Adaptacja Pandy / Olo

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 19, 2020 18:27 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Uff udało mi się zamieścić zdjęcia po wielu próbach, Zapamiętam sposób na zaś. Nie chciałam się logować by nie dostawać na telefon e-mail i reklam itd.
Tak Theo to 3,5 letni kot śmieszny ma wygląd z tą ciemna grzywką, a jak zmarszczy czoło to wygląda jak krytyk i malkontent. W rezultacie to w dużym ciele małe dziecko, ufne i kochające całym serduszkiem. Chodzi za mną w krok krok, do każdej zabawy się dołącza z pełnym zaangażowaniem. Biega z Hugonem i kopiuje jego zachowania, ale nie wszystko jest w stanie wykonać bo jest cięższy i bardziej niezdarny. Ja nareszcie mam spokój bo Hugo już mnie nie męczy aby się nim zajmować i gonić go by on mógł uciekać. Theo nawet zaczął świergolić jak Hugo, a wcześniej tego nie robił. Jedynie boi się otwartych drzwi wejściowych. Z przerażeniem ucieka i chowa się w jakiś ciasny kąt.
Pokażę wam jeszcze jeden nabytek na którym na sto procent zakończę dokocenie, zastanawiam się czy aby nie szukać mu nowego domku będzie trudno bo to dwuletni kocurek, delikatny jak dziewczynka, szczuplutki odrobinę większy od Hugona ale leciutki jak pióreczko. Wszystkiemu przygląda się bardzo szczegółowo i dokładnie ale nie nawiązuje żadnych więzi ani ze mną ani z kotami, które zachęcają go zachęcają go do zabawy. Dzięki Theo nie było żadnych problemów i agresji w stosunku do Milo - Theo kocha cały świat i wszystkich, a Hugo poszedł za jego przykładem, Milo zgarnięty spod krzaczka przychodził na jedzenie nawet w deszcz, przemoczony czekał koło budki gdzie wykładam karmę, po tygodniu już byliśmy w komitywie, mogłam go głaskać i dotykać. On cały czas czekał gdzieś w pobliżu i biegł na jedzenie jak tylko mnie zobaczył, było zimno padał deszcz i tak mi się zrobiło go żal i wzięłam pomyślałam przy dwóch może być i trzeci, dam radę. Milo to taki duszek delikatny.
A to Milo cały biały kotek, jeszcze wymaga domycia noska. Myjemy ciepłą woda i już powoli wyłania się różowy nosek.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obserwuję Milo, lekko nie nachalnie nawiązuję kontakt, delikatnie pogłaskam, pogadam, wezmę na ręce jak zauważam, że nie czuje się komfortowo to zostawiam. Może moje koty za dynamiczne, za głośne. A może za dużo bodźców. Chyba nigdy nie był w domu, nie znał kuwety, uczyłam od podstaw 2 dni, chował się w kąciku i się załatwiał, dobrze ,ze w mojej obecności, na szczęście miałam w domu Urina Stop. Nosiłam go do łazienki jak były tam koty aby zobaczył jak one to robią, potem 3 razy dziennie wstawiałam go do kuwety i zazwyczaj zawsze coś zrobił. Teraz nie ma już problemu, tylko czasem nie zakopuje żwirkiem tylko staranie i porządnie kafelkami. Zobaczę jak będzie dalej może powinien być jedynakiem i to byłoby dla niego najlepsze.
Ostatnio edytowano Sob lis 21, 2020 18:25 przez Taischa, łącznie edytowano 2 razy

