php?f=8&t=206722

MB&Ofelia

 
Posty: 26534
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw kwi 01, 2021 17:22 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

MB&Ofelia pisze:8O
Tak szczerze mówiąc myślałam że Odiś zostanie u ciebie 8O
Hmmm, co na to Mała Czarna miauknie?

A co sobie znowu w łapkę zrobiłaś? :strach:


Nie wzięłabym go na stałe nigdy - przypominam że to młody kociak, ja mam już swoje lata+obciążenia zdrowotne więc prawdopodobieństwo że mnie przeżyje duże. On w ogóle miał być na kilka miesięcy (miał wyjsc ode mnie do końca maja zeszłego roku, a przed terminem usłyszłam, że jedzie do pracy za granicę/miłosc ją sparła i mam se radzić) więc opcja wyadoptowania go do koleżanki z pracy - ogarniętej, rozsądnej, odpowiedzialnej - jest nie do przecenienia. Może razem z Karambą wyjadą do Francji kiedys...
Na FB pisałam, tu widać nie - jak obsmażałam kuraka bąbel oliwy mi prysnął na przegub prawej ręki. Trochę mi to utrudniało życie i pracę.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23998
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw kwi 01, 2021 19:11 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

Za nowy domek :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 35095
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw kwi 01, 2021 20:06 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

O, do koleżanki z pracy? No to Mała Czarna będzie miała wieści o "synećku" :D :wink:
Da sobie radę koleżanka z odkupkiwaniem biedaczka?

A łapki współczuję. Oparzenia bolą saniemowicie :strach:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

viewtopic.php?f=8&t=206722

MB&Ofelia

 
Posty: 26534
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt kwi 02, 2021 16:38 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

MB&Ofelia pisze:O, do koleżanki z pracy? No to Mała Czarna będzie miała wieści o "synećku" :D :wink:
Da sobie radę koleżanka z odkupkiwaniem biedaczka?

A łapki współczuję. Oparzenia bolą saniemowicie :strach:

Tak, wiesci byłyby na pewno.
Jego nie trzeba kupkać jak długo nie da się suchego, daje dobre miesne puszki i mięso, nie daje żreć chleba/bułek/ciastek, które kocha miłoscią wielką. No i od czasu do czasu podaje profilaktycznie Laktulozę, a w momencie zaostrzenia dużo laktulozy. W razie ostatecznosci mogę podjechać lub pójdzie do weta, zresztą miałaby tutorial. On przyjechał do mnie w koszmarnym stanie - biegunki na przemian z zaparciem, miał w jelitach kamienie kałowe. Od tamtego czyszczenia przez wetkę jest w miarę spokój - rożnica w jego samopoczuciu i komforcie kota ogromna. Do małego dziecka nie poleciłabym przecież kota, który wszędzie sadzi kleksy g.wna (koleżanka ma córeczkę kilkuletnią). Przy czym jak pamiętamy jeszcze wszystko się może zdażyć.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23998
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro kwi 07, 2021 7:45 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

Potrzymam kciukasy za domek :ok:

Boże, ta zima się nigdy nie skończy. Mrozek dowalił dziś u nas dobry!
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52644
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 3 >>

Post » Czw kwi 08, 2021 18:32 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

Odiś mój syneciek. Duzia mię mówiła że Ciocia Alienor mówiła że mozie będzieś miał swojego domcia. Troszku się zmartwiłam bo jak to cię nie bedzie na forumie i nie będę mogła miaukać do cie, ale Duzia mię uspokojała że będą wieści. No to niech będzie ino coby wieści były. A mozie twój domek se wejdzie na foruma to będzie duzio wieści.
Pamiątaj coby być grzecznym kotku, miziać Duzią, siusiać ino do kuwetki i amciaj zdrownie i mniamusnie coby cię kupalek nie cisł w dupinkę.
Lizu lizu po uśku mój koffany syneciek.
Mała Ciorna Carmen
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

viewtopic.php?f=8&t=206722

MB&Ofelia

 
Posty: 26534
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt kwi 09, 2021 19:58 Re: Przedwiosenna norka Alienorka

No na foruma to na pewno nie wejdzie, bo nie za bardzo mówi czy pisze po polsku. A młoda za młoda by czytać i pisać i to jeszcze na forumie :wink:
Dzis chłodno, ale przynajmniej było słońce i to nie w sekwencji słońce - czarne chmury - burza snieżna i tak co 2-3 godziny. Kaja coraz bardziej się "wyłącza", choć miskę opróżnia z dużą radoscią, lepiej niż wczesniej. Ciągnie się za mną przeziębienie - jak jednego dnia już niby lepiej tak drugiego znów się robi nie teges. A jednoczesnie nie na tyle źle, żeby isc na chorobowe. Jeszcze dzis mój tata dzwonił, że moja chrzesna ma covida i leży w tymczasowym w Katowicach pod respiratorem i nie jest za ciekawie :( . Tuż przed swiętami zmarł na covid kumpel Ali - miał tylko 29 lat. Towarzystwo daje mi zajęcie bo a to kłaczek a to siczek a to kupka zgubiona w gonitwie, więc jakos daję radę, ale bez rewelacji.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23998
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: antek6532, Ella96, LimLim i 127 gości