Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,,...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 15, 2020 20:37 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

:cry: [']
Obrazek
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Filemon 07.2011 - 14.03.2020 ['] - żegnaj Przyjacielu wszystkich tymczasów i rezydentów
Mała Matylda (FeLV +) odeszła za tęczowy most ['] - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz - kosmetyki, biżu, ciuszki, książki i inne- viewtopic.php?f=27&t=202961

ametyst55

 
Posty: 19675
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Sob wrz 26, 2020 16:17 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Taizu dziękuje za karmę :1luvu:
10 dni temu zabrałam dzieciorom kota , widzę przez okno coś se przerzucają na rowerach , coś rzucają na chodnik a przy tym tak ryje darli , coś biegnie za nimi Kot. Wkurwiłam się i zeszłam na dół szukam idiotów nie widzę , ale ich słyszę i zabawke se zrobili z kota ..Pytam się a wy co a jeden do mnie pani mi zrobiła zdjęcie ..Ale ich spieprzyłam i zabrałam kota , tego było mi trza :evil: mały ma coś niecałe 3 miesiące , głodny taki ciągle jeszcze się rzuca na jedzenie ..Kurna gąbke mi wczoraj poskubał szok , mam nadzieje że nie połknął..Nie moge mu dac tyle ile by zjadł bo pęknie a prędzej się osra :|
Obrazek
Jadę sobie dwa dni temu na działkę widzę kota na poboczu już kiedyś o nim słyszałam ale nie widziałam.. Schodzę z rowera wołam idzie
taki jakiś najeżony , Daje mu jeść nie miałam żadnej miseczki , kot ma problem z jedzeniem , dotykam go i szok od przednich łapek w tył same kołtuny ...I kości na wierzchu ...Zostawiam jadę do domu ale myśle zapowiadają deszcze a on w tych kołtunach ....Biore transporter jadę kotki nie ma .Jadę pod wieczór znów jest i zabieram na działke na razie w altane do domu już nie dam rady ..Była przerazona wygląda okropnie i tak do weta teraz nie dam rady dopiero pod koniec tygodnia , ale mysle se chociaż zje i nie będzie mokła..I dziś ona kocha ten transporter z kocykiem na jedzenie sie rzuca i buczy ...Dziś się do mnie łasiła sicha sterczy odbyt ma bardzo czerwony ale kupa była ok..
Obrazek
Obrazek
Obrazek
I jestem jak bomba ile można , przecież kiedys to był kogoś kot ..Mały bardzo oswojony z nieba nie spadł ..Co jest grane .. :evil:

lidka02

 
Posty: 15316
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

Post » Sob wrz 26, 2020 16:26 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Jaka bieda :( ona nie ma czasem problemu z zębami ?

Ja ostatnio leczyłam właśnie taką biedę z wiszącą śliną u pyska, ale ona już nic nie mogła jeść. Wyrwaliśmy jej część zębów i koteczka wróciła do formy, ale trochę to trwało i sporo kosztowało. Kotusia też była strasznie chuda.
Obrazek
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Filemon 07.2011 - 14.03.2020 ['] - żegnaj Przyjacielu wszystkich tymczasów i rezydentów
Mała Matylda (FeLV +) odeszła za tęczowy most ['] - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz - kosmetyki, biżu, ciuszki, książki i inne- viewtopic.php?f=27&t=202961

ametyst55

 
Posty: 19675
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Sob wrz 26, 2020 16:29 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Wiesz.. tego się juz nie da inteligentnie skomentować... :cry:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16252
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob wrz 26, 2020 17:00 Re: Koty u zbieraczki.... -No patrz jaki ludzie mają dar ,,,

Ma coś z pysiem nie chce jej juz na siłe otwierać na pierwszy rzut oka nie ma dziąseł w ranach jak moje bo mam dwa co maja plazmocytarne zapalenie dziąseł i zęby do wyrwania musze to ogarnąć..
Koteczka ma coś jednak z pysiem może z tyłu jakiś ząb nie wiem , bo bardzo się ślini i je tak że w pysiu boli ...Jak dotre do weta będzie obcięta i pysiu obejrzany ale musi jeszcze chwile zaczekać..
Chore to wszystko jest chce zapaść w zimowy sen..jak ludzie potrafią życie spieprzyć nawet nie wiedzą jak bardzo ,,Kiedys cieszyłam się każdym dniem a teraz każdego dnia sie boje ..Nie mam już miejsca itd , a wciąż kurka wodna coś widzę :( ...
Ostatnio kuzynka wydała kota do adopcji w razie problemu mieli jej go odwieźć a oni jak im kot nasikał na wyrko wywalili go z domu MASAKRA jak ludziom zaufać no jak , jeżdxiliśmy rozwieszaliśmy ogłoszenia , obeszliśmy działki ulice ,parki itd nogi sztywne ..Ktoś widział , ktoś wytruł koty , gdzieś koty na działkach zdychają ...Ludzie koty umierają aż się słuchac nie chce ..Żal kota a wyobraźnia mi pracuje ...
No dół gigant :evil:
Obrazek

lidka02

 
Posty: 15316
Od: Czw cze 09, 2011 9:22

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Jerrymag i 17 gości