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Czw lis 19, 2020 18:32 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Śliczny kotek, daj mu czas, może będzie mu dobrze u Was. Ale jak znajdziesz dobry, odpowiedzialny domek, to można spróbować adopcji.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lis 19, 2020 20:41 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Dam czas dla Milo może się bardziej otworzy na mnie lub na koty jak nie to będę szukała mu dobrego domku. Byłam pewna, że to kotka miała być Mila / Milagros, a tu zonk trzeci kocurek. Mówię do niego czasami "moje małe rozczarownie".
Teraz mam problem bo pod krzaczkiem jest jeszcze jeden bezdomniaczek od kilku dni nie chce odejść, wyczekuje na człowieka. Cieszy się, ociera, przyjacielski, zero agresji i pazurów, można go przestawiać z miejsca na miejsce taki misio. W oczach ma bezdenną wdzięczność i miłość za napełnienie miseczki ale chyba bardziej pragnie kontaktu z człowiekiem i głasków. To matryca mojego Theo, a może nawet są rodzeństwem bo są tej samej budowy bardziej krępi, szersze kości, a noski jak guziczki rozpłaszczone. Ten jest cały biały tylko ogonek i uszka czarne. Zadzwoniłam do pobliskich schronisk nie przyjmują takich kotów którym nie zagraża poważna choroba, w schroniskach zatrzęsienie małych i chorych kotków. Mówią ze koty starsze nie mają szans na adopcje. Zrobiłam ogłoszenia poumieszczałam na rożnych stronach ale zero odzewu. Zawiozłam do weta dał mu wczoraj zastrzyk przeciwzapalny, ma niewyraźne oczka, Pani ze schroniska obejrzała jego zdjęcia i poradziła antybiotyk. Jutro weterynarz da mu to będę dodawała do karmy. Tyle tylko mogę zrobić, rozum mi mówi że nie mogę go wziąć do domu. Wczoraj wieczorem zbudowałam mu naprędce spanie w skrzynce, postawiłam ją bokiem wyłożyłam styropianem , a Pani ze schroniska powiedziała aby nakryć to kocem. Koc złożyłam na trzy części okleiłam czarnymi workami na śmiecie z obydwu stron aby nie wchłaniał wilgoci, sąsiadka dala ręcznik pod spód koca i nakryłam tym skrzyneczkę, jakoś się w niej mieści. Trzeba coś wymyślić solidniejszego i bardziej estetycznego.

Moje pierwsze spotkanie z Theodorem, tak na mnie cały czas patrzył i towarzyszył mi w spacerach krok w krok, no i jak go było nie zabrać do domu.
Obrazek

A to bezdomniaczek spod krzaczka
Obrazek

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Czw lis 19, 2020 21:31 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Milo ma świetne, spiczaste uszy :)
Jeśli nie ma mobbingu, do kuwety nie boi się chodzić, żaden kot go nie goni, to raczej źle mu nie jest. I trudno powiedzieć, czy jako jedynak szybciej by się otworzył, czy raczej brak innych kotów mogących mu pokazać, że jest bezpiecznie, jeszcze by nasilił ewentualne lęki.

ALE ponieważ łatwiej znaleźć zjawiskowemu białemu kotu dom niż krówkowi, to mam już wizję wydania Milo do dobrego i sprawdzonego domku, a przyjęcia kota spod krzaczka...

Niepokojąca jest wydzielina wokół oczu i nosa u kota spod krzaczka. Jak coś takiego widzę, to zaraz nasuwa mi się: czy to aby nie chlamydie.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8423
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lis 20, 2020 0:27 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Stomachari pisze:Milo ma świetne, spiczaste uszy :)
Jeśli nie ma mobbingu, do kuwety nie boi się chodzić, żaden kot go nie goni, to raczej źle mu nie jest. I trudno powiedzieć, czy jako jedynak szybciej by się otworzył, czy raczej brak innych kotów mogących mu pokazać, że jest bezpiecznie, jeszcze by nasilił ewentualne lęki.

ALE ponieważ łatwiej znaleźć zjawiskowemu białemu kotu dom niż krówkowi, to mam już wizję wydania Milo do dobrego i sprawdzonego domku, a przyjęcia kota spod krzaczka...

Niepokojąca jest wydzielina wokół oczu i nosa u kota spod krzaczka. Jak coś takiego widzę, to zaraz nasuwa mi się: czy to aby nie chlamydie.


Też mi tak szybko ta myśl przemokła przez głowę aby dla Milo znaleźć dom, a tego spod krzaczka dzaadaptować :?
To budka, którą późnym wieczorem zrobiłam, dziś juz nakryta kocem i odwrócona bokiem do krzaczka tak by jak najmniej wiatru wiało do środka.
Obrazek

