Pan Bykowy - dokocenie.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lis 16, 2020 20:08 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Gretta pisze:Jaki ładny! :1luvu:

Przekażę mu.
On mi bardzo człowieka przypomina, ma takie niezwykle oczy.

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lis 16, 2020 20:18 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Super, że się jednak w domu poczuł, jak na swoim :) Oby Miśka (?) mu nie dokuczała i zaakceptowała :)

maczkowa

 
Posty: 3186
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pon lis 16, 2020 21:06 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Na pewno miał kiedyś dom! Będzie dobrze! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon lis 16, 2020 22:27 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

maczkowa pisze:Super, że się jednak w domu poczuł, jak na swoim :) Oby Miśka (?) mu nie dokuczała i zaakceptowała :)


Tak, bardzo się cieszę. A co do Miśki, no oby. Trudno nam będzie dom podzielić na trzy :wink:
I rzeczona Misia, w wersji kochane serduszko i dzika pirania:
Obrazek
Obrazek

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lis 16, 2020 22:31 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

jolabuk5 pisze:Na pewno miał kiedyś dom! Będzie dobrze! :ok: :ok: :ok:

Też tak myślę, na naszym osiedlu mieszka sporo starszych osób, niektórzy wprowadzili się tu, gdy osiedle nie było jeszcze osiedlem a osobną wioską pod Wrocławiem. Umiera to pokolenie i zostają zwierzęta. A ich domy zamieniają się w weekendowe domy nowych właścicieli. Pan Bykowy choć strachulec, zaskakująco dobrze sobie radzi.

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lis 17, 2020 1:45 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Misiunia jest śliczna :1luvu:
Oby się miedzy nimi ułożyło! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 18, 2020 7:29 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

:ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52323
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 3 >>

Post » Śro lis 18, 2020 10:47 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Fhranka pisze:On mi bardzo człowieka przypomina, ma takie niezwykle oczy.

Też na te oczy zwróciłam uwagę. Ładny jest, a że brudny to pikuś, domyje się.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=207304

ewar

 
Posty: 49763
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro lis 18, 2020 20:03 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Pan Bykowy był dziś czesany, zdecydowanie to kocha. Kręci się jednak przy tym strasznie, ugniata, wywala brzuch do głaskania. Ostatecznie więc tego czesania wiele nie było, ale kotu się podobało.
Je, pije, sika. Dużo mruczy, ugniata, i nie interesuje go póki co świat za klatką.
Grzecznie zjada tony tabletek i syropów. Kuwetę ogarnia.

Misia jeszcze go nie zabiła, co więcej prawie wcale nie podchodzi do klatek. Jest trochę przestraszona, smutna i łełkająca. Ona tak słodko biadolić, gdy coś jej nie pasuje.
Czyli póki co nie jest źle.

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lis 18, 2020 20:08 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Z Panem Bykowym to super :ok:

To jeszcze życzę, żeby Misia przebolała obecność drugiego kota i lepiej się poczuła :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8423
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro lis 18, 2020 20:56 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Teraz najważniejsze, żeby Misia zechciała go tolerować w swoim królestwie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lis 21, 2020 17:00 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Pan Bykowy się byczy :wink:
A tak na serio, czy to ok, że kot właściwie cały czas leży w legowisku? Nie zawsze śpi, sporo patrzy, gdy jest glaskany lub czesany dużo barankuje, ugniata, cieszy się i wtedy się ożywia. A poza tym wychodzi tylko do kuwety i czasami do miski, zależy co kuchnia serwuje. Do BARFa nie trzeba go namawiać ;) Ogólnie je, pije i wszystko jest chyba dobrze.
Czytałam, że niektóre koty tak robią, jakby odsypiały bezdomność.
Nie chce go wlec do weta, bo raz, że we wtorek ma kontrolę, a dwa, że on się strasznie boi. Ostatnio w drodze do weta, u weta i w drodze powrotnej cały czas robił kupy. A wczoraj, gdy musiałam go wyjąć na chwilę z legowiska (pobrudził kałem kocyk) tak się przestraszył, że aż się zesikał biedak.
Misia się nim mało interesuje, on nią zupełnie. Nie podchodzi nawet do otwartych drzwi kennela. Dziś, gdy miał te drzwi otwarte, Misia pierwszy raz do niego podeszła, nawet łebek włożyła, powąchała i sobie poszła.

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lis 21, 2020 18:19 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Jeśli nie wygląda na smutnego i apatycznego, tylko po prostu leży w miejscu, które uznał za najbezpieczniejsze i spogląda z zaciekawieniem, a nawet się ożywia na widok człowieka, to myślę, że nie ma na razie powodu do niepokoju :)
Gdyby trwało to dłużej (powiedzmy jeszcze kolejne 2 tyg.), to bym się pewnie zastanowiła, czy ruch nie sprawia mu bólu. Jakieś zwyrodnienie stawu na przykład. Ale teraz to chyba w normie.
Jak będziecie na kontroli we wtorek, to wet może przy okazji obmacać kręgosłup i biodra.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8423
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lis 21, 2020 22:35 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Dziękuję Stomachari, mój najstarszy kot ma 4,5 roku. Brak mi doświadczenia, wiedzy.
Pan Bykowy ma zlamany mostek i żebra, początkowo usłyszałam, że to świeże złamanie, na ostatniej wizycie ze stare. Urok dużych klinik. Co i rusz nowy lekarz, który w czasie rozmowy czyta kartę kota.
Jak się to wszystko uspokoi zabierzemy kota do naszej wetki. Chcę by prowadził go ktoś, kto kota zna, kojarzy jego historię, imię, nawyki i charakter.
Bardzo Ci dziękuję, za poświęcony czas!

Fhranka

 
Posty: 346
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lis 21, 2020 22:41 Re: Kot nie chce korzystać z kociej budki. Chory kot.

Zapomniałam o tym mostku.
On też może odpowiadać za mniejszą ruchliwość.

Mam nadzieję nie wprowadzić nigdy w błąd...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8423
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lukas123 i 85 gości