(6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 31, 2020 13:01 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Dla obu czarnulek :birthday: :flowerkitty: :dance2: :201439 :torte: :201479 :201463 :201492
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29384
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Pt lip 31, 2020 16:33 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Wszystkiego najkociego Nociu i Nutko :1luvu: :birthday: :catmilk: :201479 :201496

SabaS

 
Posty: 2729
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Pt lip 31, 2020 20:31 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Czarnulkom zdrowia na rocznicę okrągłą!
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3816
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob sie 01, 2020 10:31 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

W imieniu Czarnulek dziękuję za życzenia :1luvu:
Nie dam już Notce sterydu. Widać, zęr się źle czuje, jest smutna, nie chce ze mną spać, ma wysięk z oka i kicha. Swoją rolę spełnił, miał wyciszyć świąd i przestała się drapać. Jak wieczorem jej nie dałam to w nocy przyszła do mnie i spałą przytulona. Biedniusia jest, więc koniec tego i tyle. 10 dni zamiast 14.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob sie 01, 2020 11:22 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Gosiagosia - mieszkam niedaleko szpitala Bielańskiego, przy zbiegu ulic Lindego i Marymoneckiej, a to cudne podwórko to zasługa natury i mojej dozorczyni :D zresztą w sąsiednich bloikach też sa panie które mocno dbają o kwiaty.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob sie 01, 2020 19:56 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Dawno nie byłam, ale wanna cudo. Rodzicom podrzucę, bo ich wanna ponad 30 letnia i nie chcą wymienić, a takie właśnie zacieki mają. Nie dlatego, że kasy nie mają, ale z sentymentu. Taki efekt bez malowania, bez żadnych specyfików ? Wyglada jak nówka sztuka.

Chikita

 
Posty: 3618
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob sie 01, 2020 21:09 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

No też jestem w szoku. My wyrzuciliśmy starą wannę, nawet mi przez myśl nie przeszło, że to można tak odnowić 8O
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3816
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob sie 01, 2020 23:51 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Chikita pisze: Taki efekt bez malowania, bez żadnych specyfików ? Wyglada jak nówka sztuka.

Tak, dokladnie tak. Juz sie przyzwyczailam, ale kilka dni tez nie moglam uwierzyc. Naprawde cudna robota.
Ja tez z sentymentu zostawilam swoja wanne. Jak zobaczylam w sklepie te wspolczesne kawalki akrylu to nie mialam zadnych argumentow za wymiana.

Jestem w Olsztynie. Dotarlam po 22iej, ok 23 ze strachem w sercu pojechalam na dzialke. Nie bylo nas dwa tygodnie. Kocia rodzinka zameldowala sie w calosci i ze zdrowymi pyszczkami. Polknely w 5 min kilo miesa. Potem wytoczyly sie na trawe. :)
Na szczescie, uf.
Dobranoc.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon sie 03, 2020 5:19 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Odpoczywaj!
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51723
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Wto sie 04, 2020 8:54 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Asiu, byłam tylko w niedzielę i to tez wracałam póxnym wieczorem, własciwie w nocy. Ale i tak na dzialce zdązyłysmy w miarę albo wstępnie uporządkować jedną część altany. Wyniosłysmy ogrom rzeczy, gratów, takich staroci, ze oddychac bylo trudno z powodu wspomnień.. Np. kombinezon pszczelarski Taty, już 5 lat nie uzywany, czy pudełko farbek plakatowych z moich czasów uczniowskich.. Wszystko to wyniosłysmy na zewnatrz. kociaki były mocno zainteresowane, ale też chyba zaniepokojone. ochoczo obwąchiwały, ale bardziej je zainteresował grill :D Wczoraj, jak siostra przyjechała na działkę, nie było kociej rodzinki. Po jakimś czasie pojawiła się matka, i zabiera.la w pysku mięso i nosiła na działkę obok, do prezesa. czyżby jednak się wystraszyły? To nie są już zupełnie małe maluchy, skończyły 3 miesiące.. Jednak mam nadzieję, ze wrócą do nas - jest straszny deszcz, u nas mają się gdzie schronić..

Notusia smutna okropnie, tylko siedzi, pomiaukuje. Martwię się. Wprawdzie ma apetyt, ale nieco słabszy. Coś jej jest i nie wiem, czy to tylko psychika, czy też jeszcze źle się czuje fizycznie. oczko mruży, ale wycieku mniej, nie wiem czy to dobry znak, czy moze wydzielina zostaje w środku.. trochę się martwię, nie ukrywam.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto sie 04, 2020 13:46 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Kciuki za Notusię :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29384
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Wto sie 04, 2020 14:06 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Takie porządki mogą wystrachać rodzinę. Ale gdy zrobi się spokojnie jest szansa ,że wrócą. Tym bardziej ,że będzie jedzenie i sucho. Musi się mamunia nadreptać by żarełko przynieść więc możliwy bardzo jest ich powrót.

To nie odpoczęłaś. Wspomnienia s,a miłe ale i bolesne. Trzymaj się :ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51723
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Śro sie 05, 2020 6:58 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Siostra przyuważyła, ze kocia rodzinka przeniosła się za nasza altankę , gdzie na rogu z działką sąsiednią (opuszczoną, nikt tam nie przyjezdża) stoi stary foliak - tam wczoraj kocica nosiła mięso w pyszczku, więc - mam nadzieję - tam siedzą dzieciaki. Wczoraj cały dzien padało i tylko kocia mama przyszła na jedzenie. Ona je jeszcze karmi mlekiem, mimo ze mają już 3 miesiące.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro sie 05, 2020 8:51 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Ważne że kocia rodzinka jest tuż obok ;) a jak się mają Twoje koteczki? Jak Notka po nocy? Było miziu miziu w łóżku czy spała na swoim posłanku?

SabaS

 
Posty: 2729
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Śro sie 05, 2020 8:54 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

SabaS pisze:Ważne że kocia rodzinka jest tuż obok ;) a jak się mają Twoje koteczki? Jak Notka po nocy? Było miziu miziu w łóżku czy spała na swoim posłanku?

Notka spędziła noc na moim krzesle, a wieczór pod krzesłem na ktorym siedziałam. Głaskana od razu mruczy, ale oczka ma smutne i kicha cały czas.. Jutro kontrola u wet, zobaczymy co powie.
Nutki pupa zakwalifikowana do mycia dzisiaj, ech, moze się zmobilizuję przed pracą. Milenka biega, skacze i ciągle czegoś ode mnie chce :wink:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31272
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kaonashi, katikot, kocikocidrapki, kwiryna, Madie, mogli, Taischa i 60 gości