Pani ze schroniska prosiła o jego zdjęcia, powiększała i oglądała oczy i stwierdziła, że brudasek i ona nie widzi nic niepokojącego gdzieś mam zapisane co proponowała jaki lek - z inf w sieci wynikało, że to coś na skórę, od ropni itd. Jutro jak będę u weta to mu pokażę, On bardzo szybko go obejrzał nie miał czasu bo miał już w gabinecie sterylkę i dlatego ten zastrzyk. Kot teraz ucieka przede mną tak o dwa kroki a wczoraj to po wyjęciu z transporterato znikł na co najmniej 3 godziny jednak perspektywa pełnej miski przeważyła i wrócił.
Dziś po południu była u mnie osoba, która prowadzi salon dla zwierząt - poprosiłam by do mnie przyszła bo 3 koty to problem do niej dowieźć, chciałam by obcięła pazurki bo ja nie dam rady sama, trzeba przytrzymać itd. Miła osoba i widać, że kocha zwierzęta. Moja narzuta na łóżko była narażona na zniszczenie. Hugo najwięcej wyciąga pazury nawet do mnie bo jest za szybki i zanim pomyśli to już działa. Więc mogłabym tylko jego ale jak ciąć to wszystkim kotom. Wynikło z tego też fajne rozwiązanie bo opowiadałam o tym biednym kotku spod krzaczka i jej mama później zadzwoniła, że ona może mi dać budkę ze steradianu jutro przyniesie po 15.00 Super, bo dziś wieje, cały dzień deszcz, zimno i mokro, a w budce będzie cieplej i wygodniej. Jak chcę to załatwią mi słomę do tej budki, No to juz jest jakieś rozwiązanie, nie najlepsa opcja ale lepiej niz to co jest teraz.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Pt lis 20, 2020 0:47 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Taischa, fajnie, ze zrobiłaś kotu schronienie, ale to wystarczy na taka porę, jak teraz, gdy jest dośc ciepło i za bardzo nie pada.
Naprawdę tanim sumptem można zrobić znacznie lepiej chroniący domek, musi być zamknięte pudło styropianowe, ściany o gr. c/a 4-5 cm, oklejone właśnie grubym workiem foliowym , z jedną dziurą na dłuższym boku i dziurą blisko krawędzi. A do środka- koniecznie
skrawki polarowe, najlepiej kilka grubszych kawałków na dno najdalszy od wejścia kąt, a w srodku sporo ścinek takiego dośc grubego polaru, zeby kot mógł się w tym zakowac. Polar jest s,wietny, bo nie nasiąka wodą, nie pleśnieje, , bardzo dobrze trzyma ciepło- sprawdza się najlepiej. Koce niestety nie są dobre, bo właśnie nasiąkają wilgocią, żadne kartony- plesnieją i domek musi być mały, żeby kot po wejściu do środka mógł ogrzac wnętrza własnym ciałem, własnym ciepłem.

Zaraz poszukam wątku o domkach stryropianowych, jak się robi i spróbuję poszukac na allegro pudełek, które wykorzystywaliśmy w zeszłym roku plus ścinek poprodukcyjnych polarowych.

Super, że im pomagasz :)! Staraj się szukać Milo domku,a też możesz spróbować ogłaszać tego spod domku, taki miziak oswojony może kogoś ujmie za serce

Twoje koty kończą się na "o" Hugo, Theo, Milo..u mnie wszystkie na Ek- Szarek, Klonek, Plamek, Dymek itp itd ;)

maczkowa

 
Posty: 3186
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt lis 20, 2020 0:59 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Tu masz te wątki o budkach styropianowych:
Instrukcja wykonania:
viewtopic.php?f=1&t=67461

Szczególnie pomocny jest taki film:
https://vimeo.com/188081426

Gdzie kupić:
viewtopic.php?f=1&t=119926

Ale wiesz, ja bym chyba nie wytrzymała i wzięła tego czwartego kota, zakładając, że jednego na pewno wyadoptujesz (biały ma duże szanse na adopcję, ludzie lubią takie koty). Bo tak jak pisze maczkowa - jak przyjdą mrozy, to taki kot ma małe szanse przeżyć.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lis 20, 2020 1:03 Re: dwa kocurki niewykastrowane

https://allegro.pl/oferta/styropianowy- ... 701b8c0118
ten byłby niezly, ale musiałabyś otwór wyciąc plus jakąs taśmą okleić, zeby się trzymało razem i było szczelne.
ma dobry kształt, prostokątny, na dłuższej scianie z boku można wyciąć dziurę, a kot moze sie wdrugim koncu chować. Na allegro jest sporo kwadratowych , już z dziurami, ael moim zd. sześciany się gorzej sprawdzają.
ścinek nie znalazłam, są tylko polary, mozna kupic i samemu pociac, dla jednego kota nie jest to duża robota. MOżna też polarowe koce za grosze kupić na promocjach w yisku, czy innych tego typu sklepach. Ale właśnie koniecznie polarowe.
jeszcze ten wątek o robieniu domku
edit- Jola już wkleiła :)

tu jest juz z gotowym wejściem, ale on z koleu dla jednego kota jest przyduży, chyba, że sporo więcej polarków tam napchać
https://allegro.pl/oferta/dom-dla-kota- ... 4291fbf951

maczkowa

 
Posty: 3186
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt lis 20, 2020 6:34 Re: dwa kocurki niewykastrowane

[quote="jolabuk5"
Ale wiesz, ja bym chyba nie wytrzymała i wzięła tego czwartego kota, zakładając, że jednego na pewno wyadaptujesz (biały ma duże szanse na adopcję, ludzie lubią takie koty). Bo tak jak pisze maczkowa - jak przyjdą mrozy, to taki kot ma małe szanse przeżyć.[/quote]

Nie nie mogę bo łatwo przekroczyć granicę rozsądku, za chwile ulituje się nad następnymi, przychodzi na karmienie na to miejsce jeszcze czarny i szary koteczek, nie staram się nawiązywać więzi z nimi, mam taką nadzieję, że maja jakąś miejscówkę gdzie maja jakiejkolwiek schronienie bo przychodzą raz dziennie zjedzą pokręcą się i znikają. Ku swojej przestrodze opowiem wam o pewnej znanej z widzenia osobie, fajny chłopak, który miał psa, przeszedł na emeryturę miał więcej czasu i przygarnął małego bezdomnego kotka, a potem ludzie wrzucali mu na balkon, pod drzwi maleństwa, nie miał sumienia nie pomóc, prosił nie podrzucajcie mi kotów. Skończyło się na tym,że całą emeryturę wydawał na jedzenie dla zwierząt, prosił o pomoc na facebooku, nie dawał rady już dbać o nie bo się rozchorował, umarł i Animalsi zabrali parę kotów a około 14 wystawiono za drzwi twierdząc, że mogą być wolnożyjącymi przez jakiś czas koty te błąkały się, siedziały pod tym domem i nikt z mieszkańców im nie pomagał. Smutne to bardzo.
Więc ja skupie się jedynie na takiej pomocy abym nie zaszkodziła sobie i nie przekroczyła tej granicy dla mnie są to 3 koty.
Dziś zobaczę co to za budkę mi przyniosą, zrobię jak na tym filmiku okleję folia bąbelkowa, itd, może daszek dokleję, tylko sie zastanawiam czy ten kot z tego skorzysta. Moze najpierw postawie ta budke jeśli mu sie spodoba to stopniowo bede ulepszała, polar kupie jakiś w lumpie, potne itd.
Ja już dziś sporo wydaje na dokarmianie 4/5 saszetek lub tacek dziennie plus dla każdego kota miarka suchej karmy. Ale ok. tyle mogę, całego świata nie zbawię, nie dam rady. Rozmawiam z ludźmi na temat bezdomności kotów i myślę, ze jeśli przejdę na emeryturę a może juz po nowym roku jak będę miała mniej zajęć w pracy to utworze stowarzyszenie, zrobię ankietę wśród mieszkańców na temat bezdomności kotów, co proponują , jakie rozwiązania i wówczas byłaby siła nacisku na władze miasta aby otworzyć schronisko z prawdziwego zdarzenia. jakieś profesjonalne akcje sterylizacji kotów włącznie z przeszkolonymi pracownikami zaopatrzonymi w odpowiednie urządzenia, łapki itd. miejsce gdzie koty by dochodziły po niej do siebie, a nie zmuszanie osób prywatnych- chcesz stryrylizację dla kota wolnożyjącego to zapewnij mu potem opiekę i dokarmianie, nie wszyscy mogą i potrafią się tym zając, mają małe dzieci, trudne warunki bytowe, czy tez niechęć reszty rodziny, partnerów itd Takie mam marzenia ostatnio, wiem, że jeśli już to należy znaleźć rozwiązania systemowe, bo człowiek sam mało może i pomagając coraz większej ilości kotom - ciągle pojawiają sie nowe, może zaszkodzić sobie, włącznie z otrzymaniem opini, łatką "nawiedzonej osoby" ;-).

Ja już teraz sporo wydaję na swoje koty w tym profilaktycznie vetomune, anti-herpes, wizyty u weta, żwirek, zabawki, nie chce nawet liczyć bo tego jest sporo. Zresztą same wiecie jak to jest. Sprzątanie pod koty bo dużo sierści, częstsze mycie lub przetarcie codziennie podłóg, muszę, bo mam alergie,minimum raz dziennie sesja oczyszczania powietrza, wyczesywanie sierści aby zminimalizować ilość, kuwety przy trzech kotach to tez zajecie. Zaczęłam życie planować pod koty, tam nie pojadę, bo koty za długo by mnie nie było, wakacje najwyżej weekend, muszę wrócić o określonej godzinie bo dokarmiam, ba nawet z pracy wychodzę w miedzy czasie bo czarny kotek czeka na jedzenie w godzinach 13-14.00. Dobrze, ze pracuję po drugiej stronie ulicy i jedzenie dla kotów mam zawsze z sobą (suchą i mokrą).
Dzisiaj weterynarz dla bezdomniaka ale bez kota po leki, wyskoczę z pracy, potem dokarmianie i nowa budka obejrzę co mi ta Pani przyniesie i jak ją zaadaptować dla kota według waszych wskazówek i zamieszczonych filmików. Taki mam plan na dziś. Rozpisałam się ale nie narzekam to był mój wybór i wiedziałam jakie będą konsekwencje tych decyzji. Nie napisałam o plusach posiadania kota ale wy to wiecie doskonale :D
Tak więc na dzień dzisiejszy rozum mówi nie dla czwartego kota w domu. Dzięki za wskazówki, działam dalej, mówię sobie rób to co możesz ale nie ponad swoje możliwości.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Pt lis 20, 2020 9:14 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Bardzo rozsądnie podchodzisz do sprawy i trzymam kciuki, żeby Twoje plany się powiodły! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Prawda, opieka nad kotami to kosztowne i absorbujące zajęcie. Wszyscy tu na forum o tym wiemy!
Najtrudniejsze są decyzje, gdy bezdomny kot jest oswojony. Dzikuski potrzebują ciepłego schronienia i pełnej michy, ale te oswojone chciałyby domu. I wtedy zawsze jest konflikt serca i rozumu.
Lubisz czytać o kotach? Mogę Ci wysłać na maila "Pamiętnik Babuni", bardzo wzruszająca książka, która powstawała w odcinkach tu, na forum! Była jakiś czas dostępna w necie i wtedy sobie ściągnęłam. Teraz nie można jej nigdzie kupić, bo wydano ją w maleńkim nakładzie, dawno wyczerpanym. Jesli chcesz, to wyślij mi maila na pw.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32987
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lis 20, 2020 14:52 Re: dwa kocurki niewykastrowane

maczkowa pisze:Taischa, fajnie, ze zrobiłaś kotu schronienie, ale to wystarczy na taka porę, jak teraz, gdy jest dośc ciepło i za bardzo nie pada.
Naprawdę tanim sumptem można zrobić znacznie lepiej chroniący domek, musi być zamknięte pudło styropianowe, ściany o gr. c/a 4-5 cm, oklejone właśnie grubym workiem foliowym , z jedną dziurą na dłuższym boku i dziurą blisko krawędzi. A do środka- koniecznie
skrawki polarowe, najlepiej kilka grubszych kawałków na dno najdalszy od wejścia kąt, a w srodku sporo ścinek takiego dośc grubego polaru, zeby kot mógł się w tym zakowac. Polar jest s,wietny, bo nie nasiąka wodą, nie pleśnieje, , bardzo dobrze trzyma ciepło- sprawdza się najlepiej. Koce niestety nie są dobre, bo właśnie nasiąkają wilgocią, żadne kartony- plesnieją i domek musi być mały, żeby kot po wejściu do środka mógł ogrzac wnętrza własnym ciałem, własnym ciepłem.

Zaraz poszukam wątku o domkach stryropianowych, jak się robi i spróbuję poszukac na allegro pudełek, które wykorzystywaliśmy w zeszłym roku plus ścinek poprodukcyjnych polarowych.

Super, że im pomagasz :)! Staraj się szukać Milo domku,a też możesz spróbować ogłaszać tego spod domku, taki miziak oswojony może kogoś ujmie za serce

Twoje koty kończą się na "o" Hugo, Theo, Milo..u mnie wszystkie na Ek- Szarek, Klonek, Plamek, Dymek itp itd ;)



Tak tak, dzis juz bedzie miał lepsze schronienie, to na zdjeciu to tymczasowe na 1 noc było, potem położyłam na wszystko koc okliony folia aby nie wchniałał wilgoci, a od dziś ma mieć budkę styropianową, idzie ku lepszemu, jest malutka szansa na dom dla niego trzymajmy kciuki.

Ale jesteś spostrzegawcza z tą końcówką kocich imion, ja nie zauważyłam tego dopiero jak napisałaś - fajnie wyszło, to było nie zamierzone :cat3: :catmilk: :kitty:

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Sob lis 21, 2020 16:27 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Kotek spod krzaczka ma już budkę ze styropianu oklejoną czarnym workiem foliowym, musiał tylko odrobinę powiększyć dziurę, nie chciał do nie wejść, zanosiło się na burzę i deszcz, zaczęło wiać, a on 2 godziny leżał na trawie a budkę ignorował wiać postawiłam obok skrzyneczkę w której wcześniej nocował, Tak jak w dużej literze A budka i skrzyneczka stykają się krawędziami bocznychi ścianek, a wejścia do nich są od środka litery A nie wiem jasno to opisałam, To wyczystko nakryłam kocem oklejonym folia z dwóch stron tak , że jest taki jakby zadaszenie przed wejściem do obuchowy miejscówek. Zdecydował się siedzieć w skrzynce, ale rano jak zeszłam to spał w budce. O siódmej rano zniosłam jedzenie był tez czarny kotek pod samochodem (chyba ma gdzieś miejscówkę, bo gdzieś odchodzi na noc i w ciągu dnia przychodzi na karmienia. Budka była niczym nie wypełniona więc rano przejrzałam szafę i jedna z polarowych bluz najstarszą poświęciłam i pocięłam na kawałeczki i wymościłam środek, potem poszłam do lumpeksu i kupiłam dwa koce polarowe. Jeden koc pocięłam i tymi kawałkami wymościłam budkę, a jeden większy kawałek włożyłam do skrzyneczki na styropian pod pupkę i znowu siedzi tylko w skrzyneczce, a nie w budce gdzie byłoby mu dużo cieplej. Przez cały dzień nie wszedł i to mnie martwi, może na noc znowu wejdzie i jak poczuje, że jest tam cieplej to zacznie z budki korzystać.
Tak wygldał rano.
Obrazek

Na takie kawałki pocięłam koc z polaru, drugi też kupiłam na ten cel, może będę dokładała sukcesywnie jak on już załapie, że jest mu w tej budce cieplej i nauczy się w tych kawałkach zakopywać.
Obrazek
W nocy spać nie mogłam myśląc czy on jest w budce czy na zewnątrz, jednak poza głupimi sms-a z pytaniem czy można przyjechać po kotka, ile ma lat, to nikt się nie odzywa, kto by go chciał.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 134
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Sob lis 21, 2020 18:28 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Możesz spróbować pokropić walerianą wewnątrz budki. Czasami skutkuje.
U mnie jeden kocurek przez kilka dni siedział w budce tylko jak go do niej wsadziłam chociaż raz dziennie. Potem wreszcie się zdecydował, że sam też będzie wchodził.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8423
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lis 21, 2020 20:12 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Oj, może jednak nie. On nie jest tam sam, a waleriana działa na koty pobudzająco i może je prowokować do bójek. Może on po prostu w ciągu dnia woli obserwować okolicę ze skrzyneczki.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 20325
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Sob lis 21, 2020 22:05 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Taischa, a czy Milo reaguje jak do niego mówisz? Piszesz, że masz z nim słaby kontakt, koty też. I przeszło mi przez myśl, że on może być głuchy. To się podobno u białych kotów zdarza.
Pozdrowienia od mojego czarnego Milo :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7696
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lukas123 i 85 gości

cron